Z małej chmury wielki deszcz

W meczu Wisły tradycyjnie padło sporo goli, choć tym razem nie stworzyła ona wielu sytuacji.

Mecz kolejki to na pewno nie był... Fot. Kasia Dzierżyńska/PressFocus

Biała Gwiazda zdobyła w Szczecinie pierwszy wyjazdowy punkt. Pogoń jest niepokonana od trzech spotkań, ale w niedzielę nie zrobiła zbyt dużo, by mogła mówić o serii zwycięstw.

Reakcja po ataku

Od kilku dni Wisła ma spory problem wizerunkowy. W nocy z czwartku na piątek pięciu pseudokibiców z grupy Młoda Ferajna, której flaga pojawia się na meczach domowych, skatowało na jednym z krakowskich osiedli 26-letniego chuligana Hutnika, który niedługo potem zmarł. Klub potępił agresję, a właściciel i prezes Jarosław Królewski zapowiedział, że od kolejnego spotkania wprowadzi zakaz kontrowersyjnych transparentów i koszulek, a w przypadku ich wniesienia - zostaną one usunięte, a właściciele wyproszeni. Fani krakowskiego zespołu byli w Szczecinie, ale nie można wykluczyć, że to wydarzenie wpłynie na reaktywację bojkotu wszystkich kibiców Białej Gwiazdy przez inne kluby, który udało się wygasić w ostatnich miesiącach.

Panika pod bramką

Wisła i Pogoń nie były w niedzielny wieczór prymusami w defensywie. Gospodarze wyprowadzili kontrę po stracie Jamesa Igbekeme w środku pola, a zmieniony w połowie (z konieczności i z wyboru) skład ostatniej linii nie ugasił pożaru. Szczęśliwemu Musie Juwarze wkrótce jednak zrzedła mina, kiedy po firmowym zejściu Marka Bożicia do środka i strzale interweniował tak niefortunnie, że pokonał własnego bramkarza. Dwie kolejne bramki dały trenerom sporo materiału, jak nie zachowywać się przy stałych fragmentach, co wykorzystali Linus Wahlqvist i Elie Youan. Ten drugi po raz pierwszy dostał tak dużą szansę, zastępując kontuzjowanego Frederica Duarte.

Portowcy po raz pierwszy w sezonie stracili gola w pierwszej połowie. Mecz nie porywał, momentami wiało nudą, rzadko kiedy zespoły potrafiły zaskoczyć przeciwnika w ataku pozycyjnym lub szybkim. Cztery gole poprawiały jednak odbiór tej rywalizacji. Gdy piłkarze z pola już coś wymyślili, między słupkami czujności nie stracili Valentin Cojocaru i Marcel Łubik. W 89 minucie blisko trzeciego gola dla przyjezdnych był Bożić - trafił w słupek, a po odbiciu od niego piłka wyszła w pole.

Michał Knura

OCENA MECZU⭐

◼ Pogoń Szczecin – Wisła Kraków 2:2 (1:1)

1:0 – Juwara, 3 min (asysta Wojciechowski),  1:1 – Juwara, 20 min (samob.), 2:1  Walqvist, 24 min (bez asysty), 2:2 – Youan, 33 min (bez asysty)

POGOŃ: Cojocaru 5 – Wahlqvist 5 (46. Ali 5), Keramitsis 5, Willen 4, Borges 6 – Ulvestad 5, Dziczek 5, Wojciechowski 6 (83. Acosta niesklas) – Juwara 5 (60. Czurlinow 4), Nsame 4 (60. Czuić 4), Mukairu 4 (72. Grosicki niesklas.). Trener Oscar GARCIA. Rezerwowi: Peszkovicz, Szalai, Osowski, Mendy, Biegański, Ława, Czapliński.

WISŁA: Łubik 5 – Giger 5, Uryga 6, Grujczić 5 (72. Maisonneuve niesklas.), Krzyżanowski 4 – Duda 5, Igbekeme 4 – Youan 4 (72. Rodado niesklas.), Ertlthaler 3 (81. Kuziemka niesklas.), Bożić 5 – Sanchez 4 (81. Guillemenot niesklas). Trener Mariusz JOP. Rezerwowi: Letkiewicz, Mikulec, Pławiński, Kutwa,

Sędziował Damian Kos (Wejherowo) – 5. Sędzia VAR Paweł Malec (Łódź). Czasy gry 98 min (50+48). Widzów 20398. Żółte kartki: Keramitsis (14. faul), Dziczek (86. faul), Grosicki (89. faul)  Sanchez (11. faul), Maisonneuve (73. faul).


MÓWIĄ LICZBY
POGOŃ   WISŁA
40  posiadanie piłki  60
13 strzały  14
8  strzały celne 3
2  rzuty rożne 4
2  spalone  1
17 faule  10
3  żółte kartki  2



Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się