Zapatrzony w Jesusa
Największą zagadką dla kibiców z Okrzei może być siła ofensywna ich ulubieńców. Czy kłopoty w tej materii zdoła rozwiązać Kameruńczyk?
Samuel Ntamack w barwach Lokeren, gdzie „wpadało” mu w miarę przyzwoicie (10 goli w 28 grach, łącznie z barażami). Fot. SIPA USA/PressFocus
PIAST GLIWICE
Ligowi rywale dokonali bardziej spektakularnych transferów niż my, ale nasza sytuacja nie jest tajemnicą. Filozofia klubu jest taka, żeby odbudować i ustabilizować sytuację finansową, co ma wpływ na kwestie sportowe. Musimy więc szukać sposobu, by być konkurencyjnymi. Nasz sposób to szukanie piłkarzy czasem nieoczywistych, ale zawsze takich, którzy są głodni – Daniel Myśliwiec, trener Piasta, podczas briefingu podsumowującego letni okres przygotowawczy i zapowiadającego poniedziałkowe starcie w Lubinie kreślił trudności, z jakimi borykali (borykają) się Gliwiczanie, budując kadrę. Największą zagadką dla kibiców z Okrzei może być siła ofensywna ich ulubieńców. Nie po raz pierwszy zresztą: w minionym sezonie najlepszym snajperem zespołu – zdobywając pięć goli – został Erik Jirka, choć w Piaście spędził tylko rundę jesienną!
Recepty na gole, gole na recepty
Końcówka rozgrywek była nader trudna w tym zakresie: w żadnym z czterech ostatnich spotkań gliwicki team nie zdobył więcej niż jednej bramki. Niewiele w tej materii zmieniło się w letnich sparingach. Choć dwa z nich (z Banikiem Ostrawa i GKS-em Katowice) Piast wygrał, tylko w jednej z pięciu gier więcej niż raz trafił do siatki.
– Powód do niepokoju jest wtedy, gdy drużyna nie tworzy sytuacji, a my tworzyliśmy ich wystarczająco. Nawet w ostatnim sparingu (0:2 z Odrą Opole – dop. aut.) liczba okazji do finalizacji była ogromna, adekwatna do jakości naszej gry – Daniel Myśliwiec nie krył zadowolenia z tych elementów gry. Dalej jednak jest już o niedostatkach. – Pozostaje kwestia wykończenia. Ten element wymaga chłodnej głowy; na tyle skoncentrowanej, by sfinalizować akcje. Blisko bramki rywala potrzebny jest polot – przypominał opiekun gliwickiego zespołu. Recepta na gola – jak widać – wydaje się prosta, ale gole owe napastnicy dawkują jak... leki na receptę: bardzo oszczędnie.
Moment niekoniecznie idealny
W zremisowanej 2:2 potyczce z Miedzią podczas zgrupowania w Opalenicy gola dla Gliwiczan strzelił Samuel Ntamack. To jeden z letnich nabytków Piasta. Jego nazwisko nawet dobrze obeznanym z piłką francuską czy hiszpańską (bo miniony sezon spędził w Huesce i Amiens, a więc – odpowiednio – w LaLiga 2 i Ligue 2) zapewne mówi niewiele: dwa gole w każdym z tych zespołów nie jest wynikiem zwracającym powszechną uwagę. – Owszem, Samuel nie jest w idealnym momencie kariery. Chciałby być wyżej – ocenia trener Myśliwiec.
25-latek w swej przygodzie z piłką miał jedną świetną snajpersko rundę. Jesienią 2022 w trzy miesiące zdobył 13 goli w 13 meczach w trzeciej lidze francuskiej, w zespole Romorantin! To ten dorobek otworzył mu drogę na drugi poziom rozgrywkowy we wspominanych już krajach, ale także w Belgii. O fajerwerkach snajperskich trudno jednak mówić: najlepszy wynik to 10 goli w belgijskim KSC Lokeren.
– Samuel ma jednak wiele ważnych dla nas cech – zaznaczał Daniel Myśliwiec. – Widać u niego dużą intensywność w pressingu, a to kluczowe dla nas. Ma też dużą lekkość i swobodę w operowaniu piłką, szczególnie w polu karnym. Potrafi ze spokojem w jednym kontakcie obrócić się przodem do bramki i oddać czyste uderzenie. Ma więc cechy, żeby regularnie zdobywać bramki, a a tym nam najbardziej zależy – wyliczał opiekun Gliwiczan.
Od Benzemy po Mbappe
„Uważnie patrzyłem zawsze na Karima Benzemę, Gabriela Jesusa, Roberta Firmino czy Alexandre'a Lacazette'a” – mówił Ntamack w jednym z wywiadów 3,5 roku temu, po popisach strzeleckich w Romorantin. Mieć swych idoli, a grać jak oni – to jednak zupełnie różne rzeczy... Jest wszakże jeszcze jedno powiązanie Ntamacka z wielkimi snajperami tego świata. Kameruńczyk, urodzony we Francji, 10 pierwszych boiskowych lat spędził w akademii AS Bondy – jednej z wyróżniających się placówek tego typu w regionie paryskim. Tam właśnie przez jakiś czas jego trenerem był Wilfried Mbappe – ojciec dwukrotnego króla strzelców mundialu.
Dariusz Leśnikowski
