Zeschnięty croissant

Dlaczego Francja przegrała półfinał mistrzostw świata z Hiszpanią?

Facepalm – to jedyna słuszna reakcja, jaką mógł okazać po meczu Kylian Mbappe. Fot. SPP/SIPA USA / Press Focus

1. Przegrany środek pola

Boisko dzieli się na sektory, a jednym z najważniejszych – być może najważniejszym – jest środek pola. Kontrola tej przestrzeni jest kluczowa do tego, by kontrolować przebieg spotkania – z tym że ów kontrola wcale nie musi oznaczać ciągłego posiadania piłki (choć dobrze by było). W pierwszym półfinałowym spotkaniu centralnym sektorem rządzili bezapelacyjnie Hiszpanie. Rodri pokazał, dlaczego dwa lata temu zdobył Złotą Piłkę, doprowadzając La Furia Roja do mistrzostw Europy, a Fabian Ruiz podkreślił, że roli lidera PSG nie zdobywa się za ładną fryzurę. Duet ten nie zawsze proponował szaleńcze tempo, przecinające podania prostopadłe, strzały z dystansu i Bóg jeden wie jeszcze jakie fajerwerki. Jednakże przez ich grę, ustawienie, przesuwanie, rozgrywanie Francuzi... nie mogli zdziałać nic. W dodatku na drugą połowę w szatni został francuski mózg, Adrien Rabiot, któremu trochę chyba słońce przygrzewało, bo zbyt często przepalały mu się styki i prosił się o drugą żółtą kartkę. Aurelien Tchouameni nie wiedział, co się dzieje i podawał głównie w poprzek (najczęściej na swojej połowie), a Manu Kone nie wniósł z ławki prawie nic. Gdy mieli piłkę, duet Rodri-Ruiz fantastycznie zamykał przestrzenie, odcinał linie podań i wyciągał wtyczkę z kontaktu.

Chwila... Jaką wtyczkę?

2. Wtyczka Mbappe odłączona od prądu

Kylian Mbappe nie jest klasycznym napastnikiem, który stoi jak klocek w polu karnym i czeka na dośrodkowania. Francuski supergwiazdor bazuje przede wszystkim na szybkości, dynamice i przebojowości, choć oczywiście jest też kapitalnie wyszkolony technicznie i wie, kiedy, jak i gdzie wystartować. Z Hiszpanami jednak Mbappe niewiele zdziałał. Często był odłączony od gry, kryty, podwajany, a gdy już czasem udało mu się otrzymać piłkę, to wielokrotnie w takim miejscu i o takim czasie, że Unai Simon między słupkami nie musiał się tym w ogóle stresować. W trakcie tego mundialu, by doszło w ogóle do „aktywacji” Mbappe, zazwyczaj musiało wydarzyć się coś szczebel niżej – tam, gdzie grają Ousmane Dembele i przede wszystkim Michael Olise. Jednakże przez zdecydowaną większość czasu ani z jednego, ani z drugiego nie było większego pożytku! To właśnie gracze PSG i Bayernu najczęściej odpowiadali za rolę łącznika, takiego kabla między obroną i pomocą a Mbappe. A skoro Rodri z Ruizem zrobili swoje i skoro duet stoperów Cubarsi-Laporte był przygotowany niczym student na obronę magisterki – to Francja była... cienka, a snajper Realu nieefektywny.

3. Słaby punkt okazał się... słaby

Że Francja ma topową pakę, wie każdy. Natomiast nawet i w takim zespole bywają pozycje słabsze – no bo jakieś być muszą, nawet jeśli wciąż mowa o solidnej obsadzie. Tutaj należało wskazać na lewą obronę. We wcześniejszych fazach turnieju selekcjoner Didier Deschamps wahał się, czy stawiać na Theo Hernandeza, czy na Lucasa Digne'a. Ostatecznie wygrał ten drugi i... to z jego strony padły oba gole rywali. Pierwszego – zawalił sam, w absolutnie idiotyczny sposób faulując w polu karnym Lamine'a Yamala. Zagapił się i kopnął skrzydłowego Barcelony, a nie piłkę. Przy drugim golu zdrzemnął się razem z Maxencem Lacroixem, wskutek czego prawy obrońca Hiszpanii Pedro Porro wbiegł samotnie w „szesnastkę” i sfinalizował ładną akcję. Digne w tym roku nie zawsze miał pierwszy skład w Aston Villi. W swojej karierze zaś nigdy nie uchodził za topowego gracza na swojej pozycji, niemal dekadę temu „odbił się” od Barcelony. Na MŚ 2026 spisywał się jednak dobrze, ale... do czasu i do prawdziwie poważnego testu. Jak na złość – lepszy francuski boczny obrońca (Kounde) grał na gorszego hiszpańskiego skrzydłowego (Baena). Na drugiej flance było wręcz odwrotnie.

Piotr Tubacki


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się