ZE SPORTOWYCH AREN

Polka pokonała idolkę ◼„Kajto” kręcił „bączki” ◼ Bez medalu w Holandii ◼ Cztery polskie podia

JUDO

◼ Polka pokonała idolkę

Angelika Szymańska triumfowała w turnieju Grand Slam w Lozannie. W finale kategorii 63 kg pokonała Francuzkę Manon Deketer. W końcówce wyrównanej walki zawodniczka Akademii Judo Poznań popisała się znakomitą akcją w parterze, zakładając rywalce dźwignię na staw łokciowy, co zakończyło się zwycięstwem przez ippon. 

Warto podkreślić, że w półfinale Polka wygrała z inną reprezentantką Francji, multimedalistką światowych imprez, jedną z największych gwiazd tej dyscypliny, Clarisse Agbegnenou. – Ona jest moją idolką, więc już sama walka z nią była spełnieniem marzenia, a zwycięstwo uczyniło ten dzień jeszcze bardziej wyjątkowym. Cieszę się, że po trudnym okresie po igrzyskach wróciłam na najwyższy poziom – podkreślała 26-latka.


RAJDY SAMOCHODOWE

◼„Kajto” kręcił „bączki”  

Kajetan Kajetanowicz z pilotem Maciejem Szczepaniakiem jadący Citroenem C3 WRC triumfował na trasach w Kotlinie Kłodzkiej w 3. Rajdzie Legend.

Po piątkowej rozgrzewce, niezaliczanej do łącznej klasyfikacji, sobotni program obejmował dziewięć odcinków specjalnych znanych m.in. z Rajdu Polski. Trzykrotnie mierzono się z próbami: Polanica-Zdrój (5,1 km), kultową Spaloną (5,4 km) oraz nie mniej znanym Zieleniec – Duszniki (6,3 km). Kajetanowicz i Szczepaniak postanowili tego dnia pokazać możliwości jednego z najszybszych samochodów rajdowych, jaki kiedykolwiek zbudowano. Pojechali bardzo szybko, wygrali wszystkie tego dnia próby, a na koniec w kilku miejscach podziękowali tłumnie zgromadzonym kibicom za doping, kręcąc uwielbiane przez nich „bączki”.

– Jechaliśmy kosmicznym samochodem, w kosmicznej atmosferze. Wiedzieliśmy przed przyjazdem, że będzie wyjątkowo, ale tak fantastycznej atmosfery się nie spodziewaliśmy. Na takiej imprezie wynik schodzi na drugi plan. Chciałem po prostu pojechać na luzie. Dawno tego nie miałem. Gdy ścigasz się w mistrzostwach świata czy Europy, to musisz brać dużo rzeczy pod uwagę. Tutaj najważniejsza była dobra zabawa i taka była  podsumował popularny „Kajto” .


WIOŚLARSTWO

Bez medalu w Holandii

Reprezentanci 22 krajów stanęli na podium w mistrzostwach świata w Amsterdamie, gdzie rozegrano w sumie 23 konkurencje. W tym gronie nie było Biało-czerwonych, a łącznie startowało sześć naszych osad – po trzy kobiece i męskie. Najwyższe miejsca zajęły dwójka podwójna kobiet, Wiktoria Kalinowska i Julia Rogiewicz (czwarte) oraz męska czwórka podwójna (piąte), w składzie: Dominik Czaja, Mateusz Biskup, Mirosław Ziętarski i Konrad Domański.

W ostatnim dniu zawodów polska ósemka w składzie Szymon Tomiak, Kazmir Ziven Kujda, Cezary Litka, Michał Szpakowski, Jerzy Kaczmarek, Mateusz Wilangowski, Emilian Jackowiak, Oskar Streich oraz Julia Wiśniewska jako sterniczka zajęła piąte miejsce w finale B, co ostatecznie dało jej 11. pozycję.

W niedzielę rywalizowały także ósemki mieszane. To nowa konkurencja, w której w jednej łodzi płynie czterech mężczyzn, cztery kobiety oraz jeden sternik. Międzynarodowa Federacja Wioślarska (World Rowing) wprowadziła ją na początku 2025 roku w celu promowania równości płci oraz zwiększenia atrakcyjności sportu.


ZAPASY

Cztery polskie podia

Wiktoria Chołuj wygrała rywalizację w wadze 72 kg podczas zakończonego w sobotę w Warszawie 30. międzynarodowego turnieju zapaśniczego kobiet Poland Open. W ostatniej kategorii dnia (76 kg) trzecie miejsce zajęła Patrycja Cuber. Wcześniej na podium stanęły także Jowita Wrzesień (druga w wadze 59 kg) i Karolina Domaszuk (trzecia w 68 kg)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się