Wszystko na jedną kartę!

W czwartkowy wieczór Raków zagra o coś więcej niż awans do fazy ligowej Ligi Konferencji. Problem w tym, że stawka dla Hajduka jest tak samo wysoka.

Czy po rewanżu z Hajdukiem Mahir Emreli z Patrykiem Makuchem ponownie wpadną sobie w ramiona? Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

LIGA KONFERENCJI

Trzy porażki, wszystkie prawie takie same nie tylko pod względem wyniku (1:2), ale także stylu i przebiegu rywalizacji, do tego dwa przełożone mecze mają dla Częstochowian brzemienne skutki - zero punktów i pozycję czerwonej latarni tabeli ekstraklasy po pięciu kolejkach.

Puchary albo nic

Choć straty do czołówki już są poważne i z dużą dozą prawdopodobieństwa nieprędko drużyna trenera Dawida Kroczka doszlusuje w górne rejony (jeśli w ogóle), przy Limanowskiego nikt nawet nie próbuje udawać, że w tym momencie nie jest to najważniejsze. Absolutnym priorytetem pozostaje gra jesienią w europejskich pucharach, która jest podstawą stabilności klubu w aspekcie sportowym, ale także (a może przede wszystkim) finansowym. Jeśli Raków wyeliminuje Hajduka, przynajmniej na jakiś czas ligowy falstart puszczony zostanie w niepamięć. W przeciwnym razie uruchomione zostaną wszystkie alerty, rozpocznie się szukanie winnych, a widmo przegranego sezonu już na starcie będzie realne jak nigdy wcześniej.

Takiego scenariusza nikt jednak stara się nie dopuszczać. Częstochowianie ratując remis (2:2) w ostatnich fragmentach doliczonego czasu gry w Splicie wypracowali sobie całkiem korzystny wynik w perspektywie rewanżu na swoim stadionie oraz zdecydowanie gorszej postawy Hajduka w delegacjach, o czym wspomina nasz rozmówca.

Za Rakowem przemawiają też liczby. O ile w lidze Medaliki zawodzą na całej linii, to w tej edycji Ligi Konferencji jeszcze nie przegrały. Maltańskiej Valletty nie można brać do końca za poważnego przeciwnika, ale dwie pewne wygrane (3:1 i 4:0) muszą robić wrażenie. W 3. rundzie, gdy przeciwnik (Hammarby) był już ze zdecydowanie wyższej półki, Raków najpierw zremisował bezbramkowo u siebie, by przypieczętować awans wygraną (1:0) w Sztokholmie. W Splicie natomiast dwukrotnie musiał odrabiać straty, ale finalnie po trafieniach Mahira Emrelego oraz Lamine Diaby-Fadigi zabrał do kraju korzystny rezultat.

Czekając na transfery

Od tego czy Raków po raz drugi z rzędu zagra w fazie ligowej LK zależy też powodzenie kilku tematów transferowych. Potwierdził to niedawno w rozmowie z Kanałem Sportowym prezes klubu, Wojciech Cygan. - Wiadomo, że inaczej się buduje kadrę, jeżeli ma się trzy fronty, a inaczej, jeżeli gra się na dwóch. Awans do Europy daje nam jeszcze te kilka dni, kiedy pewnie jeszcze mocniej będziemy analizować, na których pozycjach chcielibyśmy wzmocnić kadrę – mówił sternik czwartej drużyny poprzedniego sezonu. Nawet gdyby jednak z Chorwatami powinęła się noga, częstochowską kadrę ma wzmocnić co najmniej jeden piłkarz.

Latem do klubu spod Jasnej Góry dołączyli: Marko Perović, Adin Molnar, Oliwier Kwiatkowski, Jakub Jendryka, Dieudonne Gaucho Debohi (jeszcze w trakcie poprzedniego sezonu), Tarik Karić oraz Arvid Brorsson oraz wspomniany Emreli. Za duże nazwisko można jednak uznać tylko tego ostatniego, który ma zastąpić sprzedanego za 6,5 mln euro do Sparty Praga Jonatana Brunesa. Azer na listę strzelców wpisał się już trzy razy, ale do jakości Norwega na razie sporo mu brakuje. Wielką motywację w czwartek powinien mieć Patryk Makuch, który opuścił Chorwację w dniu pierwszego meczu, ponieważ sprawy z narodzinami wyczekiwanej córeczki przyspieszyły. Teraz, już jako dumny tata Laury, chciałby zapewne zadedykować jej gola, najlepiej przesądzającego o awansie.

Mariusz Rajek

NIE PRZEGAP!

Liga Konferencji - IV runda eliminacji
◼ Raków Częstochowa – Hajduk Split (pierwszy mecz 2:2)
czwartek, 19.00 – Kanał Sportowy

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się