Wiele niewiadomych
LIGOWIEC - Michał Zichlarz
Na razie prowadzenie utrzymuje Legia, ale to głównie dlatego, że jej najwięksi rywale nie grają. Drugi w tabeli Górnik traci do zespołu Marka Papszuna dwa „oczka”, ale ma przecież rozegrane o dwa spotkania mniej. Zresztą zabrzanie póki co są jedynym zespołem na szczeblu centralnym (ekstraklasa – II liga), który w lidze wszystko powygrywał. Oby tak w europejskich pucharach, chce się rzec przed starciem z AS Monaco w czwartek.
Inni pucharowicze, z wyjątkiem oczywiście dołującego i sensacyjnie zamykającego tabelę Rakowa, są solidni. Lech ma 7 „oczek”, ale też dwie gry w zanadrzu. Jaga o punkt mniej, ale też ledwie trzy mecze za nią. Moc w niedzielę pokazała GieKSa, która w pucharach już nie gra, ale w sezonie będzie się liczyć, jeśli poprawi oczywiście swoją piętę Achillesową, czyli granie w delegacji…
Na drugim gorszym biegunie wspomniany Raków. Jak jednak częstochowianie pokonają w rewanżu fazy play off Hajduka Split i zagrają jesienią w fazie ligowej Ligi Konferencji, to z pewnością taki rezultat napędzi Medaliki i szybko zaczną marsz w górę tabeli. Najpierw jednak trzeba się skupić na chorwackiej przeszkodzie - niełatwej.
Zaskakująco słabo prezentuje się też beniaminek z Krakowa czyli Wieczysta, która oczywiście już zwolniła szkoleniowca. Tam trenerska karuzela mocno się chyba będzie w bieżących rozgrywkach kręciła. Nie umie też zaskoczyć mająca mocarstwowe plany Korona. W przerwie letniej sprowadzono takich graczy, jak Patrik Hellebrand, Kamil Jakubczyk, Ariel Mosór, a na transfery wydano ponad 3 mln euro. Teraz mówi się o kolejnym hicie. Mariusz Stępińskiego z przodu miałby wspierać Szymon Włodarczyk. Czy tak będzie czas pokaże, bo okienko transferowe goni, do jego zamknięcia zostało już niewiele, trwa u nas do 9 września.
Jak chce się dokonać jeszcze jakiś ruchów, to już ostatni na to moment i zdaje się, że jeszcze wiele może się zdarzyć w obu kierunkach, to znaczy jeśli chodzi o przyjścia i odejścia. Powinno być jeszcze ciekawie, a tutaj też wiele rzeczy będzie determinowanych tym, czy będziesz grał w fazie ligowej europejskich pucharów czy nie. Lech i Jagiellonia po efektownych wygranych u siebie, odpowiednio ze szwajcarskim Thun siedmioma bramkami i z gruzińską Iberią czterema golami, są prawie pewne gry w fazie ligowej LE, ale robotę trzeba dokończyć w czwartek. W przypadku Górnika i Rakowa w Lidze Konferencji, łatwo już nie będzie.
Pożyjemy, zobaczymy… Ostatnie dni wakacji i pierwsze dni nowego roku szkolnego będą ciekawe nie tylko dla dzieci i młodzieży!
