Z Denver do Kowna

Jonas Valanciunas wraca do Europy. Podpisał kontrakt z Żalgirisem.

Litwin zakończył występy w klubie z Denver i znowu zagra w ojczyźnie. Fot. Sipa USA/SIPA USA / Press Focus

NBA

Po 14 latach występów za Atlantykiem Jonas Valanciunas wraca do Europy. 34-letni litewski środkowy został przez Denver Nuggets zwolniony z kontraktu i podpisał umowę z Żalgirisem Kowno do końca sezonu 2027/28.

Center wrócił do ojczyzny

W barwach zespołu z Kolorado Valanciunas rozegrał w minionym sezonie 65 spotkań, w których notował średnio 8,7 pkt i 5,1 zbiórki. Choć miał ważną umowę, Nuggets zdecydowali się na jego zwolnienie, wypłacając mu gwarantowane 2 miliony dolarów. To otworzyło Litwinowi drogę do powrotu do ojczyzny. Według doniesień medialnych w Kownie zarobi około 5 milionów euro za dwa lata gry. To najwyższa kwota w historii klubu, choć stanowi ułamek dotychczasowych zarobków koszykarza w Stanach Zjednoczonych, szacowanych w trakcie całej kariery na ponad 156 milionów dolarów.

Żalgiris, który w ubiegłym sezonie Euroligi zajął piąte miejsce i odpadł w play offie z Fenerbahce, postawił swojemu rodakowi twarde warunki czasowe na podjęcie decyzji do 22 czerwca. Pozytywna odpowiedź zawodnika oznaczała, że Europa nie wchodziła w grę w żadnym innym miejscu niż Kowno. Sprowadzenie środkowego mierzącego 211 cm, który w NBA rozegrał 1002 mecze (średnio 12,8 pkt i 9 zbiórek), zamyka budowę składu litewskiego zespołu na sezon 2026/27. Dla Żalgirisu to kluczowe wzmocnienie strefy podkoszowej i jeden z najgłośniejszych powrotów w litewskiej koszykówce w ostatnich latach.

„Król James ” Wojownikiem?

Na rynku wolnych agentów NBA wciąż niejasna pozostaje przyszłość 41-letniego LeBrona Jamesa, który wcześniej poinformował Los Angeles Lakers, że nie przedłuży z nimi umowy. W mediach społecznościowych popularność zdobywa nagranie ze spotkania trenera Golden State Warriors, Steve’a Kerra, z jednym z kibiców. Zapytany o możliwość sprowadzenia gwiazdy do San Francisco, Kerr odpowiedział z uśmiechem: „Och, już go mamy. Wrzuć to na Twittera”.

Choć wypowiedź szkoleniowca ma charakter żartobliwy i wynika z jego luźnego stylu bycia, podgrzała spekulacje o transferze. Warriors od początku są wymieniani jako jeden z głównych kandydatów do pozyskania Jamesa. Ofertę jego gry u swojego boku publicznie popierał już Stephen Curry, a zakulisowe rozmowy ma prowadzić Draymond Green. Generalny menedżer klubu, Mike Dunleavy Jr, przyznał niedawno, że kadra zespołu jest bliska skompletowania, co zdaniem komentatorów może oznaczać, że klub czeka jedynie na ostateczną decyzję skrzydłowego i po cichu finalizuje warunki umowy.

Kevon Looney zdecydował się dołączyć do Los Angeles Lakers, szukając stabilnej roli rezerwowego środkowego na rynku wolnych agentów. Kluczowym czynnikiem przy wyborze klubu były także kwestie osobiste – Looney spędza dużo czasu w Los Angeles, gdzie mieszkają jego bliscy i znajomi.

Doświadczony podkoszowy liczy na dobrą współpracę z liderami zespołu, Luką Donciciem oraz Austinem Reavesem. Looney uważa, że dzięki swojej twardej grze w strefie podkoszowej, zasłonom i walce o zbiórki w ataku będzie w stanie ułatwić im zadanie na obwodzie, a sam zyska okazje do zdobywania łatwych punktów. Jednocześnie przyznał, że rozmowy kontraktowe zbiegły się w czasie z jego ślubem, co wywołało u niego sporo stresu, jednak podpisanie umowy z Lakers przyniosło mu duży spokój.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się