Wejście smoka
To się nazywa przywitanie! Peter Federico Gonzalez był bohaterem Zabrzan.
Za Peterem Federico znakomity mecz w Radomiu. Oby tak w czwartek z Ferencvarosem! Fot. Kacper Pacocha/PressFocus
GÓRNIK ZABRZE
Latem o tym transferze mówiło się sporo. Peter Federico Gonzalez trafił do Zabrza 11 lipca, kilka dni przed starciem o Superpuchar Polski z Lechem w Poznaniu.
Świetna lewa noga
Nie był do końca przygotowany do grania, a szansę dostał w rewanżu z Fenerbahce w eliminacjach Ligi Mistrzów, gdzie wszedł na boisko w końcówce, dając dobrą zmianę. Kilka minut zaliczył też w Budapeszcie, aż wreszcie w sobotnim meczu z Radomiakiem, gdzie trener Michal Gasparik przeprowadził sześć zmian w stosunku do tego, co było w Budapeszcie, zagrał od pierwszej minuty i został bohaterem nie tylko spotkania, ale i trzeciej kolejki.
Najpierw wykorzystał błąd Artura Diegueza, odebrał piłkę, popędził na bramkę i nie dał szans Filipowi Majchrowiczowi. Po przerwie też wykorzystał błąd defensywy Radomiaka i swoją świetnie ułożoną lewą nogą znowu znalazł drogę do siatki. Znakomite spotkanie wychowanka Realu Madryt i reprezentanta Dominikany dało mu 9 pkt w Złotych Butach. Trudno przypuszczać, że nie zagra od początku rewanżowego starcia z Ferencvarosem u siebie w czwartek wieczorem, choć oczywiście ostateczną decyzję podejmie sztab szkoleniowy Górników z trenerem Gasparikiem na czele.
Zmienił Modricia
Peter Federico ma papiery na granie. Urodzony w Madrycie zaczynał w szkółkach Getafe, żeby potem trafić do Realu. Przeszedł tam przez wszystkie kategorie wiekowe. W młodzieżowej rezerwie Królewskich w Castillli - przed laty grał tam m.in. Kamil Glik – zaliczył ponad sto gier. Trzy razy wybiegał na boisko w pierwszym zespole wielkiego Realu kiedy był nastolatkiem. Zadebiutował przed Świętami Bożego narodzenia 2021 - w spotkaniu z Athletikiem Bilbao (2:1) Carlo Ancelotto wpuścił go za Edena Hazarda. Potem zagrał jeszcze kilka minut w królewskich barwach z Getafe i z Levante w maju 2022, kiedy w tym drugim wygranym 6:0 starciu w 75 min zmienił na boisku… Lukę Modricia. Potem występował we wspomnianej Castilli i został wypożyczony do Valencii, żeby potem być graczem swojego Getafe i w ostatnim sezonie Realu Valladolid. W poprzednich rozgrywkach na zapleczu La Ligi zdobył pół tuzina goli. Teraz już ma dwa, a patrząc na formę, obecną dyspozycję i liczbę meczów czekających Górnika – oby też w europejskich pucharach – to trafień będzie z pewnością więcej.
Reprezentant Dominikany
Rodzice Petera, bo pod taką futbolową ksywką jest znany, pochodzą z 10-milionowej Dominikany. Od najmłodszej kategorii wiekowej reprezentuje ten karaibski kraj. W pierwszej reprezentacji zadebiutował w marcu zeszłego roku. Był w kadrze na turniej CONCACAF Gold Cup latem 2025 w USA i Kanadzie, a w przegranym spotkaniu z późniejszym triumfatorem Meksykiem (2:3) zdobył gola. Grał też w innych grupowych spotkaniach z Kostaryką (1:2) i Surinamem (0:0). Jego ostatnia, dziewiąta gra w kadrze, to czerwiec i starcie z finalistą MŚ Panamą w Panama City, które Dominikana przegrała 2:4. Szatnia Górnika ochrzciła go ksywką „Piotruś”.
Michał Zichlarz
PETER FEDERICO GONZALEZ CARMONA
Data urodzenia: 25 lipca 2002 r.
Miejsce urodzenia: Madryt
Wzrost/waga: 180 cm/71 kg
Pozycja: skrzydłowy/napastnik
Kariera: Getafe Olimpico, Getafe, Real Madryt, Castilla, Valencia, Getafe, Real Valladolid, Górnik Zabrze (do czerwca 2029 r.)
Reprezentacja Dominikany: 9 meczów/1 bramka
TRZY PYTANIA DO…
PETERA FEDERICO GONZALEZA
pomocnika Górnika
Pracuję dla zespołu
Jak ważne dla pana są bramki z Radomiakiem?
- To miłe uczucie, ale najważniejsze jest, że mamy trzy punkty. Zrobiliśmy kawał dobrej roboty, atakując rywala wysoko, szczególnie w pierwszej połowie. To był klucz do zwycięstwa. Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie, zdobyłem dwie bramki, więc jest pełnia zadowolenia.
Jakie nadzieje wiąże pan z grą w Górniku?
- Przede wszystkim chcę pomagać zespołowi w osiąganiu celów, czyli wysokiej pozycji w tabeli i wygrywaniu jak największej liczby meczów. Cel jest oczywisty: rywalizacja z Ferencvarosem i awans do kolejnej fazy europejskich pucharów. Myślimy już tylko o tym, bo w tym meczu trzeba będzie dać z siebie wszystko.
Ma pan w CV występy w Realu Madryt. Co pan o sobie może powiedzieć?
- Jestem zawodnikiem, który wiele pracuje na boisku. Biega, stara się rozgrywać, lubi grać kombinacyjnie, być widoczny z przodu, ale też pracować w defensywie. Mam nadzieję, że było to widać w ostatnim spotkaniu. Mogę być zadowolony ze swojego występu i oby tak było w kolejnych grach!