Źle zarządzany klub
Jeszcze dwa sezony temu Hapoel Tel Awiw rywalizował na drugim szczeblu rozgrywkowym w Izraelu.
Hapoel nie uważał się za faworyta rywalizacji z Łudogorcem. Fot. htafc.co.il
LIGA KONFERENCJI
Przed meczem GKS-u Katowice z Hapoelem Tel Awiw, który odbędzie się w czwartek, rozmawialiśmy z izraelskim dziennikarzem Michaelem Yokhinem, współpracującym m.in. z Guardianem, BBC, FourFourTwo czy ESPN. Opowiedział nam o tym, jakie nastroje panują wokół klubu po tym, jak drużyna wygrała w poprzedniej rundzie eliminacji Ligi Konferencji z bułgarskim Łudogorcem Razgrad.
Pesymistyczne nastawienie
– Humory w klubie są całkiem niezłe, bo Łudogorec uważany był za faworyta. Nie jest to jednak wielki optymizm, ponieważ przez to, jak źle zarządzany jest klub, jego środowisko jest raczej pesymistycznie nastawione. Kibice Hapoelu nie wiedzą też wiele na temat GKS-u Katowice. Nie oznacza to jednak, że lekceważą rywala. To zdecydowanie nie jest w ich naturze – powiedział nasz rozmówca. Złe zarządzanie klubem, o którym wspomniał Yokhin, spowodowało, że Hapoel spadł z izraelskiej ekstraklasy po sezonie 2023/24. – Gdy Hapoel spadł z ligi, była to spora sensacja. Nawet pomimo tego, że klub był słabo zarządzany przez lata. Myślę, że można to porównać do sytuacji, w której z angielskiej Premier League spadłby Tottenham, który był tego bliski w poprzednim sezonie (zakończył zmagania na pierwszym miejscu dającym utrzymanie – przyp. red.) – przekazał dziennikarz. Ekipa z Tel Awiwu po roku powróciła jednak do Ligat ha’al i od razu awansowała do Ligi Konferencji. – Klub chciał tylko spokojnie się utrzymać. Nikt nie myślał o osiągnięciu sukcesu. Okazało się jednak, że drużyna jest całkiem niezła. Przede wszystkim jest silna mentalnie, a trener Elyaniv Barda jest świetnym motywatorem – podkreślił Yokhin.
Stracili gwiazdora
Cechą charakterystyczną meczów w europejskich pucharach przeciwko izraelskim drużynom jest gra poza granicami Izraela, najczęściej na Węgrzech. W czwartek pierwsza odsłona dwumeczu Hapoel – GKS odbędzie się w Miszkolcu. – Granie domowych meczów na Węgrzech działa na ogromną niekorzyść Hapoelu Tel Awiw. Inne izraelskie kluby może już przywykły do rozgrywania spotkań w roli gospodarza poza krajem, ale dla ekipy Elyaniva Bardy będzie to nowość – powiedział dziennikarz. Nie jest to jedyny czynnik, który niekorzystnie wpływa na zespół Hapoelu. Zespół w trakcie letniego okna transferowego stracił jednego z ważniejszych piłkarzy, Cypryjczyka Loizosa Loizou, skrzydłowego, który w poprzednim sezonie zdobył siedem goli i zaliczył sześć asyst w lidze. Kto więc teraz będzie liderem drużyny? – Stav Turiel będzie jednym z najważniejszych zawodników. Jego role w zespole jeszcze urosła po odejściu Loizou – stwierdził Yokhin. 25-latek może pochwalić się świetnym bilansem z poprzednich rozgrywek, gdy 12-krotnie pokonywał bramkarzy i zaliczył sześć asyst. To na niego defensorzy GieKSy będą musieli zwrócić szczególną uwagę.
Odróżnia się od reszty
Gdy rozmawialiśmy w czerwcu z Karolem Niemczyckim, bramkarzem Śląska Wrocław, który przez ostatnie 1,5 roku grał w izraelskim FC Ashdod, powiedział on, że liga ta cechuje się tym, że drużyny raczej nie zwracają uwagi na działania defensywne, a skupiają się na ataku. Zweryfikowaliśmy to u Michaela Yokhina. – To prawda, ale akurat Hapoel jest nieco inny, mniej odważny. Raczej stara się o solidność w obronie, co odróżnia go od zespołów ze środka tabeli. I to właściwie jest powód tego, że drużyna zakończyła zmagania na czwartym miejscu w poprzednim sezonie – zaznaczył.
Kacper Janoszka
Podział ideologiczny
W Izraelu poglądy polityczne i ideologiczne bardzo mocno przenikają się ze światem sportu. Wynika to z historii izraelskich klubów piłkarskich. Kluby nazwane Maccabi przed laty były związane z klasą wyższą syjonistów. Kluby Hapoel związane były z Histadrutem, Główną Organizacją Robotników w Izraelu, która połączona była z ruchem socjalistycznym. Z kolei kluby Beitar kojarzone były z ruchem prawicowym. Tym samym Hapoel Tel Awiw jest klubem związanym ideologicznie z lewicą i stoi w kontrze do największych rywali: Maccabi Tel Awiw i Beitaru Jerozolima.
