Znowu kąsać faworytów

W przetrzebionym z liderów zespole Adama Noconia wyrzynają się nowe zęby trzonowe.

Trenerzy rywali Pogoni Siedlce zastanawiają się, co w tym sezonie kryje się za tym uśmiechem Adama Noconia. Fot. Artur Kraszewski/ Press Focus

Jeżeli ktoś myślał, że Pogoń Siedlce po stracie wielu ważnych piłkarzy nie będzie miała kim zagrażać, to znaczy, że nie zna Adama Noconia. Trener nie po to latem na kolejne 2 lata przedłużył umowę z klubem, w którym pracuje od 1 października 2024 roku, żeby załamywać ręce i siedzieć bezczynnie. W szatni za odchodzących liderów pojawili się kolejni piłkarze. A co najważniejsze szybko stworzyli oni zespół, o czym w pierwszej kolejce przekonał się ŁKS Łódź.

Faworyt zremisował na inaugurację sezonu w Siedlcach 1:1. Co ten podział punktów znaczy? Popatrzmy na sytuację przez pryzmat możliwości finansowych - dla włodarzy łódzkiego klubu sprowadzenie na stadion przy Alei Unii Lubelskiej Karola Podlińskiego nie było żadnym problemem, tak samo jak dla Grzegorza Szoki posadzenie go na ławce rezerwowych. A przypomnijmy, że w poprzednim sezonie w 30 występach strzelił dla Pogoni 6 goli, czyli był wicekrólem strzelców.

Nie zawsze grali pierwsze skrzypce

Tymczasem Nocoń nie sięgnął po asa z rękawa, bo na gwiazdy z innych klubów Siedlczan nie stać. Owszem, w wyjściowej jedenastce znalazło się trzech piłkarzy sprowadzonych latem i praktycznie cała obrona z niechcianym w Opolu Filipem Kendzią, sprowadzonym 5 dni przed inauguracją, była nowa. Jednak reszta zespołu została poskładana z tych, którzy już w Siedlcach zdążyli się zadomowić, ale nie zawsze grali pierwsze skrzypce.

Do nich należy Nikodem Zielonka. Wychowanek Rozwoju Katowice, mający za sobą 6 występów w ekstraklasie w barwach Górnika Zabrze, trafił do Pogoni po rundzie jesiennej w 2024 roku, z etykietką dobrego strzelca. Wprawdzie na najwyższym szczeblu krajowych rozgrywek, gdzie zaliczył 139 minut gry, nie trafił ani razu, ale za to w III-ligowych rezerwach Zabrzan w 9 spotkaniach zdobył 9 bramek.

W okolice okienka

W Siedlcach jednak... milczał. Wiosną 2025 roku rozegrał 13 meczów i nic. W minionym sezonie 25 spotkań i nadal zero goli. Jednak to on na inaugurację tego sezonu okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem Pogoni. Już w 8 minucie gry wypracował sobie pozycję strzelecką, ale uderzył zbyt lekko. Za to kwadrans później wywalczył rzut wolny zza narożnika pola karnego, a chwilę później po sprytnym rozegraniu tego stałego fragmentu gry przez Krystiana Misia huknął z 20 metra w okolice okienka i Damian Węglarz był bezradny.

Niedosyt

- Po tym meczu mam niedosyt – powiedział trener Pogoni. – Uważam, że mogliśmy to spotkanie wygrać. Pierwsza połowa była dobra, a drugą fatalnie rozpoczęliśmy, od straty gola. Tak nie może być. Czy nie mogliśmy doskoczyć 3 metry do bocznego sektora, żeby nie dopuścić do dośrodkowania? To musi być przeanalizowane, bo moim zdaniem można. Owszem, później mecz toczył się pod lekkie dyktando ŁKS-u, aczkolwiek my też nie graliśmy źle i też mieliśmy sytuacje. Dlatego - doceniając klasę rywala - muszę też docenić mój zespół, bo po takich zmianach w kadrze zaprezentowaliśmy się solidnie i mamy pierwszy punkt.

Nie mogą się czuć bezpiecznie

O tym, że ta zdobycz nie jest dziełem przypadku, świadczą też statystyki, bo w pierwszej połowie Pogoń miała 56 procent posiadania piłki, a po ostatnim gwizdku sędziego w tej rubryce widniały liczby 49 do 51. Łodzianie mieli jednak lepszy bilans strzałów celnych 7:3, a to znaczy, że przed zespołem Pogoni, który zakłada walkę o bezpieczne miejsce w tabeli, jeszcze sporo pracy nad ofensywą. W zanadrzu jest jednak sprowadzony 2 dni przed inauguracją – kolejny niechciany w Opolu – Szymon Kobusiński. Są także znani już w Siedlcach: Damian Szuprytowski, Cezary Demianiuk czy Maciej Rosołek, który po wypożyczeniu z GKS-u Katowice, podpisał miesiąc temu 2-letni kontrakt w Siedlcach. Bramkarze rywali na pewno nie mogą się więc czuć bezpiecznie.

Jerzy Dusik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się