Zdobyli twierdzę

Meksykanie dopiero po raz pierwszy w historii mundiali ponieśli porażkę na Estadio Azteca.

Łzy smutku Guillermo Ochoi. Fot. PAP/EPA

1/8 FINAŁU

Waga triumfu Anglików w meczu 1/8 finału z Meksykiem jest ogromna. Po pierwsze obie reprezentacje musiały utrzymać koncentrację… godzinę dłużej, po tym jak opóźniono mecz z powodu burzy. Po drugie - Synowie Albionu zwyciężyli pomimo gry jednego mniej, po tym jak Jarell Quansah obejrzał czerwoną kartkę. Teraz zagrają w ćwierćfinale z Norwegią. Po trzecie - dla kadry Trzech Lwów był to pierwszy mecz na Estadio Azteca od słynnego meczu z Argentyną w 1986 roku i "ręki Boga" Diego Maradony. Po czwarte zaś Meksykanie na tym obiekcie przegrali po raz pierwszy w historii w mistrzostw świata, a także trzeci raz w ogóle! Ostatni raz, przed tym spotkaniem, zdarzyło się to we wrześniu 2013 roku z Hondurasem.

Odwaga w cenie

Meksykanie żegnają się z mistrzostwami świata słabszym rezultatem niż w dwóch poprzednich, gdy byli gospodarzami (ćwierćfinały). Jednak reprezentacja pod wodzą Javiera Aguirre pozostawia po sobie bardzo dobre wrażenie. Trójkolorowi w czterech pierwszych spotkaniach nie stracili ani jednej bramki, a sami strzelili osiem! Ich ofensywna gra mogła się podobać. Nic więc dziwnego, że meksykańskie społeczeństwo może być dumne ze swoich reprezentantów, chociaż nadzieje były na o wiele lepszy rezultat. – Odwagi! Czasem się wygrywa, a czasem wyciąga lekcję. Najważniejsze to iść naprzód i z dumą reprezentować Meksyk. To, czego dokonali młodzi zawodnicy reprezentacji, na zawsze pozostanie w sercach Meksykanek i Meksykanów – napisała w mediach społecznościowych prezydent kraju Claudia Sheinbaum.

Już przed mundialem wiadome było, że po nim selekcjoner Javier Aguirre ustąpi, a zastąpi go dotychczasowy asystent Rafael Marquez. Celem trenera, który w latach 2003-10 grał w FC Barcelonie, jest przede wszystkim przygotowanie drużyny do mistrzostw świata w 2030 roku, które odbędą się w Hiszpanii, Portugalii i Maroku.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐

◼ Meksyk – Anglia 2:3 (1:2)

0:1 – Bellingham, 36 min, 0:2 – Bellingham, 38 min, 1:2 – Quinones, 42 min, 1:3 – Kane, 60 min (karny), 2:3 – Jimenez, 69 min (karny)

MEKSYK: Rangel – Sanchez (79. Fidalgo), Montes (46. Alvarez), Vasquez, Gallardo – Mora (61. Gimenez), Lira, Romo (61. Gutierrez) – Alvarado, Jimenez, Quinones (81. Martinez). Trener Javier AGUIRRE.

ANGLIA: Pickford – Quansah, Konsa, Guehi, O’Reilly (75. Spence) – Anderson (75. Burn), Bellingham, Rice – Saka (57. Stones), Kane (90. Rogers), Gordon. Trener Thomas TUCHEL.

Sędziował Alireza Faghani (Australia). Widzów 80 824. Żółte kartki: Sanchez, Vasquez – Rice, Guehi, O’Reilly. Czerwona kartka: Quansah.

Piłkarz meczu – Jude BELLINGHAM.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się