Wielki powrót z wypożyczenia
W Częstochowie pojawił się nowy skrzydłowy sprowadzany z Węgier. Na razie w zespole błyszczy jednak nastolatek.
Adam Basse przybijał piątki z kibicami Hutnika Kraków. Czy w Częstochowie będzie mieć na to równie wiele okazji? Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
RAKÓW CZĘSTOCHOWA
Raków wyruszył na rynek węgierski i wynalazł tam 22-letniego Adina Molnara. Medaliki miały zapłacić za skrzydłowego 750 tysięcy euro. Nie jest to przypadkowy transfer. Molnar całkiem nieźle radził sobie w poprzednim sezonie, grając w MTK Budapeszt. Był pierwszoplanową postacią zespołu – w 32 meczach 10 razy wpisał się na listę strzelców i zaliczył cztery asysty. Ostatecznie jego zespół zajął 10. miejsce w lidze. Dlatego wyróżniający się skrzydłowy postanowił zmienić barwy. Trafił do Rakowa, który będzie walczył o udział w Lidze Konferencji. To dla niego szansa na pokazanie się na międzynarodowej arenie. - Raków jest klubem, w którym będę mógł się rozwinąć – przekazał Molnar. A czego możemy się po nim spodziewać? - Jestem tu po to, żeby robić to, co kibice lubią najbardziej: chodzi o grę jeden na jeden, bramki, asysty – stwierdził.
Kroczek - a nawet trzy - snajpera
Jego transfer został ogłoszony w środę rano, przed dwoma sparingowymi meczami, które Raków rozegrał w Holandii. Najpierw zmierzył się z SV Zulte Warege, drużyną z belgijskiej Jupiler Pro League. Trener Dawid Kroczek w tym spotkaniu postanowił przetestować młodych zawodników, a także tych, którzy dołączyli do zespołu niedawno, m.in. Jakuba Jendrykę i Oliwiera Kwiatkowskiego. To jednak kto inny był gwiazdą spotkania.
Napastnik Adam Basse z Rakowem związany jest od zimy 2025 roku. Po paru miesiącach został wypożyczony do Puszczy Niepołomice, ale po jednej rundzie na zapleczu ekstraklasy Raków postanowił przenieść go do drugoligowego Hutnika Kraków. Tam podczas rundy wiosennej poprzedniego sezonu rozegrał 12 meczów, zdobywając cztery gole. Teraz wrócił do Częstochowy i chce pokazać się trenerowi Dawidowi Kroczkowi. W sparingu z Belgami 18-latek dał do myślenia szkoleniowcowi, ponieważ trzykrotnie wpisał się na listę strzelców! Raków co prawda przegrał 3:4, ale w takich meczach nie chodzi o wynik. Basse dostał szansę i z niej skorzystał!
Wygrana wypuszczona w końcówce
W drugim środowym spotkaniu Częstochowianie zmierzyli się z Olympiakosem. Rywalizacji z zespołem z Pireusu, który w poprzednim sezonie grał w Lidze Mistrzów, wzbudziła zainteresowanie, na trybunach zasiedli dość liczni kibice. Trudno się temu dziwić, bo na murawie pojawił się m.in. świetny Santiago Hezze (z polskim paszportem), utalentowany Christos Mouzakitis czy doświadczony Roman Jaremczuk, reprezentant Ukrainy, który pod koniec maja grał przeciwko Polsce w meczu towarzyskim i zdobył gola. W meczu z Rakowem także wpisał się na listę strzelców – w doliczonym czasie ustalił wynik rywalizacji na 2:1. Raków nie zaprezentował się źle na tle greckiego giganta. Był na prowadzeniu po trafieniu Jonatana Brunesa z 70 minuty. Obie bramki stracił w ostatnich minutach.
Pech „Majkela”
Pechowo spotkanie z Olympiakosem zakończył Michael Ameyaw – 25-latek w 79 minucie został zniesiony z boiska, a jego miejsce na murawie zajął Jendryka. Na razie nie wiadomo, jak poważna jest kontuzja skrzydłowego.
Kacper Janoszka
◼ Raków Częstochowa – SV Zulte Waregem 3:4 (2:2)
0:1 – Hedl, 7 min, 0:2 – Hedl, 17 min, 1:2 – Basse, 21 min, 2:2 – Basse, 25 min, 2:3 – Opoku, 40 min, 2:4 – Ake, 43 min, Basse, 60 min
RAKÓW: Karić – Jendryka, Całko (50. Kociniewski), Debohi, Napieraj, Otieno – Basse, Mircetić, Ojo, Kwiatkowski – Diaby-Fadiga (35. Żądło). Trener Dawid KROCZEK.
Grano 2x30 min
◼ Raków Częstochowa – Olympiakos 1:2 (0:0)
1:0 – Brunes, 70 min, 1:1 – Fortounis, 85 min, 1:2 – Jaremczuk, 90+4 min
RAKÓW: Trelowski – Tudor, Svarnas, Racovitan – Ameyaw (79. Jendryka), Koczergin, Repka, Jean Carlos – Pieńko, Brunes, Makuch. Trener Dawid KROCZEK.
OLYMPIAKOS (II połowa): Stournaras – Maffeo, Koutsidis, Pirola, Onyemaechi – Rodinei, Scipioni, Mouzakitis, Chiqiuinho, Martins – C. Silva. (II połowa): Tsobanidis – Siozios, Retsos (86. Smajlović), Carmo, Ortega – A. Luiz, Filis, Bakoulas (73. Massouras), Hezze, Fortunis – Jaremczuk. Trener Jose Luis MENDILIBAR.
