Zimny prysznic

Kolejorz jest wymieniany w gronie faworytów do tytułu, ale pierwszy mecz w lidze mógł nieco ostudzić entuzjazm…

Pablo Rodriguez znalazł drogę powrotną z Hiszpanii do Polski, a teraz musi jeszcze odnaleźć formę. Fot. Paweł Jaskółka/PressFocus

LECH POZNAŃ

Mistrzowie Polski drugi rok z rzędu zaliczyli falstart i ponownie miało to miejsce z Cracovią. Lech w poprzednim sezonie przegrał u siebie 1:4, a teraz zaliczył rozczarowujące 0:0. I chociaż gra defensywna się poprawiła, bo zawodnicy z Krakowa pierwszy i jedyny celny strzał oddali dopiero pod koniec meczu, to rozczarować mogła ofensywa podopiecznych trenera Nielsa Frederiksena. Tym bardziej że Lechici w dwóch poprzednich meczach strzelili aż 8 goli!

– Spodziewaliśmy się, że będziemy grali bardziej otwarty futbol, ale był to trudny mecz, Cracovia bardzo dobrze się broniła, próbowała kontrować. Plan na mecz był dobry, ale niestety się nie udało – mówił po meczu obrońca Robert Gumny. Do zawodników Kolejorza odezwały się stare demony. W poprzednim sezonie bardzo często piłkarze Frederiksena bili głową w mur, gdy rywale grali blisko siebie i bronili nisko. Górnik oraz Aarhus to zespoły, które chciały grać bardziej otwartą piłkę i wtedy dała o sobie znać jakość mistrzów Polski.

Kibiców może jednak niepokoić forma niektórych zawodników. Chociaż większość z nich popisuje się kreatywnością i świetną techniką, to wciąż jest spore pole do poprawy. Lech wykupił Luisa Palmę za 4 miliony euro, a Honduranin na razie jest cieniem samego siebie, podobnie jak Leo Bengtsson. Daniel Hakans czy nowy w zespole Allayhar Sayyadmanesh zagrali bardzo mało minut, ale Irańczyk wszedł na murawę w meczu z Cracovią i w dosłownie kilka minut dał drużynie więcej niż wcześniej wymienieni.

Dużym rozczarowaniem jest także Pablo Rodriguez, który miał kreować grę Lecha, tymczasem wyróżnia się jedynie… plastrem na nosie, znanym z lat 90. Hiszpan nie trenował także z zespołem przed rewanżowym meczem z Aarhus GF. Rzecznik klubu poinformował, że pomocnik przebywał u siebie w kraju, żeby załatwić sprawy paszportowe, ale w poniedziałek rano przyleciał już do Polski. W Poznaniu zdają sobie sprawę, że w następnej rundzie możliwy jest wyjazd do Azerbejdżanu (Sabah wygrało 1:0 pierwszy mecz z KuPS), więc nie mogą sobie pozwolić na jakiekolwiek przeoczenie.

Miłosz Cebo

Powrót na chwilę czy na stałe?

Karol Linetty, który rozwiązał kontrakt z tureckim Kocaelisporem, rozpoczął gościnne treningi w Lechu. Wychowanek Kolejorza wciąż nie znalazł nowego pracodawcy, więc klub wyciągnął do niego pomocną dłoń. Pomocnik rok temu miał ofertę powrotu do Poznania, ale wtedy wybrał Turcję. Podczas tego okienka dyrektorzy Lecha mówili, że temat jest zamknięty, ale dopiero czas zweryfikuje te słowa. Robert Gumny rok temu także rozpoczął gościnne treningi, a następnie… został zawodnikiem Kolejorza.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się