Zabójcze trzy minuty

Na początku drugiej połowy Bielszczanie dwukrotnie „ukąsili” beniaminka z Bydgoszczy, sięgając po pierwsze trzy punkty w sezonie.

Mateusz Tekieli zanotował w niedzielę prawdziwe „wejście smoka”. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus

Początek spotkania przyniósł sporo emocji pod obiema bramkami, jednak celowniki zawodników były mocno rozregulowane. Dwa fatalne błędy miejscowych stworzyły idealną szansę dla Filipa Kozłowskiego. Znany z występów w GKS-ie Katowice, Rozwoju Katowice czy Skrze Częstochowa doświadczony napastnik uderzył z kilkunastu metrów, lecz piłka po otarciu się o słupek opuściła pole gry. To było ostrzeżenie dla miejscowych, którzy odpowiedzieli natychmiast. Piotr Ceglarz dośrodkował idealnie na 5 metr do Dawida Mazurka, ale jego „główka” o centymetry minęła dalszy słupek bramki Michała Oczkowskiego.

Kozłowski drugą świetną okazję zmarnował w 13 minucie, gdy otrzymał prostopadłe podanie z głębi pola. Zdołał wyprzedzić obrońców, lecz oddał płaski i słaby strzał, którym nie mógł zaskoczyć Kaczorowskiego. Rekord odpowiedział po rzucie wolnym, gdy refleks bydgoskiego bramkarza sprawdził Tomasz Boczek, a jeszcze przed przerwą golkiper Zawiszy musiał ratować swój zespół po groźnym uderzeniu Gabriela Kasprowicza.

Kluczowe dla losów spotkania okazało się otwarcie drugiej połowy. Chwilę po wyjściu z szatni - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego - piłkę na „krótkim” słupku przedłużył Boczek, a dotychczas bezbłędny Oczkowski trącił ją pod nogi Jana Ciućki, który płaskim strzałem bez trudu umieścił w siatce. Gospodarze momentalnie poszli za ciosem, gdy na indywidualną akcję zdecydował się wprowadzony krótko po pierwszym golu, Mateusz Tekieli. Wychowanek Rekordu, będąc 20 metrów od bramki, wziął obrońcę na zamach, zszedł do lewej nogi i popisał się mocnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka.

Rozbity beniaminek w 59 minucie mógł stracić trzeciego gola, ale po potężnym strzale Ciućki z 20 metrów zatrzęsła się poprzeczka. Zawisza próbował odpowiadać, m.in. uderzeniami Mateusza Stępnia zza pola karnego, z którymi poradził sobie świetnie dysponowany w niedzielne popołudnie Kaczorowski. W doliczonym czasie gospodarze postawili kropkę nad „i”. Po akcji lewą stroną płaskie podanie w pole karne posłał Mazurek, a Jakub Ryś ubiegł obrońcę i mocnym strzałem przy słupku ustalił wynik.

(gru)

OCENA MECZU ⭐

◼ Rekord Bielsko-Biała - Zawisza Bydgoszcz 3:0 (0:0)

1:0 - Ciućka, 52 min, 2:0 - Tekieli, 55 min, 3:0 - Ryś, 90+1 min

REKORD: Kaczorowski - Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek - Gibiec, Ściślak (78. Potoma), Kasprowicz (54. Tekieli), Ciućka (84. Ryś), Ceglarz (78. Kempny) - Kasprzak (84. Świderski). Trener Piotr TWOREK.

ZAWISZA: Oczkowski - Dziarkowski (74. Kalitta), Golak, Staniak, Juśkiewicz - Stępień, Kona (59. Mas), Cywiński (46. Szumilas), Kuśmierczyk (60. Bogusiewicz), Rak (59. Strzyżewski) - Kozłowski. Trener Adrian STAWSKI.

Sędziował Paweł Wrzeszczyński (Kalisz). Widzów 400.

Żółta kartka Kasprowicz.


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się