Zyski i straty...

Marta Jakubowska, studentka psychologii z Gdańska, przebojem przeszła przez eliminacje florecistek w mistrzostwach świata w Hongkongu.

Marta Jakubowska w tym roku walczy niezwykle skutecznie i może sprawić miłą niespodziankę w Hongkongu. Fot. Polski Związek Szermierczy

 MISTRZOSTWA ŚWIATA

Eliminacjami florecistek oraz szablistów zakończyła się pierwsza część mistrzostw świata w Hongkongu. Każda z ekip dokonuje bilansu zysków oraz strat. Oczywiście, mocarze tej dyscypliny nie muszą się martwić, bo w komplecie przebrnęli przez tę fazę zawodów. 24-osobowa ekipa Biało-czerwonych zaprezentowała się całkiem przyzwoicie, bo do walki o medale przystąpi 17 pań i panów. W polskiej ekipie zawsze był i będzie postawiony akcent na tę drugą część turnieju, a to przede wszystkim z myślą o kwalifikacjach olimpijskich. A one zaczynają się wiosną przyszłego roku i potrwają do końca marca 2028 r. Najbardziej zabolały nas porażki liderów we florecie, szpadzie oraz szabli, ale o tym nieco później.

Złośliwy los

Julia Walczyk-Klimaszyk, przed przerwą macierzyńską, plasowała się w czołówce światowego rankingu i dopiero niedawno powróciła na planszę. Powoli stara się odzyskać dawny blask i pragnie nawiązać rywalizację z najlepszymi. Z 20-letnią Martą Jakubowską, tegoroczną mistrzynią kraju, mogą stanowić o sile drużyny. Przez eliminacje Jakubowska, na co dzień studentka psychologii Uniwersytetu Gdańskiego, przeszła bez problemu. Odniosła pięć zwycięstw w sześciu walkach i została zwolniona z eliminacji pucharowych. W turnieju głównym Gdańszczankę czekają jednak poważne wyzwania. Już w 1. rundzie zmierzy się z Rosjanką Aiłą Mamiedową, a potem może trafić na Włoszkę Martine Favaretto, wicemistrzynię olimpijską i podwójną mistrzynię świata w drużynie. Z nią nie tak dawno, bo w kwietniu, przegrała w finale Pucharu Świata w Kairze. No, ale najpierw trzeba pokonać niewygodną Rosjankę. Z kolei Walczyk-Klimaszyk, absolwentka chemii poznańskiego Uniwersytetu, potrzebowała dodatkowego pojedynku, który wygrała z Mayą Kagan Tyagunow (Izrael) 15:6. Poznanianka w pierwszej walce w turnieju głównym trafiła na ubiegłoroczną mistrzynię Europy, Francuzkę Evę Lacheray.

W eliminacjach florecistów los sprawił, że doszło w nich do potyczki Andrzeja Rządkowskiego, wicemistrza Europy, z Adamem Jakubowskim i ten pierwszy będzie oglądał dalszą rywalizację z wysokości trybun. Historia powtórzyła się u florecistek. Karolina Żurawska (KU AZS-UAM Poznań) pokonała Amelię Olszewską (Orlen AZS AWFiS Gdańsk) 14:12. Teraz przed nią spore wyzwanie, bowiem zmierzy się z liderką światowego rankingu, multimedalistką IO, MŚ i ME, Włoszką Martinę Batini. Pokonana przez nią Gdańszczanka ostatecznie zajęła 66. pozycję.

Wywrotki liderów

Szymon Hryciuk, lider szablistów, dość nieoczekiwanie swój występ zakończył na eliminacjach. W grupie walczył bez błysku i stąd też czekał go dodatkowy pojedynek z Gruzinem Giorgim Uruszadze, który przegrał wysoko 5:15. Akademik z Katowic zajął ostatecznie 65. miejsce. Jego nieco młodsi koledzy spisali się znacznie lepiej. Piotr Szczepanik (Victor Warszawa) wygrał pięć z sześciu walk i bezpośrednio awansował do 1/32 finału. W pierwszej walce spotka się z Włochem Michelle Gallo, który jest 29. w rankingu FIE, ale w 2024 roku był mistrzem Europy. Benedykt Denkiewicz w dodatkowym pojedynku wygrał z Phongphipatem Ngamem-Nuchem (Tajlandia) 15:8, a Olaf Stasiak (obaj Szabla Ząbki) pokonał Leona Schlaffera (Niemcy) 15:9. Pierwszy trafia na 10. w rankingu Williama Morilla (USA), a drugi na Chińczyka Shaotong Luo.

Przez eliminacje nie przebrnęło siedmioro naszych reprezentantów. Przed pozostałymi spore wyzwanie, bo przecież w większości potykają się z rywalami wyżej notowanymi. Nie ukrywamy jednak, że liczymy na dobre walki Alicji Klasik, brązowej medalistki igrzysk w drużynie oraz brązowej indywidualnie w ostatnich ME. W sobotę rozdane zostaną pierwsze medale, a na planszy pojawią się szpadzistki i floreciści. Natomiast w niedzielę trzy Sosnowiczanki zaprezentują się w turnieju szablistek. Zuzanna Cieślar cały czas przechodzi rehabilitację kontuzjowanego kolana, ale w sobotę ma pojawić się na zajęciach treningowych, a trener Tomasz Dominik poinformował nas, że dzień później jego podopieczna pojawi się na planszy MŚ. W niedzielę o medale walczą też szpadziści.

(sow)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się