Wygrana debiutanta
Znany ze zwycięstw także w naszym kraju holenderski sprinter Olav Kooij okazał się najlepszy na piątym etapie wyścigu Tour de France.
Holender zdecydowanie pokonał wczoraj rywali. Fot. PAP / EPA
KOLARSTWO
Jeszcze w poprzedniej dekadzie organizatorzy największego wyścigu na świecie konstruowali go w taki sposób, żeby przez większość pierwszego tygodnia swoje możliwości mogli zaprezentować sprinterzy. Najlepsi z nich nie tylko wygrywali płaskie lub tylko nieco pofałdowane etapy, ale zdarzało się, że zostawali także liderami imprezy. Ostatnio się od tego odchodzi, a w tej edycji dopiero w piątym dniu rywalizacji najszybsi kolarze peletonu dostali pierwszą szansę, żeby powalczyć o zwycięstwo. Było wiadomo, że tym razem ucieczka dnia nie dojedzie do mety, a zadbają o to grupy, które mają w składach zawodników specjalizujących się w finiszach.
Mimo to na odjazd zdecydował się Baptiste Veistroffer (Lotto Intermarche). Dlaczego? Bo ten Francuz... już tak ma! Tylko w tym roku uciekał już kilkanaście razy, przejeżdżając przed peletonem blisko dwa tysiące kilometrów - najwięcej w gronie zawodowców. Do tego raz, w lutym w Omanie, w taki sposób wygrał, osiągając życiowy sukces. Teraz nie miał na to szans, ale przez kilka godzin podczas transmisji mówiło się o jego odważnym, samotnym ataku, podczas którego przejechał w sumie 144 km.
W leżącym pod Pirenejami mieście Pau doszło do sprintu z podzielonego przez kraksę peletonu. Wygrał debiutujący w Wielkiej Pętli Olav Kooij (Decathlon CMA CGM). – To niesamowite. Po trudnej, pełnej niepowodzeń wiośnie powrót na ten poziom jest naprawdę fantastyczny – skomentował 245-letni Holender, który opuścił pierwszą część sezonu z powodu wirusa.
Liderem pozostał Torstein Traeen (Uno-X Mobility). Jednak po dzisiejszym etapie ogromna przewaga Norwega nad zwycięzcą poprzedniej edycji, Słoweńcem Tadejem Pogacarem (UAE Team Emirates-XRG), i innymi faworytami zapewne się zmniejszy, bo kolarze będą się ścigać w Pirenejach, a metę wyznaczono na podjeździe.
5. etap, Lannemezan - Pau (158,3 km):
1. Olav Kooij (Holandia, Decathlon CMA CGM)2. Max Kanter (Niemcy, XDS Astana)
3. Tim Merlier (Belgia, Soudal Quick-Step) wszyscy 3:29.07 ... 106. Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS) strata 1.04, 148. Kamil Gradek (Bahrain Victorious) 3.20.
Klasyfikacja generalna:
1. Torstein Traeen (Norwegia, Uno-X Mobility) 16:32.072. Sean Quinn (USA, EF Education-EasyPost) 28
3. Mathias Vacek (Czechy, Lidl-Trek) 3.50 ... 140. Kwiatkowski 59.23, 173. Gradek 1:15.15.
(g)
