Witamy na Marsie

Tam nie kalkulują. Tam idą jak po swoje, choć jako ciekawostkę o ich mieście podaje się... brak dworca kolejowego. Beniaminek postanowił odświeżyć oblicze Bundesligi!

Trybuny może i nie ma, ale David Mokwa i tak stanął sobie na rękach. W końcu strzelił na 3:0. Zbieżność nazwisk z Tomaszem Mokwą (ex-Piast) przypadkowa. Fot. PAP/EPA

NIEMCY

Elversberg to beniaminek historyczny, bo jeszcze nigdy nie występował w elicie. Ba, na jej zapleczu spędził ledwie trzy sezony, z czego w tym drugim załapał się do baraży – finalnie przegranych. Rok temu wydawało się, że na tym ich przygoda się zakończy. Odszedł wieloletni trener Horst Steffen, a Borussia Dortmund przejęła dyrektora sportowego Nilsa Olego-Booka. Oczywiście zespół stracił też kilku ważnych piłkarzy... i w takich okolicznościach wywalczył awans bezpośredni!

Nudy nie będzie!

Podstawowym piłkarzem Elversberga był – i nadal jest – Łukasz Poręba. Pomocnik może nie jest najbardziej widowiskowy, nie notuje wybitnych liczb, ale doskonale spisuje się jako regulator drugiej linii. Wygrywa pojedynki, nie notuje głupich strat. Trener Vincent Wagner rzadko go zmienia. Nie inaczej było na inaugurację, gdy na własnym terenie Die Elv pokonali 3:2 Bayer Leverkusen. Zrobili to w niezwykle efektownych okolicznościach, bo w 9 minucie... było już 2:0! Historycznego gola zdobył reprezentant Bułgarii Lukas Petkov, a już po kilkudziesięciu sekundach trafił odrzucony przez Dortmund Cole Campbell! Jakim cudem? Bayer wznowił od środka, cofał się w stronę bramki i... stracił piłkę! Winowajcą obu goli był kapitan Edmond Tapsoba. Trzecia bramka dla Elversbega padła... w 25 sekundzie drugiej połowy! Leverkusen zaczął gonić dopiero w ostatnim kwadransie, gdy beniaminkowi zabrakło sił. Ale to pokazało jedną rzecz – z Die Elv nudy nie będzie!

Jak w Zabrzu

– Bundesliga to dla nas podróż na Marsa – mówił trener Wagner, który dosyć obrazowo przypomniał także, że jego klub ma – a jakże! – najniższy budżet w lidze. – To mecz 25 mln kontra 250 mln – stwierdził, choć chyba... nie doszacował. Elversberg ma trochę ponad 30 mln euro, a Bayer – grubo ponad 300. Zresztą mecz ten miał więcej ciekawych wątków, bo ostatnie bundesligowe spotkanie drużyny z Saary to występ Saarbruecken w 1993 roku z... Leverkusen, wygrane 3:1! Elversberg grał z Bayerem dwukrotnie w Pucharze Niemiec, w 2022 ogrywając go 4:3, a dwa lata później ulegając 0:3. Ich rywalizacja to zresztą farmaceutyczne derby, bo Bayer to klub Bayeru, zaś Die Elv są wspierani przez regionalny biznes rodziny Holzerów. Senior Frank, który potem trenował i prezesował Elversbergowi, to były piłkarz Saarbruecken. Obecnie jest szefem rady nadzorczej beniaminka, a klubem kieruje jego syn, Dominik, niegdyś pomocnik zespołu. Ich firma, Ursapharm, jest sponsorem tytularnym stadionu – 10-tysięcznego obiektu, który obecnie jest rozbudowywany. Trochę jak w Zabrzu przez parę lat – brakuje jednej trybuny, ale wkrótce będzie postawiona.

Trzy filary

Z Leverkusen w wyjściowej jedenastce zagrało aż siedmiu bundesligowych debiutantów. Pozostała czwórka wystąpiła w najwyższej lidze... łącznie 25 razy. Dział klubowego skautingu to... dwie osoby. – Jeśli będziemy grać odważnie i intensywnie, dotrzymamy kroku tej lidze – przekonywał Wagner, a nie były to puste słowa, bo w klubie postanowiono powiązać jego tożsamość ze stylem gry. Opiera się na trzech filarach: odwaga, intensywność i bystrość. Dzięki temu beniaminek zagrał z Leverkusen wesoły futbol zarówno w ofensywie, jak i defensywie. – Musimy grać jeszcze odważniej! – zaznaczył Wagner, który nie chce się zatrzymywać. I dobrze.

Piotr Tubacki

59. KLUBEM w historii Bundesligi jest SV Elversberg, a czwartym z Zagłębia Saary – po Borussii Neunkirchen (lata 60.), FC 08 Homburg (lata 80.) i rzecz jasna Saarbruecken (kilka sezonów w różnych dekadach). Jeszcze nigdy w niemieckiej elicie nie grał klub z tak małej miejscowości, bo Spiesen-Elversberg ma ok. 13 tysięcy mieszkańców. Jasne, wieś Hoffenheim jest jeszcze mniejsza, ale tamtejszy klub ma swoją siedzibę i stadion w większym Sinsheim.


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się