Wypunktowani
Nowy Sącz okazał się przystankiem końcowym na pucharowej trasie Bielszczan.
Marko Kolar rozwiązał worek z bramkami. Fot. Gleb Soboliew/PressFocus
Pierwsza odsłona upłynęła pod znakiem przewagi miejscowych, którzy szukali szans w ofensywie. Kluczowy moment nadszedł w 24 minucie, kiedy po szybkim kontrataku futbolówka trafiła na głowę Marko Kolara, który bez trudu pokonał Sebastiana Sobolewskiego. Przyjezdni próbowali odpowiadać, jednak ani dwie próby Mateusza Brody, ani uderzenie z doliczonego czasu gry Mateusza Klichowicza nie przyniosły powodzenia. Po przerwie obraz gry nie uległ drastycznej zmianie i to w dalszym ciągu gospodarze mieli przewagę. Bliski szczęścia był m.in. Łukasz Gerstenstein, jednak jego strzał z linii pola karnego minął światło bramki. W kolejnych minutach Sandecja skrupulatnie budowała przewagę i w 78 minucie podwyższyła. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Piotr Kowalik, kierując piłkę do siatki.
Ostateczny cios miejscowi zadali w końcówce, gdy w 85 minucie w polu karnym faulował Jakub Kempny, a rzut karny na gola pewnie zamienił Adrian Danek, pieczętując awans gospodarzy i kończąc pucharowe zmagania Rekordu.
(gru)
Sandecja Nowy Sącz - Rekord Bielsko-Biała 3:0 (1:0)
1:0 - Kolar, 24 min (głową), 2:0 - Kowalik, 78 min, 3:0 - Danek, 86 min (karny)
SANDECJA: Głogowski - Gerstenstein (82. Goku), Błyszko, Danek, Kowalik - Divis (63. Janczukowicz), Żurawski (76. Brenkus), Holan, Kasprzak (82 Smajdor), Kawała (63. Kieliś) - Kolar. Trener Rafał SMALEC.
REKORD: Sobolewski - Pawłowski (55. Sapiński), Boczek (76. Kareta), Broda, Poznański (76. Tekieli) - Kempny, Wyroba, Potoma, Ryś (74. Ciućka), Klichowicz - Świderski (46. Kasprzak). Trener Piotr TWOREK.
Sędziował Dawid Muc (Radom). Widzów 4500. Żółte kartki: Wyroba, Kareta, Kempny.
