Wielki talent czy ryzykowna inwestycja?
Grali razem w Spurs, teraz zagra w Polsce. MKS ściąga kolegę Jeremy'ego Sochana.
Jordan Hall miał kontrakt z San Antonio i zagrał w barwach Spurs 9 meczów. Fot. Facebook San Antonio Spurs
Zaskakujący transfer w Dąbrowie Górniczej. MKS postawił na Jordana Halla, który przed kilku laty zaliczył epizod w NBA. "24-letni Amerykanin mierzy 202 cm i jest niezwykle wszechstronnym graczem obwodowym – może występować jako rozgrywający, rzucający obrońca oraz niski skrzydłowy. Jordan, witamy w Dąbrowie Górniczej! Liczymy na Twoją wszechstronność, energię, kreatywność i zaangażowanie po obu stronach parkietu. Przed Tobą nowy rozdział kariery i pierwsza przygoda z polską ekstraklasą" - informuje MKS w mediach społecznościowych.
Kolega Sochana
Hall nie został wybrany w drafcie w 2022 roku, ale mimo to trafił do NBA. Kontrakt podpisali z nim San Antonio Spurs. Debiutował 2 listopada 2022 przeciwko Toronto. W przegranym przez Spurs meczu 100:143 zdobył 3 punkty, miał 2 asysty i 1 zbiórkę. w sumie wystąpił w 9 meczach, średnio 9.2 minuty, zdobywał 3.1 punktu, 1.3 zbiórki i 1.2 asysty. Potrafił prowadzić piłkę, wejść w akcję pick-and-roll, znaleźć podanie i zbierać z pozycji skrzydłowego. To właśnie jego playmaking był prawdopodobnie największym argumentem za daniem mu szansy w NBA. Problemem natomiast okazał się rzut. W Spurs trafił tylko 3 z 15 rzutów za trzy, czyli katastrofalne 20 procent. Przy jego wzroście i umiejętności kreowania gry stabilny rzut byłby kluczowy, żeby mógł pozostać w tej lidze.
Co ciekawe do Spurs trafił tego samego lata co Jeremy Sochan i Polak był jego kolegą z zespołu. Nasz zawodnik był wtedy jednym z pupili trenera Grega Popovicha, Hall natomiast zaliczył krótki epizod w zespole Ostróg.
Po wypadnięciu z NBA Hall trafił do G-League (grają tam dublerzy z ligi NBA) i spędził w tam dwa sezony (2022–24), reprezentując barwy Austin Spurs, Long Island Nets oraz Windy City Bulls. W swoim debiutanckim roku dla Austin rozegrał 19 meczów sezonu regularnego, zdobywając średnio 9,2 punktu, 4 zbiórki oraz 4,4 asysty w 26 minut na parkiecie. Najlepsze indywidualne występy notował w kolejnym sezonie w zespole z Long Island, gdzie kilkukrotnie przekraczał barierę 20 punktów i pokazał się jako wszechstronny, grający zespołowo skrzydłowy.
Epizody we Włoszech i Izraelu
Z transferem MKS-u wiąże się jednak spore ryzyko. Hall dwukrotnie podpisywał kontrakty poza Ameryką i dwukrotnie była to klapa. Jego pierwszą próbą na Starym Kontynencie był kontrakt we włoskiej ekstraklasie z zespołem Gevi Napoli, gdzie grał pod wodzą trenera Igora Milicicia. Ta przygoda zakończyła się jednak błyskawicznie – już w październiku strony rozwiązały umowę, a Hall zdążył rozegrać zaledwie 4 spotkania, spędzając na parkiecie średnio tylko 9 minut na mecz.
W sezonie 2024/2025 zawodnik ponownie spróbował swoich sił poza Ameryką i przeniósł się na Bliski Wschód, podpisując kontrakt z izraelskim Hapoel Holon. Tam jego pobyt okazał się jeszcze krótszy, ponieważ wystąpił w zaledwie 2 oficjalnych meczach ligowych, po czym opuścił drużynę.
Hall to już szósty obcokrajowiec, z którym MKS podpisał kontrakt tego lata. Wcześniej pozyskano Kyle Loftona, Daylena Kountza, Aundre Hyatta i Kaliba Boone'a, a z poprzedniego sezonu przedłużono umowę z Martinem Peterką.
(pp)
