Włochy - Francja 2:0

Jonathan Milan w sprinterskiej rozgrywce ponownie pokonał Paula Magniera i umocnił się na pozycji lidera 83. edycji Tour de Pologne.

Tak kolarz grupy Lidl-Trek celebrował zwycięstwo w Szczecinie. Fot. PAP / Marcin Bielecki

W poniedziałek w Koszalinie Włoch z drużyny Lidl-Trek zdecydowanie wygrał z Francuzem, który jeździ w grupie Soudal Quick-Step. Do pojedynku tych jednych z najlepszych sprinterów na świeciedoszło także we wtorek w Szczecinie, gdzie posiadacz żółtej koszulki znowu nie dał żadnych szans francuskiemu kolarzowi. Trzecie miejsce zajął Włoch Matteo Malucelli (XDS Astana). Najlepszy z Polaków, startujący w barwach reprezentacji Marceli Bogusławski, tym razem finiszował nieco lepiej niż dzień wcześniej, mijając linię mety na dziewiątej pozycji.

W klasyfikacji generalnej Milan ma przewagę ośmiu sekund nad Magnierem oraz 12 nad bohaterem poprzedniego etapu Kamilem Małeckim (Pinarello Q36.5), który tym razem nie szarżował, tylko przejechał cały odcinekw peletonie.

Na starcie w Międzyzdrojach przelotnie padał lekki deszcz, ale później wyszło słońce. Etap zapowiadał się jako sprinterski, a w kuluarach wyścigu głównym tematem rozmów była specyfika finiszu w Szczecinie, gdzie 400 metrów przed metą był bardzo ostry nawrót, tzw. agrafka, na dodatek przez tory tramwajowe. Cała sztuka dla najszybszych kolarzy polegała na tym, żeby przepchać się do nawrotu razem ze swoimi pomocnikami na jak najlepszych pozycjach. 

Natychmiast po starcie nastąpiły pierwsze ataki z peletonu. – Jak machną flagą, musisz jechać z przodu, pilnować, pilnować i jeszcze raz pilnować, a jak zobaczysz, że kilku kolarzy odjechało, przeskoczyć do nich i liczyć na to, że to już odjedzie – opisywał Patryk Stosz, który wie, co mówi, bo wielokrotnie zabierał się do ucieczek i dzięki temu trzykrotnie zdobywał koszulkę najaktywniejszego zawodnika Tour de Pologne. Tym razem znalazł się w niej razem z Radosławem Frątczakiem i skupił się na pomocy koledze z reprezentacji Polski w walce o punkty z dwoma pozostałymi, niemieckimi uczestnikami ucieczki. Frątczak, który w poniedziałek również brał udział w odjeździe dnia, wygrał pierwszą lotną premię w Kamieniu Pomorskim (36 km) i już w tym momencie zapewnił sobie koszulkę najaktywniejszego, a umocnił się na pozycji lidera tej klasyfikacji po zwycięstwach na kolejnych lotnych premiach w Nowogardzie (83 km) oraz Goleniowie (110 km). – Niebieska koszulka to dla mnie i całej reprezentacji ogromna nagroda za walkę na trasie – podsumował Radosław Frątczak. Za półmetkiem zmienił się skład ucieczkił – odpadł Stosz wskutek problemów z rowerem, a dołączył lider klasyfikacji górskiej Belg Dries De Bondt (Jayco AlUla), choć trasa była płaska jak stół i tym razem nie wyznaczono żadnej górskiej premii.

Podobnie jak na dzień wcześniej, uciekający kolarze przez cały czas mieli niewielką przewagę, nie więcej niż półtorej minuty. Peleton, który doścignął ostatnich śmiałków 15 km przed metą, coraz mocniej przyspieszał aż do agrafki nawrotu przed Wałami Chrobrego. Pierwszy wjechał w zakręt Malucelli, a Milan na piątym miejscu i na ostatnich metrach pozostawił konkurentów za placami. Potężny Włoch odniósł 35. zwycięstwo w zawodowej karierze, w której ma m.in. wygrane dwa etapy ubiegłorocznego Tour de France.

– To był ponownie bardzo szybki i wymagający etap (w poniedziałek kolarze jechali ze średnią prędkością powyżej 46 km/h, a dzień później  48,5! – przyp. g). Zespół wykonał fantastyczną pracę, kontrolując ucieczkę i prowadząc mnie idealnie przez te trudne, techniczne sekcje na ostatnim kilometrze. Przewężenie i nawrót przed metą wymagały pełnej koncentracji, ale znaleźliśmy się w idealnym miejscu. Drugie zwycięstwo z rzędu, do tego teraz w żółtej koszulce, smakuje wyjątkowo – przyznał Jonathan Milan, który w środę, na ostatnim sprinterskim etapie z Gorzowa Wielkopolskiego do Zielonej Góry, będzie miał kolejną szansę na sukces.

(g)

2. etap, Międzyzdroje - Szczecin (150,1 km): 1. Jonathan Milan (Włochy, Lidl-Trek), 2. Paul Magnier (Francja, Soudal Quick-Step), 3. Matteo Malucelli (Włochy, XDS Astana) - wszyscy 3:05.37.

Klasyfikacja generalna: 1. Milan 8:09.28, 2. Magnier strata 8 s., 3. Kamil Małecki (Pinarello Q36.5) 12.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się