Wstyd, żenada, kompromitacja…

Lech roztrwonił w Poznaniu trzybramkową przewagę z Danii i zaliczył jeden z największych blamaży w historii występów polskich drużyn w europejskich pucharach.

Zawodnicy Lecha w pełni zasłużyli na porażkę. Fot. PAP / Jakub Kaczmarczyk

ELIMINACJE LIGI MISTRZÓW

Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby polski klub roztrwonił trzybramkową zaliczkę z pierwszego spotkania w europejskich pucharach. Trener Niels Frederiksen nie chciał, żeby to Lech stał się tym pierwszym i na rewanż posłał najmocniejszy skład, w którym zaszła tylko jedna zmiana – Joela Pereirę zastąpił Robert Gumny. Zawsze musi być jednak ten pierwszy raz...

Kara za głupotę

I być może duński szkoleniowiec w 32 minucie żałował tej zmiany. Prawy obrońca wyłuskał piłkę w okolicach własnego pola karnego, ale podał zbyt nonszalancko i napędził akcje zawodników Aarhus. Tobias Bech z dużą łatwością wbiegł i z ostrego kąta pokonał Mateusza Lisa. Goście złapali wiatr w żagle, a w „szesnastce” Kolejorza robiło się bardzo gorąco.

Mistrzowie Polski mieli kłopoty, a Luis Palma mógł ich w nich wybawić, ale z kilku metrów fatalnie przestrzelił nad poprzeczką. Pod koniec pierwszej połowy skrzydłowy próbował jeszcze z rzutu wolnego, ale… ponownie nie trafił w światło bramki. Poznaniacy schodzili do szatni z jednobramkową stratą, a spotkanie rozpoczęli całkiem dobrze. Otrzymali nawet rzut karny, ale sędzia po VAR-ze zauważył, że piłka najpierw odbiła się od uda zawodnika AGH i dopiero trafiła w rękę.

Poznań, mamy problem!

Frederiksen na początku drugiej połowy mógł drugi raz żałować wystawienia Gumnego, który sprokurował rzut karny. 28-latek ewidentnie zagrał ręką, ale zdziwiony pytał arbitra za co… Do piłki podszedł Kristian Arnstad i pokonał Lisa, który był bardzo blisko obrony. W Poznaniu zrobiła się już bardzo, bardzo gorąco.

Lechici, będąc blisko skompromitowania się, próbowali odpowiedzieć. Palma ponownie strzelał z rzutu wolnego, ale świetnie obronił bramkarz AGF. Ponownie ręką zagrał jeden z mistrzów Danii, ale sędziowie prawdopodobnie uznali, że była nabita ze zbyt bliskiej odległości.

Na kwadrans przed końcem Poznań zamilkł na kilkanaście sekund. Eric Kahl dośrodkował z rzutu rożnego, a rosły Frederik Tingager głową odrobił straty w dwumeczu. Totalna kompromitacja Lechitów, którzy na stojąco próbowali dograć tę rywalizację. W zasadzie mistrzowie Polski mogli się cieszyć, że dotrwali do dogrywki, bo w zespole nie funkcjonowało dosłownie nic.

Koniec marzeń...

Początek dodatkowego czasu należał do gospodarzy. Bramkarz Aarhus odbił strzał Michała Gurgula, a skuteczną dobitkę zanotował Filip Jagiełło. Radość nie trwała jednak zbyt długo, bo wpuszczony Tomas Kristjansson uderzył po dalszym słupku i po błędzie Lisa piłka znalazła się w siatce.

Więcej goli w dogrywce nie padło, więc sędzia zarządził rzuty karne. W konkursie jedenastek doszło do kompletnej katastrofy mistrzów Polski. Co prawda najpierw nie strzelił kapitan AGH Arnstad, ale po stronie gospodarzy były potem dwie nieudane próby Allayhara Sayyadmanesh i Antoniego Kozubala. Tym samym Kolejorz odpadł z eliminacji do Ligi Mistrzów! To, co wydawało się wręcz niemożliwe, stało się faktem. Wstyd, żenada, kompromitacja…

Miłosz Cebo

II runda eliminacji Ligi Mistrzów – rewanż

◼  Lech Poznań – Aarhus GF 1:4 (0:1, 0:3) 3-4 w karnych. W pierwszym meczu 4:1.

0:1 – Bech, 32 min, 0:2 – Arnstad, 55 min, 0:3 – Tingager, 75 min, 1:3 – Jagiełło, 95 min, 1:4 – Kristjansson, 100 min

LECH: Lis – Gumny (81. Pereira), Mońka, Yegbe, Gurgul – Murawski (98. Thordarson), Kozubal – Walemark (88. Hakans), Rodriguez (81. Jagiełło), Palma (68. Sayyadmanesh) – Ishak (88. Agnero). Trener Niels FREDERIKSEN.

AGH: Hedenstad – Jensen-Abbew (60. Storch), Tingager, Kahl (90+3. Camara) – Emmery (97. Kristjansson), Jonsson (70. Carstensen), Knudsen, Arnstad, Anderson (97. Serra) – Bogere (70. Tchamche), Bech. Trener Jakob POULSEN.

Sędziował Juxhin Xhaja (Albania). Widzów 36215. 

Żółte kartki: Kozubal, Agnero – Bogere, Anderson, Emmery, Camara.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się