Ze szkockim akcentem
Franciszek Franczak, który w niedzielę obchodził będzie 19. urodziny, już jako 16-latek zadebiutował w szkockiej Premiership.
Franciszek Franczak czeka na swój debiut na zapleczu ekstraklasy. Fot. Odra Opole
ODRA OPOLE
Każdy szanujący się kibic zna takie nazwy, jak Rangers FC czy Celtic Glasgow. Wielu piłkarzy w Polsce marzy o tym, żeby zagrać w ich barwach, albo przeciwko nim. A pozyskany 18 lipca przez Odrę Franciszek Franczak 23 września 2023 roku, mając 16 lat i 38 dni, zadebiutował na boiskach szkockiej Premiership. Jako najmłodszy w historii St. Johnstone FC wystąpił wówczas przeciwko Hibernian FC, a w sumie w 12 występach na najwyższym poziomie rozgrywek w Szkocji miał też okazję wystąpić na Celtic Park przy 59 tysiącach widzów czy nieopodal, na Ibrox Stadium, przy 47 tysiącach kibiców.
Z Celtikiem i Rangersami
- Zawsze będę bardzo dobrze wspominał mecze z Celtikiem czy Rangersami, bo to dwa największe kluby w Szkocji, a gra przeciwko nim na żywo robi ogromne wrażenie – zapewnia opolski młodzieżowiec. – Jednak moim najlepszym spotkaniem było to z Hibernianem. Ale nie debiut, tylko wtedy, kiedy po raz pierwszy wyszedłem w wyjściowym składzie. Dostałem wtedy tytuł gracza meczu i trafiłem do jedenastki tygodnia Premiership. Po meczu kibice podeszli pod sektory i ciesząc się ze mną, skandowali moje nazwisko. Będę to pamiętał do końca życia.
Do Odry ze względów zdrowotnych urodzony w Limanowej, ale od 5. roku życia mieszkający na Wyspach Brytyjskich „Franek” wszedł z lekkim opóźnieniem. Jeszcze nie miał okazji poznać smaku rywalizacji na zapleczu polskiej ekstraklasy, ale liczy, że dzień debiutu tuż-tuż - może w sobotę z Wartą?
Skupiony na piłce
- Zawsze jestem skupiony na piłce i wszystko, co robię, robię po to, aby stawać się w niej lepszym – dodał zawodnik mający za sobą cztery występy w reprezentacji Polski U-18. – Na przykład lubię chodzić na siłownię i na niej pracować, bo wiem, że to mi da korzyści na boisku. W klubie mamy bardzo dobrą siłownię, więc często tu przychodzę. W Opolu jest też piękny stadion i świetne zaplecze do odnowy biologicznej. Po prostu jest tu absolutnie wszystko, co potrzebne. Gdy piłkarz widzi taką infrastrukturę, od razu czuje, że ma stworzone doskonałe środowisko do dalszego rozwoju. A ja chcę się rozwijać, chcę grać, bo w Szkocji głównie byłem zmiennikiem. Dlatego chcę się pokazać i zasłużyć sobie na miejsce w składzie, korzystając z tego, że w Polsce – czego w Szkocji nie ma – jest przepis o młodzieżowcu. O tym mówił mi też trener Łukasz Tomczyk, gdy rozmawiał o planie na mnie w Odrze Opole. Dla mnie to bardzo dobry impuls.
Jerzy Dusik
