Wyszarpane zwycięstwo

Lider po raz pierwszy musiał gonić wynik. Nie był to jego jedyny problem w spotkaniu ze Stalówką, ale zachował miano niepokonanego.

Hutnik pozostał na czele tabeli, do czego się przyczynił się m.in. Mateusz Sowiński (przy piłce). Fot. Michał Kędzierski/PressFocus

Mecz poprzedziła minuta ciszy uczczono lidera kiboli Hutnika Jakuba C. ps. Yankes, który zmarł krótko po brutalnym ataku Młodej Ferajny - grupy związanej ze środowiskiem pseudokibiców Wisły. Trwa śledztwo prokuratury, ale z dotychczasowych – nieoficjalnych informacji – wynika, że zadawane ciosy nie były bezpośrednią przyczyną zgonu. Jakub C. miał na koncie wyroki m.in. za rozbój i przestępstwa narkotykowe. Niedługo miał ruszyć jego kolejny proces za handel niedozwolonymi substancjami. Wielu osobom związanym z Hutnikiem - z władzami klubu na czele - nie przeszkadza to jednak w przedstawianiu go jako zwykłego kibica i działacza sekcji bokserskiej, który padł ofiarą sympatyków innego klubu.

Przed spotkaniem po ulicach Nowej Huty przeszedł żałobny marsz, w którym wzięły udział także dzieci, a na stadionie ultrasi zaprezentowali wielką oprawę poświęconą Jakubowi C. Na boisku początkowo lepiej prezentowali się goście. Jakub Jeleń otworzył wynik strzałem głową, a potem Stal była bliska podwyższenia. Nie udało jej się to m.in. dzięki instynktowni bramkarza. Hutnik wykorzystał pierwszą okazję i po błędzie rywali trzeciego gola w sezonie strzelił Bartosz Florek. Gospodarze poszli za ciosem i po 3 minutach drugie trafienie w rozgrywkach zapisał Mateusz Sowiński. Stal walczyła o remis i była blisko. Zabrakło jej tylko i aż zimnej krwi.

Michał Knura

OCENA MECZU ⭐⭐

 Hutnik Kraków – Stal Stalowa Wola 2:1 (2:1)

0:1 – Jeleń, 12 min (głową), 1:1 – Florek, 32 min, 2:1 – Sowiński, 35 min

HUTNIK: Mędrala – Motrycz (60. Gałek), Nweke, Bracik, Ściuk, Sowiński (60. Lelek) – Kordykiewicz (70. Soja), Budziński, Gandziarowski (82. Bil), Zawada (82. Laskowski) – Florek. Trener Krzysztof ŚWIĄTEK.

STAL: Harciński – Zaucha (84. Radecki), Kwapisz (58. Czerwik), Żemło, Chrzanowski, Grabowski (58. Żyra) – Kamiński (58. Hebel), Furtak, Nongo, Śliwa (77. Tomalski) – Jeleń. Trener Jarosław SKROBACZ.

Sędziował Piotr Idzik (Poznań). Widzów 700. Żółte kartki: Zawada, Budziński – Hebel.


GŁOS TRENERÓW

Jarosław SKROBACZ: - Trudne spotkanie dla obu zespołów. O zwycięstwie Hutnika zadecydowały szczegóły. Nam takie momenty uciekają, ponieważ czasem brakuje koncentracji. Dajemy przeciwnikowi oddech i pozwalamy, by uwierzył w to, co robi. Wyjeżdżamy bez punktów. To martwi, to boli, bo zostawiliśmy na boisku masę zdrowia i pokazaliśmy ambicję.

Krzysztof ŚWIĄTEK: - Nasza postawa była daleka od tego, co sobie zakładaliśmy. Nie chodzi tylko o straconą bramkę, ale o brak kontroli meczu i realizacji planu. Doceniam, że drużyna pokazała charakter w bardzo ciężkim spotkaniu. Nie wszystko nam się układało, a mimo wszystko wygraliśmy. To nasze trzecie zwycięstwo u siebie i mam nadzieję, że Suche Stawy będą dla każdego zespołu bardzo gorącym i trudnym terenem.





Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się