Wreszcie to dopną!
Po trwającej blisko dwa miesiące telenoweli Michał Matys trafi do Podbeskidzia. Będzie gotowy na najbliższy mecz z Chrobrym.
Matys wreszcie stanie między bielskimi słupkami. Fot. Marta Badowska/Press Focus
PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA
O zainteresowaniu 20-latkiem mówiło się w Bielsku-Białej już wiosną. Pierwotnie klub nie zakładał przedłużenia kontraktu z Konradem Forencem i planowano, że w nowym sezonie o bluzę z numerem 1 rywalizować będą młodzieżowcy – wychowanek Szymon Brańczyk i właśnie Michał Matys. Na podpisanie nowego kontraktu z 34-letnim Forencem zdecydowano się w następstwie awansu na zaplecze ekstraklasy. Podbeskidzie zawarło z kapitanem dwuletnią umowę, ale Górale nadal chcieli sięgnąć po Matysa z Zagłębia Lubin.
Transfer zapowiadany
Finalizacja wypożyczenia była jednak opóźniana w czasie – najpierw problemy zdrowotne w Lubinie miał Jasmin Burić, a teraz uraz wykluczył z gry Zlatana Alomerovicia. Równocześnie w trudnej sytuacji znalazło się Podbeskidzie, bo na początku sierpnia Forenc zerwał ścięgno Achillesa. W sobotnim meczu z Lechią Gdańsk w bramce wystąpił Brańczyk, a na ławce usiadł 18-letni Filip Lach, który dzień wcześniej został zgłoszony do rozgrywek. Po spotkaniu trener Marcin Włodarski zapowiedział pozyskanie nowego bramkarza.
– Nie jest to transfer last minute, bo pracujemy nad nim bardzo długo. Natomiast w Zagłębiu były różne problemy z bramkarzami. Jak nie wypadł jeden, to drugi, potem trzeci. Nie chciało się to złożyć, ale myślę, że w przyszłym tygodniu Michał Matys do nas dołączy – mówił w sobotę szkoleniowiec.
Zna się z trenerem
Po weekendzie mijały kolejne dni, a Górale nie ogłaszali pozyskania bramkarza, ale jak usłyszeliśmy – wszystko jest na dobrej drodze i Matys będzie w kadrze meczowej na sobotni mecz z Chrobrym Głogów. 20-latek przez prawie połowę życia związany jest z Zagłębiem. W trzecioligowych rezerwach Miedziowych rozegrał dotychczas 46 spotkań. Kilkakrotnie znajdował się również w kadrze pierwszego zespołu, a latem trenował z drużyną Leszka Ojrzyńskiego, ale dotychczas nie zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej. W poprzednim sezonie przebywał na wypożyczeniu w pierwszoligowej Stali Mielec, gdzie wystąpił w 17 spotkaniach ligowych i tylko dwukrotnie zachował w nich czyste konto. Pod koniec sezonu w ramach transferu medycznego wypożyczono go do Resovii, ale nie mógł pojawić się na boisku, bo w trakcie rundy występował w dwóch klubach. Matys na przestrzeni lat występował także w młodzieżowych reprezentacjach Polski, gdzie miał okazję współpracować m.in. z obecnym szkoleniowcem Podbeskidzia.
(gru)
