Wreszcie będzie młodziej
Przez dwa lata Ruch nie przeprowadził obiecanego odmłodzenia kadry, ale teraz wszystko zdaje się iść w odpowiednim kierunku.
W Chorzowie liczą na więcej Nikodemów Leśniaków-Paduchów. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
RUCH CHORZÓW
Odkąd Niebiescy spadli z ekstraklasy, a pieczę nad kwestiami kadrowymi przejął nowy dyrektor sportowy Tomasz Foszmańczyk, ciągle mówiło się o planach odmłodzenia chorzowskiego składu. Na słowach jednak ciągle się kończyło. Co okienko – szczególnie te letnie – na Cichą przychodziło wielu piłkarzy 30+. W zeszłym sezonie doszło do sytuacji, w której to właśnie Ruch w 1. lidze miał w kadrze najwięcej piłkarzy „z trójką z przodu”, prześcigając nawet Wieczystą, która – jak wiadomo – lubowała się w kontraktowaniu uznanych, doświadczonych (i nietanich) nazwisk.
Nie tylko pusty frazes
Teraz zdaje się, że wszystko idzie w takim kierunku, w jakim powinno. A nie chodzi tu przecież tylko o frazes, jaki niektórzy zdają się rzucać w dyskusjach piłkarskich wyłącznie po to, żeby zabrzmiało mądrze. Inwestowanie w piłkarzy młodszych jest po prostu opłacalne i perspektywiczne, szczególnie z punktu widzenia takiego klubu jak Ruch, który każdy grosz musi oglądać z każdej strony dwa razy. Utrzymanie zespołu pierwszoligowego, mającego walczyć o coś więcej, do najtańszych przecież nie należy. Chorzowianie w ostatnim czasie nie mogą pochwalić się uzdolnioną „własną” młodzieżą, ale za to dobrze idzie im wyłapywanie utalentowanych „kąsków” z niższych lig, które potem ogrywają się w Ruchu i robią sobie świetną autoreklamę. Na Bartłomieju Barańskim – z racji wygasającego kontraktu – klub za wiele nie zarobił, ale Jakub Jendryka pozwolił zainkasować ponad 1,6 mln złotych za ledwie pół roku występów. A kosztował – przypomnijmy – jakieś 100 tysięcy. W bliżej nieokreślonej przyszłości, choć raczej już nie tego lata, zapewne podobny zysk przyniesie Ruchowi Nikodem Leśniak-Paduch, rówieśnik Jendryki i fenomen na środku obrony.
Nikt nie zapłacze
Tego lata Niebiescy ściągnęli dwóch kolejnych piłkarzy, którzy dają nadzieję, że będą z nich ludzie. Obaj są z rocznika 2008 – Krystian Rostek ze Śląska Wrocław i Seweryn Cieślak ze sprawdzonego kierunku, jakim jest przy Cichej Skra Częstochowa. No ale wiadomo, że grać nie należy tylko juniorami. Z dziewięciu nowych – do tej pory – zawodników, tylko dwóch ma „trójkę z przodu”, Michał Chrapek i Jakub Wrąbel. Filip Wójcik dopisze ją sobie w kwietniu. Pochwalić należy ściągnięcie graczy 25-letnich, czyli w kwiecie wieku, ale jeszcze rozwijających się i z potencjałem sprzedażowym – Abraham del Moral, Krystian Wachowiak i Kacper Laskowski. Natomiast jeśli chodzi o trzydziestolatków, którzy opuścili drużynę – było ich aż siedmiu z jedenastu, którzy odeszli! I uczciwie trzeba sobie powiedzieć, że za większością z nich nikt w Chorzowie nie zapłakał.
Piotr Tubacki
9 PIŁKARZY którzy mają lub w tym roku będą mieli co najmniej 30 lat, jest obecnie w kadrze Ruchu. W poprzednim sezonie liczba ta dobiła do 14 .
24,77 LAT wynosi (rocznikowo) średnia wieku (dziewięciu) nowych piłkarzy, którzy pojawili się do tej pory w Ruchu tego lata (bez uwzględniania młodzieży wracającej z wypożyczeń).
28,90 LAT wynosi (rocznikowo) średnia wieku (jedenastu) piłkarzy, którzy do tej pory opuścili Ruch tego lata.
