Wreszcie jestem cierpliwa!

IGA ŚWIĄTEK

Fot. IPA/SIPA USA / Press Focus

Myślę, że dobrze zaadaptowałam się do warunków atmosferycznych, bo było dość wietrznie i w związku z tym niełatwo. Dobrze zaadaptowałam się także do leworęcznej gry Diany. Starałam się otwierać sobie kort. Po prostu chcę walczyć do końca w każdej wymianie. Są mecze, w których przeciwnik atakuje i wiesz, że będzie to zwycięska akcja albo niewymuszony błąd, ale wiesz, że nie dobiegniesz i nie będziesz się tym przejmować. W tym spotkaniu czułam, że mogę to zrobić. Czasami nie byłam zbyt pewna i mogłam to przewidzieć. Czasami to było szczęście. Czasami to była walka do końca. To sprawiło, że moja gra była solidna, że mogłam też zdobywać punkty w obronie, więc jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu.

Wreszcie jestem cierpliwa, co było naszym celem od początku współpracy z trenerem Francisco Roigiem. Okres turniejów wielkoszlemowych w lecie i innych ważnych imprez dla mnie oraz gra na mączce z tym całym zamieszaniem, które zwykle tam panuje – toczasami nie pomaga. Nie miałam nawet zbyt dużego spokoju w głowie, żeby ciągle robić to, czego ode mnie oczekiwał trener. Mam wrażenie, że teraz to już weszło mi w nawyk i stało się bardziej naturalne. Zdecydowanie tak chcę grać, mieć tę cierpliwość.

W zeszłym roku czasami grałam trochę zbyt płasko i za szybko, podejmując ryzykowne decyzje. To, co próbuję teraz robić, jest bardziej moją grą. Czuję, że praca z Francisco, pomaga i czuję, że najbardziej stresująca część sezonu już za nami. Ważna dla mnie była 1/8 finału, kiedy pokonałam Martę Kostiuk, mimo że przegrałam pierwszego seta. Nie jestem jednak w stanie wskazać jednego elementu, dzięki któremu tak dobrze zaprezentowałam się w dwóch ostatnich spotkaniach. Czuję, że w meczu z Martą mogłam po prostu wyraźnie zobaczyć, co robiłam źle, zamiast się nad tym rozwodzić. W tym spotkaniu trzymałam się planu. Byłam naprawdę skoncentrowana i dzięki temu łatwiej było mi trzymać się planu, bo dobrze czułam piłkę na rakiecie.

To fajny turniej, gdzie nie ma zbyt dużo zamieszania dookoła. Można się skupić na pracy i dobrze bawić się na korcie, bo nie gram jeszcze na wystarczająco wysokim poziomie, żeby mieć wysokie oczekiwania. Na razie to tylko półfinał, więc staram się skupić na następnym meczu. Dziewczyny grają świetnie, więc staram się poprawić kilka rzeczy, które robiłam źle, ale to, jak gram, dodaje mi pewności siebie. Dobrze czuję się na korcie. Wiem, jak dużo trenuję, to też dobrze na mnie wpływa. Teraz to tylko kwestia tego, żeby mieć właściwe nastawienie, trzymać się rutyny, dawać z siebie wszystko.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się