WidziMisie czekają na najlepszych

Rozpoczynające się w piątek w Białymstoku 102. mistrzostwa kraju to ostatnia szansa kwalifikacji do mistrzostw Europy.

Mistrz olimpijski Wojciech Nowicki start na domowym stadionie traktuje w sposób wyjątkowy. Fot. Polska Lekkoatletyka

Przez trzy dni stadion imienia Wojciecha Nowickiego na Zwierzyńcu będzie areną walki o miejsca w kadrze na kontynentalny czempionat w Birmingham (10-16 sierpnia). Do rywalizacji w Białymstoku zgłoszono ponad 600 zawodników, w tym największe gwiazdy polskiej lekkiej atletyki.

– To ostatni sprawdzian przed mistrzostwami Europy. Ci, którzy nie mają jeszcze minimów, będą tutaj starali się uzyskać te wskaźniki. Będziemy mieli przegląd całej polskiej kadry – podkreśla prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Sebastian Chmara. Ale się myli – w skoku wzwyż zabraknie na starcie choćby Marii Żodzik, jedynej medalistki ostatnich mistrzostw świata, która ucierpiała w sobotnim mityngu Diamentowej Ligi w Londynie. Tyle że ona akurat udział w ME ma zapewniony. Nie będzie też większości kadrowiczów na MŚ do lat 20, którzy w sobotę wylatują do USA, w tym m.in. czołowej w kraju specjalistki na 400 metrów Anastazji Kuś.

Start na domowym stadionie w sposób wyjątkowy traktuje Wojciech Nowicki. Mistrz olimpijski z Tokio (2021) w rzucie młotem jest od kilku miesięcy patronem białostockiego stadionu. Liczy, że w niedzielnym finale pokusi się o najlepszy wynik w tym sezonie i powalczy o medal. Na razie z rezultatem 75,27 sporo ustępuje faworytowi, Pawłowi Fajdkowi (82,09).

– Początek sezonu był problemowy, ale uporaliśmy się z tym. Czuję, że forma idzie w górę i ten niedzielny start będę traktował jako przetarcie przed mistrzostwami Europy – mówi 37-letni zawodnik, który przez całą karierę startuje w barwach miejscowego Podlasia.

Od prawie dwóch lat klub z Białegostoku także reprezentuje urodzona w Żorach Ewa Swoboda. 28-letnia sprinterka w tym sezonie prezentuje dobrą formę i dwukrotnie zeszła poniżej 11 sekund, notując 10,98. – Nigdy wcześniej nie rozpoczęłam tak dobrze sezonu letniego. To wskazuje na to, że forma jest wysoka i możemy myśleć o poprawieniu „życiówki”. Przede mną jeszcze kilka startów i w każdym z nich może się to zdarzyć – oświadczyła Swoboda, która w 2023 roku zanotowała 10,94, tylko o 1 setną sekundy wolniej od rekordu Polski Ewy Kasprzyk sprzed 40 już lat...

Jej głównymi konkurentkami będą Magdalena Stefanowicz, Kryscina Cimanouska i młodzieżowa mistrzyni kraju Wiktoria Gajosz. – Wiadomo, że mistrzostwa świata i Europy są czym innym niż mistrzostwa Polski, ale jak wchodzę na bieżnię, to za każdym razem chcę dać z siebie sto procent. Lubię rywalizować z polskimi dziewczynami. Wiele razy mnie już zaskoczyły. Myślę, że białostocka publiczność mnie poniesie i będą to dobre zawody – zaznaczyła Cimanouska.

Na najlepszych oprócz tradycyjnych medali czekać będą też statuetki misiów rzucających młotem. To nawiązanie do stojących w wielu miejscach Białegostoku małych posążków WidziMisiów. Te, które otrzymają medaliści, nawiązują do niedźwiadka lekkoatlety o imieniu Wojtek, którego podobizna stoi przy wejściu na zwierzyniecki stadion.

(t, PAP)

10 000 ZŁOTYCH otrzymają najlepsi ogólnie – w całej stawce – zawodniczka i zawodnik w MP (według punktacji World Athletics); lekkoatleci na miejscach 2-5 dostaną odpowiednio 8, 6, 4 i 2 tysiące.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się