Zablokowana, wkurzona, przegrana...

Katarzyna Niewiadoma nie dowiozła do mety żółtej koszulki liderki Tour de France Femmes. Na dwóch ostatnich etapach pokonała ją jej wielka rywalka, Demi Vollering.

W niedzielę na podium Polka (pierwsza z lewej) była zupełnie w innym nastroju niż dzień wcześniej. Fot. CANYON-SRAM

Holenderce, która drugi raz wygrała największy kobiecy wyścig na świecie, przejechanie dziewięciu odcinków liczących w sumie niemal 1,2 tysiąca kilometrów zajęło blisko 31 godzin. O jej zwycięstwie w głównie mierze zadecydowała jednak tylko nieco ponad minuta, bo mniej więcej tyle zajęła jej krótka, ale za to bardzo stroma wspinaczka na Camin de l'Arieta w Nicei. To właśnie tam w końcówce przedostatniego dnia imprezy rozegrały się sceny, które długo jeszcze będą komentowane.

– Zaraz za zakrętem na początku ostatniego podjazdu Celia Gery celowo zablokowała mnie przy krawężniku, zmuszając do zaprzestania pedałowania. Jeśli chcą się ścigać, powinny to robić w duchu fair play. Straciłam dla nich cały szacunek – wściekała się na mecie zazwyczaj spokojna Polka. Chwilę potem skonfrontowała się z mistrzynią Francji, która jeździ w drużynie FDJ United-SUEZ razem z Vollering. – Czemu to zrobiłaś? Czemu mnie zablokowałaś? Czy to była część planu? Dlaczego? Odpowiedz mi – denerwowała się Niewiadoma, przerywając wywiad rywalki. Ta odwróciła od niej wzrok i nie odpowiedziała. Zrobił to później dyrektor francuskiej ekipy Lars Boom. – Plan zakładał, że tuż za zakrętem Celia zjedzie z prowadzenia, a Demi zaatakuje. Wtedy miała sprawić, żeby przewaga się powiększyła. To jest kolarstwo – stwierdził, dodając, że zawodniczki perfekcyjnie zrealizowały zadanie. Do tej sytuacji odniosła się też Vollering. – Celia nie zrobiła tego celowo. Myślę, że Kasia w głębi duszy wie, że takie rzeczy czasami się zdarzają w wyścigach – stwierdziła.

I zapewne Polka tak emocjonalnie nie podeszłaby do tego zdarzenia, gdyby nie została za Holenderką na ostatnich metrach ścianki. Na jej szczycie, sześć kilometrów przed metą, traciła do Vollering ledwie kilkanaście metrów, ale na dole po zjeździe już 17 sekund, co oznaczało pożegnanie się z żółtą koszulką liderki. – Na „zapieku” jechałam od samego dołu, zabrakło mi bardzo niewiele, żeby utrzymać jej koło. Teraz chcę wykorzystać tę złość, żeby powalczyć w niedzielę. Wyścig się jeszcze nie skończył i chcemy, żeby to do nas należało ostatnie słowo – zapowiadała Niewiadoma, która przed ostatnim dniem imprezy traciła do rywalki tylko osiem sekund.

Na niedzielnym, niezwykle trudnym etapie ponownie z metą w Nicei Holenderka znowu była jednak górą. Podczas czwartego, ostatniego podjazdu na Col d'Eze bojowo nastawiona Polka przyspieszyła, ale Vollering utrzymała jej tempo, a wkrótce potem sama zaatakowała – skutecznie, co dało się zwycięstwo pieczętujące triumf w imprezie. – Spełnieniem marzeń jest nie tylko wygrana w żółtej koszulce czy drugie zwycięstwo w Tour de France, ale także możliwość prowadzenia takiego życia i ciężkiej pracy z ludźmi pełnymi pasji, których mam wokół – podkreślała Holenderka. – Musiałam spróbować ataku. Pojechać samotnie, bo chciałam pokazać, że nasze zwycięstwo nie było kwestią przypadku czy sobotniego incydentu. Chciałam udowodnić, że jako zespół zasługujemy na wygraną w tym wspaniałym wyścigu – dodała.

Niewiadoma przyjechała na metę w grupce pościgowej i po finiszu wywalczyła trzecie miejsce na etapie. Cały wyścig ukończyła na drugiej pozycji, ze stratą ponad minuty do Vollering. Podium uzupełniła Włoszka Elisa Longo Borghini (UAE Team L'IMAD). W czołówce znalazła się także jej koleżanka z drużyny, mistrzyni Polski Dominika Włodarczyk, która była siódma.

(gak)

8. etap, Sisteron - Nicea (171,9 km): 1. Demi Vollering (Holandia, FDJ United-SUEZ) 4:02.39, 2. Elisa Longo Borghini (Włochy, UAE Team L'IMAD), 3. Katarzyna Niewiadoma (CANYON-SRAM) - obie 17 sekund straty ... 6. Dominika Włodarczyk (UAE Team L'IMAD) 38.

9. etap, Nicea - Nicea (99,7 km): 1. Vollering 2:44.43, 2. Paula Blasi (Hiszpania, UAE Team L’IMAD), 3. Niewiadoma - obie 1.04 ... 9. Włodarczyk 1.57.

Klasyfikacja końcowa: 1. Vollering 30:54.51, 2. Niewiadoma 1.18, 3. Longo Borghini 4.19, 4. Antonia Niedermaier (Niemcy, CANYON-SRAM) 5.10, 5. Blasi 6.13, 6. Cedrine Kerbaol (Francja, EF Education–Oatly) 6.41, 7. Włodarczyk 7.53 ... 39. Karolina Perekitko (Mayenne Monbana My Pie) 1:18.23, 54. Malwina Mul (Cofidis) 1:42.37, 55. Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON-SRAM) 1:42.56.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się