Wypoczęci na ulubieńców
RUCH CHORZÓW
Czy w Rzeszowie Jakub Kristan i Filip Wójcik także będą mieli powody do radości? Fot. Marcin Bulanda/Press Focus
Niebiescy przed wyjazdem do Rzeszowa mają kilka powodów do optymizmu. Po pierwsze, w zeszłej kolejce odnieśli pierwsze, jakże dramatyczne zwycięstwo z Lechią Gdańsk. Po drugie, Stal to bezapelacyjnie ulubiony przeciwnik Ruchu w 1. lidze. W dwóch ostatnich sezonach Chorzowianie odnieśli z nią cztery zwycięstwa i to... bez utraty choćby jednej bramki! Było kolejno: 2:0, 3:0, 4:0 i 1:0. Dwukrotnie ograli ją też w edycji 2022/23, gdy wywalczali awans do ekstraklasy. Także sezon wcześniej, w 2. lidze, zdobyli na niej cztery „oczka”.
Po trzecie, Ruch uda się na Podkarpacie w pełni wypoczęty. Z Lechią grał bowiem w piątek 14 sierpnia, ze Stalą zmierzy się w poniedziałek (aczkolwiek Rzeszowianie przed tygodniem również grali w piątek, remisując w Grodzisku Mazowieckim 1:1). – Był czas na regenerację. Drużyna dostała dwa dni wolnego. Później mieliśmy wprowadzający trening i zrobiliśmy grę wewnętrzną między tymi zawodnikami, którzy grali mniej i potrzebowali przetarcia, a naszym drugim zespołem. Później był normalny mikrocykl startowy, którzy przygotowywał nas do meczu ze Stalą – mówił trener Waldemar Fornalik.
Mecz w Rzeszowie będzie szczególny dla Krystiana Wachowiaka, który latem przyszedł do Ruchu właśnie ze Stali. Mimo że był zapowiadany jako zawodnik wyróżniający się w 1. lidze w wielu aspektach ofensywnych i defensywnych, to w Chorzowie idzie mu cienko. Zaliczył tylko dwa wejścia z ławki, i to mimo ograniczonych możliwości kadrowych na flankach; i mimo jednego meczu zawieszenia dla lewego obrońcy Abrahama del Morala. W Rzeszowie też raczej zacznie na ławce.
(PTub)
