Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!

Powyższe słowa mogą wypowiedzieć piłkarze, którzy zdecydowali się na powrót do ekstraklasy. Reprezentantów Polski nie brakuje! Oto najciekawsza siódemka.

Przed wyjazdem zagranicę Karol Świderski w pół roku zagrał w 17 spotkaniach, zdobywając osiem goli. Fot. Mateusz Porzucek/PressFocus

Polska elita tego lata pożegnała kilku ważnych zawodników, ale jednocześnie wróciło do niej kilka interesujących nazwisk. Jedni chcą odbudować swoją pozycję, inni po latach spędzonych zagranicą znów zamarzyli biegać po polskich boiskach. Oto kilka najciekawszych powrotów tego okna transferowego…

1. KAROL ŚWIDERSKI

Snajper na początku 2019 roku zamienił Białystok na greckie Saloniki. Dla PAOK-u przez trzy lata zdobył w sumie 35 goli i wywalczył mistrzostwo Grecji oraz dwa krajowe puchary. Następnie przeniósł się amerykańskiego Charlotte FC, zwiedził malowniczą Weronę, grając dla Hellasu, i ponownie wylądował w Grecji, ale już w Panathinaikosie. Po siedmiu latach zdecydował się wrócić do kraju. – Od dłuższego czasu chodził mi po głowie powrót do Polski. Cieszę się, że trafiłem do fajnego projektu, do miasta, które znam – mówił w wywiadzie Świderski. Tym miastem jest Łódź, w którym napastnik się szkolił. Dopiero z UKS SMS-u trafił do akademii Jagiellonii.

Teraz ma przywrócić dawny blask Widzewowi. Łodzianie za 51-krotnego reprezentanta Polski zapłacili ok. milion euro, więc oczekiwania są spore. 29-latka skusić mogła ogromna pensja, ok. 1,5 miliona euro za sezon. Wychowanek RKS-u Rawicz nie ukrywa jednak, że myśli były różne, ale priorytet był jeden. – Nie chciałem wypisać się z reprezentacji, przed transferem rozmawiałem z trenerem Urbanem, jak on to widzi i nie miał żadnych przeciwwskazań – przyznał Świderski. Oby więc dobra gra na polskich boiskach przełożyła się na reprezentacyjne występy.

2. BARTOSZ BERESZYŃSKI

Motor Lublin zrobił prawdziwe wietrzenie szatni, ale jednocześnie przeprowadził jeden z najbardziej niespodziewanych transferów. Do drużyny dołączył 59-krotny reprezentant Polski, który na włoskich boiskach spędził niemal dekadę. W Serie A rozegrał ponad 200 spotkań, w tym trzy dla Napoli, z którym zdobył scudetto w sezonie 2023/23. Prawy obrońca zaliczył nawet asystę w meczu z Bolonią, więc może pełnoprawnie mówić, że był mistrzem Włoch.

Bereszyński związał się z Motorem umową obowiązującą do czerwca 2028 roku. 34-latek obawia się jednak najbardziej… klimatu. – Ja nie przeżyłem jesieni i zimy w Polsce od dziesięciu lat, odzwyczaiłem się od ciemnych dni w listopadzie, grudniu i styczniu. Wiem, że to będzie wyzwanie. Pierwsze "przetarcie" miałem teraz, bo drugi tydzień lipca był brzydki, zimny i bardziej jesienny niż letni – mówił „Bereś” w wywiadzie dla TVP Sport. Świderski i Bereszyński mają szansę stanąć naprzeciwko siebie już w najbliższy weekend, ponieważ w niedzielę Widzew podejmie Motor.

3. MATEUSZ LIS

28-latek po 8 latach wrócił do Poznania. Lis swoją karierę rozpoczynał w Promieniu Żary, a do Akademii Lecha Poznań trafił w 2013 roku z UKP Zielona Góra. W pierwszym zespole Kolejorza nigdy jednak nie zadebiutował, dlatego przeniósł się do Wisły. Z Krakowa trafił do Turcji (Altay), później był w Anglii (Southampton) i Francji (Troyes). Nad Bosforem szło mu jednak najlepiej, więc postanowił przenieść się do Goztepe. Okazało się to strzałem w „dziesiątkę”, a  poprzedni sezon w barwach tureckiego klubu był jego najlepszym w karierze. Liczby mówią same za siebie – 16 czystych kont w 34 spotkaniach Super Ligi. W sezonie 2023/24 zaliczył nawet 20 spotkań bez straty gola, ale wówczas grał na zapleczu tureckiej elity.

Teraz ma pomóc Kolejorzowi w kolejnych sukcesach. – Lech tak naprawdę nie musi długo przekonywać, bo jest w takim miejscu i tak się rozwinął, że to była bardzo ciekawa opcja dla mnie. Patrzyłem na to jak najbardziej pozytywnie, zawsze chciałem stanąć w tej bramce… - mówił Lis.

