Wyjazdowy serial

Z nowym napastnikiem przystąpi do meczu z Podbeskidziem zespół Puszczy Niepołomice, który jak na razie gra poniżej oczekiwań. W zespole z Bielska-Białej nastroje również są dalekie od idealnych.

Na takie obrazki w Bielsku czekają z utęsknieniem. Fot. Krzysztof Dzierżawa/Pressfocus.pl

Bielszczanie meczem z Puszczą Niepołomice rozpoczyna serial trzech gier wyjazdowych. Pierwszy rywal na początku sezonu mocno rozczarowuje i w ligowej tabeli jest drugi od końca. Żubry po pięciu kolejkach mają na koncie zaledwie trzy punkty za zwycięstwo z Odrą Opole, z którą przed tygodniem Górale zremisowali przy Rychlińskiego. Trener Marcin Włodarski nie krył frustracji decyzjami sędziów, a każde pytanie o wybory personalne odbierał jako atak. Puszcza pozostałe cztery mecze przegrała, ale mierzyła się w nich z rywalami walczącymi o najwyższe cele, jak Polonia Warszawa i Arka Gdynia.

Nic dziwnego, że po słabym początku zespół szukał wzmocnień i sięgnął po nowego napastnika, bo największym problemem Żubrów jest zdobywanie goli - w pięciu kolejkach zespół strzelił ich tylko trzy i wszystkie w wygranym meczu z Odrą. Na niewiele ponad 24 godziny przed meczem z Podbeskidziem do ekipy Puszczy dołączył Bartosz Kurzeja. 23-letni napastnik w poprzednim sezonie występował w Podhalu Nowy Targ, dla którego zdobył 11 goli. Jednego z nich strzelił w listopadowym meczu z Podbeskidziem pieczętując domowe zwycięstwo beniaminka poprzedniego sezonu. W tym sezonie Kurzeja w drugoligowych rozgrywkach strzelił dwie bramki i w piątek został zaprezentowany jako nowy napastnik Puszczy.
Górale na początku sezonu również grają poniżej oczekiwań i po pięciu remisach z rzędu klub jest blisko strefy spadkowej. W klubowej kasie nie ma środków na dodatkowe wzmocnienia, a na problemy zdrowotne coraz mocniej narzeka Krzysztof Kolanko, który w rundzie wiosennej doznał urazu barku i zapowiadano, że po zakończeniu sezonu przejdzie zabieg. Tak się jednak nie stało, a 20-latek po przeciągających się rozmowach został wykupiony z Zagłębia Lubin. Wahadłowy po trzech występach w wyjściowym składzie, w czwartej kolejce usiadł na ławce, a przed tygodniem nie zaliczył nawet minuty. Jak słyszymy, powodem jest słabsza dyspozycja oraz powracające problemy z barkiem. Do treningów wraca Kacper Smoliński, a po zawieszeniu za kartki szkoleniowiec Marcin Włodarski będzie mógł w sobotę skorzystać z Kacpra Gacha. Pierwszy gwizdek w meczu Puszcza - Podbeskidzie w sobotę o godz. 15.30.

(gru)


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się