Z ławki do Primera Division!

Jeszcze niedawno Bright Ede mecze Motoru Lublin oglądał zza linii bocznej. W poniedziałek zadebiutował w lidze mistrzów świata!

Przed młodzieżowym reprezentantem Polski świetlana przyszłość. Fot. Deportivo A Coruna

HISZPANIA

To przypadek zawodnika, który z naszej ekstraklasy trafił do ligi top5, podczas gdy w Polsce jeszcze zbyt wiele nie zdążył pokazać. Bright Ede w trakcie sezonu 2024/25 przeniósł się z rezerw Zagłębia Lubin do Motoru Lublin. Już wówczas ze wszystkich stron dobiegały informacje o tym, że to ogromny talent. Ede wiosną 2025 zagrał parę meczów w lidze, po czym ponoć od razu miał otrzymywać oferty od największych klubów świata. 

Trener na niego nie stawiał

Pozostał jednak w Lublinie, ale… ówczesny trener Motoru, Mateusz Stolarski, nie widział dla niego miejsca w składzie. – Największym problemem Brighta Ede jest Herve Matthys – mówił szkoleniowiec, który wolał stawiać na Belga w środku obrony. Z tego powodu w poprzednim sezonie Ede rozegrał tylko 11 meczów w lidze, siedmiokrotnie w pierwszym składzie. Nie są to statystyki, które przyciągają większe kluby, a mimo to do Motoru zgłosiło się tego lata Deportivo A Coruna. 30 lat temu klub ten walczył o najwyższe cele w Primera Division (był mistrzem Hiszpanii!), a teraz jest beniaminkiem na najwyższym szczeblu w Hiszpanii. Za Ede, 19-latka z 17 występami w naszej ekstraklasie, klub ten zapłacił 6 milionów euro. Coś więc w tym defensorze musi być!

Debiut!

Choć trener Stolarski nie widział go w jedenastce Motoru, dając więcej szans Matthysowi, w Deportivo A Coruna, w lidze znacznie lepszej od polskiej, nastolatek z Polski już gra. Gdy przyleciał do Hiszpanii, niemal od razu zaczął występować w pierwszym składzie w sparingach. Jeszcze przed startem sezonu zagrał w meczu kontrolnym przeciwko Realowi Madryt, a na początku sierpnia zdobył gola przeciwko St Pauli. Od razu udowodnił, że w nowym zespole nie ma zamiaru być rezerwowym. W poniedziałek Deportivo A Coruna rozegrało pierwszy mecz ligowy przeciwko Elche. Ede znalazł się w wyjściowej jedenastce, grał do ostatniego gwizdka, a jego drużyna zremisowała 1:1. Co więcej, za ten występ zebrał zasłużone wysokie noty. Według Marki był czwartym najlepszym zawodnikiem zespołu. Nie popełniał błędów, grał solidnie, był najlepszym obrońcą beniaminka.

Kluby duże i wielkie

Mecz ten jest zapowiedzią, że przed Ede całkiem ciekawy sezon. Jeszcze niedawno siedział na ławce w Motorze, skąd oglądał spotkanie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Wkrótce będzie grał przeciwko dużym (Athletic Bilbao, Real Sociedad, Villarreal) i wielkim (Atletico Madryt, Real Madryt, Barcelona). Oczywiście niczego w Hiszpanii nie otrzyma za darmo, ale jeśli będzie prezentował się tak, jak w debiucie w LaLiga, wiele wskazuje, że regularnie będziemy oglądać polskiego obrońcę w lidze top 5. Kolejne takie występy 19-latka oznaczać będą, że z Deportivo może szybko przeskoczyć do jeszcze lepszego klubu.

Kacper Janoszka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się