Zapraszamy na stadiony!

W końcu!

Choć przez 39 wakacyjnych dni 104 mecze mundialu umilały czas kibicom piłkarską ucztą, choć przerwa w rozgrywkach ligowych w Polsce trwa wyjątkowo krótko, bo raptem tylko dziewięć tygodni, to dla wielu fanów i tak zdecydowanie za długo! Własna koszula zawsze bliższa ciału, dlatego rozgrywki rodzimej ligi dla wielu nie tylko są najważniejszymi, ale wręcz jedynymi, które śledzą z zapartym tchem.

Zaplecze elity bez Wisły, Śląska czy budzącej ogromne zainteresowanie online Wieczystej teoretycznie nie będzie już tak elektryzować, ale czy będzie mniej ciekawe? Niekoniecznie. Zainteresowane awansem tradycyjnie jest ponad pół ligi, pozostali ani myślą spadać, więc od pierwszej kolejki emocje będą buzować.

Gdzie najbardziej? Na pewno w piątkowym starciu Odry z Arką. W Opolu nie po to budowali nowoczesny stadion, zatrudniali Łukasza Tomczyka, ściągali nazwiska z ekstraklasy, aby w nieskończoność bawić się w I ligę. W Odrze otwarcie mówią, że chcą ekstraklasy. W Gdyni, gdzie była ona jeszcze w poprzednim sezonie, plany mają identyczne, więc już na „dzień dobry” dostaniemy wstępną weryfikację papierowych mocarzy.

Drugi hit weekendu to spotkanie Bruk-Betu z Ruchem. Marcin Brosz kontra Waldemar Fornalik. Spadkowicz kontra 14-krotny mistrz Polski z największym poczuciem niedosytu po poprzednim sezonie, w którym miał być awans, a nie było nawet baraży. Cieszmy się! Liga wraca i do 20 września, a więc przerwy reprezentacyjnej, będzie grała na okrągło.

Mariusz Rajek

Na dzień dobry pierwszoligowy hit, czyli starcie Arki z Odrą w Opolu. Fot. Arka Gdynia

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się