Życie po Mundialu w Kanadzie

Zgodnie z nowo podpisanym układem zbiorowym piłkarze otrzymają 50 procent nagrody pieniężnej, jaką kanadyjska federacja dostanie za udział w Mundialu. 40 lat temu mogli liczyć na zwrot kosztów...

Jesse Marsch poprowadził Kanadyjczyków do pierwszego zwycięstwa na mundialu. Fot. Cal Sport Media/SIPA USA/PressFocus

Leszek Jaźwiecki z Vancouver

W Vancouver i w Toronto trwa sprzątanie po Mundialu, choć nadal otwarte są strefy kibica i dalej obowiązują wcześniej przyjęte zasady, choćby takie, jak przedłużona o godzinę sprzedaż napojów alkoholowych. W Toronto, gdzie gospodarze rozegrali tylko jedno remisowe spotkanie z Bośnią i Hercegowiną, ekipy demontują już dodatkowe trybuny na BMO Field, które miały pomieścić więcej widzów.

Vancouver także pożegnało się z mundialem meczem Szwajcarii z Kolumbią. Teraz do głosu dojdą księgowi, by obliczyć, ile ta impreza kosztowała miasto. Jakie będzie dziedzictwo tego Mundialu? Jaką miarą będą mierzone historyczne osiągnięcia podopiecznych Jesse’ego Marscha - pierwszych punktów, pierwszego zwycięstwa, pierwszych meczów w fazie pucharowej? A może wszystko obróci się w jedno: pieniądze?

- W takim momencie często używane jest słowo dziedzictwo, dlatego że wymyśliliśmy plan długoterminowej strategii i to nie chodzi tylko o naszą federację, ale o cały sport Kanady - tłumaczy Kevin Blue, dyrektor i sekretarz generalny Canada Soccer. - Takie imprezy jak mistrzostwa świata w piłce nożnej zawsze są katalizatorem, a nie metą. Dziedzictwo tych mistrzostw będzie miało wiele różnych form - dodaje Blue.

Jedną z nich są finanse. Za awans do 1/8 finału mistrzostw Kanada zgarnęła 18,5 miliona dolarów amerykańskich w postaci nagród pieniężnych podzielonych w następujący sposób: 10 mln za mecze grupowe, 2,5 miliona za koszty przygotowań, 4 miliony za wyjście z grupy, a kolejne 2 miliony dolarów za awans do następnej rundy. A do tego dochodzą jeszcze zwroty kosztów podróży, obozów, zakwaterowania i wynagrodzenie piłkarzy. Za każdy mecz zawodnicy mieli obiecane 20 tysięcy dolarów. Zgodnie jednak z nowo podpisanym układem zbiorowym piłkarze otrzymają 50 procent całej nagrody pieniężnej. Osobna pula pieniędzy przeznaczona jest dla sztabu szkoleniowego, część pieniędzy trafi także do kanadyjskiej federacji.

Dyrektor Canada Soccer powiedział, że gdy "tylko kurz opadnie" federacja opublikuje pełne i przejrzyste rozliczenie pieniędzy.

- Nie mamy tajemnic - zaznacza Blue. - Tak to u nas działa, piłkarze nie zarabiają na grze w reprezentacji, nie mają pensji, te pieniądze są dla nich jedynie rekompensatą za grę w narodowych barwach. Kiedy pierwszy raz zagraliśmy na mistrzostwach świata, ta rekompensata była znacznie niższa, była raczej zwrotem kosztów i może dlatego przez prawie 40 lat nie było nas w tej elicie.

Przychody z turnieju, ze sprzedaży biletów, marketingu, praw do transmisji telewizyjnych trafiają do FIFA, która potem dzieli się z krajami członkowskimi. Kanada nie otrzymała bezpośrednio żadnych zysków z mistrzostw.

A co z piłkarzami? Na razie rozjechali się w różnych kierunkach świata, by za kilka dni powrócić do macierzystych klubów. Męska drużyna rozegra w tym roku jeszcze dwa mecze we własnym kraju w dwóch ostatnich okienkach na reprezentacje od 21 września do 6 października i od 9 do 17 listopada. - Mam nadzieję, że nasza pozycja po mistrzostwach przyciągnie bardziej znanych przeciwników - zastanawia się Blue.

Przy okazji dyrektor Canada Soccer zdradził plany innych reprezentacji kraju. Drużyna kobiet przygotowuje się obecnie do startu w mistrzostwach świata w Brazylii w przyszłym roku, z kolei drużyna U-20 szykuje się do mistrzostw CONCACAF, które będą jednocześnie kwalifikacjami do mistrzostw świata w Azerbejdżanie i Uzbekistanie, a także Igrzysk Panamerykańskich w Limie w 2027 roku.

- Trener Marsch jest bardzo zaangażowany w ten projekt, zdaje sobie także sprawę, jak ważne będą dla tej drużyny Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku - powiedział Blue.

Dlatego w planach, wykorzystując kapitał i fundusze z tegorocznego mundialu, Kanadyjczycy mają stworzenie Narodowego Centrum Szkoleniowego. Ottawa już teraz przeznaczyła na ten cel 10 milionów dolarów. 

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się