Żeby nie było już „ale”

Chorzowianie przypomnieli sobie gabaryty Stadionu Śląskiego i liczą, że uda im się dokręcić śrubki, które były poluzowane w Niecieczy.

Michał Chrapek wyciągnął takie same wnioski, jak trener Waldemar Fornalik. No cóż – w końcu wspólnie trochę czasu w Gliwicach spędzili... Fot. Marta Badowska/Press Focus

RUCH CHORZÓW

Wielka (?) piłka wraca na wielki stadion. Ruch szykuje się do pierwszego występu w Kotle Czarownic w sezonie 2026/27, zbliżając się zarazem do zamknięcia czwartego roku na największym ligowym obiekcie w Polsce. – Stadion Śląski to nasze miejsce. Dobrze nam się tu gra. Liczymy na wsparcie kibiców i mam nadzieję, że wygramy – zapowiedział krótko ulubieniec trybun Daniel Szczepan.

Powiedział wręcz poetycko

Jak wiadomo, Niebiescy na co dzień trenują przy Cichej, gdzie nie mogą narzekać na ogólne warunki. Jest bardzo dobrze przygotowane boisko boczne z naturalną nawierzchnią, tuż obok jest płyta główna dawnego (jak to brzmi...) stadionu Ruchu. Otoczenie po zburzonej trybunie nie wygląda może ekskluzywnie, w budynku klubowym zrobiło się trochę ciasno, ale niemal każdy nowy piłkarz ściągnięty tego lata, z którym rozmawiał „Sport”, zachwalał naturalne murawy w Chorzowie. Stadion Śląski to piękna arena, z tym że należy pamiętać, iż 14-krotni mistrzowie Polski są tam tylko gośćmi. Nie mają możliwości swobodnego przyjeżdżania tam, kiedy chcą i jak chcą, stąd tym bardziej cieszyło ich, że w piątek odbyli pełną jednostkę treningową na boisku, na którym w niedzielę podejmą Miedź. 

– To bardzo ważne, że mogliśmy odbyć tam trening. Dla wielu nowych zawodników to poczucie atmosfery tego stadionu, oczywiście bez kibiców – ale jego gabarytów, odległości i tego, czego będzie można spodziewać się przede wszystkim w kwestii nawierzchni – powiedział trener Waldemar Fornalik. A co na to jeden ze świeżaków, czyli Kacper Laskowski? – Robi ogromne wrażenie. To piękny stadion i każdy go zna, natomiast gdy każdy zawodnik wychodzi na murawę, jego oczom ukazują się całe trybuny. Będziemy chcieli doprowadzić do tego, żeby na każdym meczu domowym kibicowała nam właśnie taka liczba kibiców – powiedział ładnie, wręcz poetycko skrzydłowy.

Mimo wszystko pozytywy

To teraz przydałoby się jeszcze, aby gra Chorzowian była istną futbolową poezją. – Jesteśmy na początku procesu, jeśli chodzi o grę ligową i skoro tak to wygląda, to liczmy, że będzie jeszcze lepiej – przede wszystkim pod kątem skuteczności, bo nad nią musimy najmocniej pracować i to jest nasza główna bolączka – trener Fornalik nawiązał do bardzo udanej w wykonaniu Niebieskich, choć bezbramkowej pierwszej połowy w Niecieczy. W drugiej – dwie bramki zdobył Bruk-Bet i Ruch wrócił do siebie nawet nie z dużym, ale wręcz gigantycznym niedosytem i rozczarowaniem. – Trzeba to przyjąć jako duży plus, bo mimo wielu zmian drużyna dobrze funkcjonowała. Możemy być zadowoleni z gry, ale... nie z wyniku – podsumował trafnie „King”. – Jest dużo pozytywnych wniosków, choć wiadomo, że wynik wyobrażaliśmy sobie inaczej. Ale jak na to, ile zaszło zmian w drużynie, myślę, że wyglądało to bardzo dobrze. Nie było widać po nas, że jesteśmy ze sobą od miesiąca. Było widać zgranie, ciekawe akcje, zrozumienie. Brakło... bramki. Gdybyśmy ją zdobyli, mecz ułożyłby się inaczej, ale to już historia. Odcinamy się od niej i skupiamy się na kolejnym spotkaniu – powiedział kolejny „nowy” w chorzowskiej kadrze Michał Chrapek. I płynnie przeszedł do niedzielnego starcia z Miedzią.

Bardzo poważny kandydat

Zespoły mierzyły się wcale nie tak dawno, bo w końcówce zeszłego sezonu. Wygrywając w delegacji, Ruch w praktyce pogrzebał nadzieje Legniczan o barażach. No ale jako że sam potem dał ciała... – To kolejny rywal z grona bardzo poważnych kandydatów do awansu. Takiego przeciwnika się spodziewamy. Wiemy, ile jest inwestowane w tę drużynę, ile to kosztuje i że jest tam jakość. Rywale dobrze grają w piłkę i mam nadzieję, że my również przeciwstawimy się dobrą grą – zapowiedział Waldemar Fornalik.

Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się