4. FILIP MARCHWIŃSKI

Piłkarz widmo. Latem 2024 roku za 3 mln euro został sprzedany do US Lecce z Lecha Poznań. Wydawało się, że jego kariera nabierze rozpędu, tym bardziej że rozpoczęła się wyśmienicie. 16 grudnia 2018 zdobył bramkę z Zagłębiem Sosnowiec (6:0) i został najmłodszym strzelcem Kolejorza w historii występów na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Miał wówczas dokładnie 16 lat i 340 dni. W 2021 r. został doceniony przez włoski "Tuttosport", który umieścił go na liście 100 piłkarzy nominowanych do nagrody Golden Boy. Z kolei dwa lata później zaliczył dwa krótkie występy w reprezentacji Polski.

Na Półwyspie Apenińskim pomocnik został jednak brutalnie ściągnięty na ziemię. W barwach włoskiego zespołu rozegrał… jedno spotkanie w Serie A (dwa w pucharze – razem 106 minut). Duży wpływ miała na to poważna kontuzja, czyli zerwanie więzadeł w kolanie. Ostatnie pół roku to powrót do pełnych treningów i jedynie miejsce na ławce rezerwowych.

Marchwiński trafił na wypożyczenie (umowa zawiera opcję transferu definitywnego) do Cracovii, żeby się odbudować, a przede wszystkim regularnie grać. – Do Krakowa przychodzę strasznie zmotywowany, głodny gry… – mówi 23-latek.

5. MATEUSZ ŁĘGOWSKI

Wyjeżdżał z Pogoni Szczecin do włoskiej Salernitany jako jeden z najbardziej obiecujących pomocników. W 2022 roku zaliczył nawet kilkuminutowy występ w reprezentacji. Jednak podobnie jak Marchwiński, na Półwyspie Apenińskim szybciej zatonął niż wypłynął na szerokie wody. Później był w Szwajcarii (Yverdon-Sport FC), a następnie w Turcji, ale tam okazało się, że kasa jest tylko na… papierze. Po tym jak Eyupspor nie okazał się terminowym płatnikiem, Łęgowski zdecydował się na powrót do Polski, a wybór padł na Lublin.

Motor ma pomóc 23-latkowi, który dwa lata temu był blisko przenosin do Rakowa Częstochowa. – W tamtym momencie chciałem jeszcze spróbować swoich sił zagranicą. Zobaczyć, jak to będzie, poznać nowe miasto, nową kulturę i nowy sposób grania. Też dużo pozytywnych rzeczy słyszałem o szwajcarskiej piłce i finalnie tak się stało, że trafiłem do Szwajcarii – przyznał Łęgowski.

6. MAHIR EMRELI

61-krotny reprezentant Azerbejdżanu został wypożyczony z 1.FC Kaiserslautern do Rakowa Częstochowa do końca sezonu. W umowie znalazła się też opcja wykupu. 29-latek nie musi się jednak przedstawiać kibicom ekstraklasy, ponieważ mogą oni bardzo dobrze go pamiętać. Emreli pięć lat temu trafił do Legii Warszawa, ale spędził w niej jedynie pół roku. Ta przygoda trwałaby zapewne dłużej, ale napastnik był jedną z ofiar ataku przeprowadzonego przez chuliganów w autobusie wracającym po meczu z Wisłą Płock i zdecydował się na rozwiązanie kontraktu. Przygoda zatem skończyła się na 33 spotkaniach, w których zdobył 11 goli i zaliczył dwie asysty.

Po Legii trafił do chorwackiego Dinama Zagrzeb, a w CV ma jeszcze Konyaspor oraz 1. FC Nurnberg. Teraz ma pomóc Rakowowi, a jego pierwszy mecz z Wojskowymi zaplanowany jest na listopad. Pomimo jesienno-zimowej aury i tak może być gorąco!

7. OLAF KOBACKI

Kolejny z młodych, którego zagraniczna piłka przemieliła i wypluła. Kobacki jest wychowankiem Lecha, z którego na kilka lat trafił do młodzieżowych zespołów Atalanty Bergamo. Stamtąd przeszedł na dwa lata do Arki Gdynia, z roczną przerwą na występy w Miedzi Legnica. Rodowity Poznaniak po świetnym sezonie 2023/24 w zespole z Trójmiasta, w którym na pierwszoligowych boiskach zanotował 13 goli i 5 asyst w 32 spotkaniach, został kupiony przez Sheffield Wednesday.

Angielski zespół występował na drugim poziomie rozgrywkowym, ale Kobacki sobie tam nie poradził. Sezon 2024/25 – zero goli i asyst w 15 meczach. Sezon 2025/26 – zero goli i jedna asysta w 15 meczach. Szału nie ma. Sheffield spadł z Championship z dorobkiem... 0 punktów (efekt odjęcia 18). Z kolei Kobacki przeszedł do Wisły Płock na zasadzie transferu definitywnego.

Miłosz Cebo

Mahir Emreli (w środku) Rakowowi strzelił dwa gole – po jednym w lidze i superpucharze. Fot. Rafał Oleksiewicz/PressFocus

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się