Zmiana w Urugwaju
Nowy selekcjoner świetnie znany, ale tylko... tymczasowy. Dlaczego?
Fryzura Diego Forlana zawsze była czupurna i z biegiem lat się nie zmienia. Fot. Alter Photos/SIPA USA/PressFocus
To był bardzo smutny obrazek, choć świetny trener Marcelo Bielsa w sumie... sam sobie nagrabił. Jego Urugwaj nie potrafił wyjść na amerykańskim mundialu z grupy. Niemniej widok samotnego w klęsce szkoleniowca, którym po powrocie do Montevideo nikt się nie interesował, który po opuszczeniu lotniska samotnie szedł w stronę samochodu i odjechał w siną dal, był na swój sposób przygnębiający, był symptomatyczny. Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą, a klęska - sierotą wręcz zakneblowaną!
Byłoby więc zaskoczeniem, gdyby Bielsa pozostał na eksponowanym stanowisku. Jednak zaskoczenia nie ma. W roli selekcjonera zastępuje go Diego Forlan, ikoniczna postać urugwajskiego futbolu, wybitny w przeszłości napastnik, współtwórca ostatniego sukcesu Urusów na światowej scenie, czyli czwartego miejsca podczas mundialu w 2010 roku. Z pięcioma golami Forlan był wtedy jednym z czterech najlepszych snajperów tamtej imprezy.
Teraz został nowym selekcjonerem reprezentacji. Już wiadomo, jak długo będzie obowiązywał jego kontrakt: otóż ledwie... do marca 2027 roku! Umowa ma bowiem charakter tymczasowy, ponieważ w kwietniu 2027 roku odbędą się wybory nowych władz urugwajskiej federacji (AUF). Jeśli pojawią się nowi ludzie, mają mieć swobodę w wyborze nowego selekcjonera. Były snajper będzie łączył prowadzenie pierwszej reprezentacji narodowej z pracą opiekuna kadry U-20. W roli selekcjonera seniorów ma poprowadzić zespół w ośmiu zaplanowanych meczach towarzyskich. Da radę do siebie przekonać ?
(pacz)
