Weekend w Spa
Wyścig na belgijskim torze, kiedyś uznanym za zbyt niebezpieczny, to od dekad klasyk sportów motorowych.
No i jak tu jeździć pod parasolem?! Fot. IPA/SIPA USA/PressFocus
FORMUŁA 1
Tor Spa-Francorchamps jest położony w Ardenach. Rozciąga się między miejscowościami Malmedy i Stavelot. Po raz pierwszy wyścig królowej motorsportu odbył się na nim w 1950 r. Tor Spa należy do czterech obiektów, które znajdują się w kalendarzu F1 od pierwszego sezonu mistrzostw do dzisiaj. Różnica poziomów między najniższym a najwyższym punktem toru wynosi aż 102 metry. Obiekt ma długość 7,004 km i składa się z 19 zakrętów, co czyni go najdłuższym obiektem w kalendarzu F1. Tor w Belgii słynie również z legendarnej kombinacji zakrętów Eau Rouge–Raidillon, nieprzewidywalnej pogody oraz bogatej historii, dzięki czemu jest uznawany za jeden z najbardziej wymagających i kultowych torów F1.
Trudny czas mistrza
Belgijska runda będzie wyjątkowa dla Maksa Verstappena, który reprezentuje Holandię, ale urodził się w Belgii i tam wychował. Jego mama jest Belgijką, a ojciec Jos - Holendrem. Verstappen, który do końca ubiegłego sezonu toczył zaciętą walkę o 5. tytuł mistrza świata z Lando Norrisem, w obecnej kampanii musi mierzyć się z wieloma trudnościami. W dziewięciu Grand Prix Holender nie wygrał w tym sezonie ani razu, stając na podium zaledwie dwukrotnie. Po awarii tylnego skrzydła w bolidzie na torze Silverstone, Verstappen był wyraźnie sfrustrowany obecną sytuacją i rozczarowany decyzjami swojego zespołu. Warto wspomnieć, że na torze w Belgii Max wygrał 3 wyścigi z rzędu w latach 202123, dlatego nadchodzący weekend będzie dobrą okazją na przełamanie. W klasyfikacji generalnej Verstappen zajmuje 7. miejsce i do lidera stawki - Kimiego Antonellego - traci 103 punkty.
Zadyszka lidera
Przodownik klasyfikacji generalnej F1 - właśnie Włoch Antonelli - nie może zaliczyć ostatnich 3 rund do udanych. Nie ukończył rundy w Barcelonie z powodu awarii bolidu, a stanął na podium tylko w Austrii, kiedy przeciął linię mety na 3. miejscu. Z kolei z powodu kłopotów z zawieszeniem w wyścigu na torze Silverstone dojechał do mety na 15. miejscu. W wyniku tych zdarzeń jego przewaga nad głównym rywalem do mistrzostwa, George’em
Russellem, stopniała do 25 punktów. Problemy kierowców Mercedesa pozwoliły zbliżyć się będącemu na 3. miejscu w „generalce” Lewisowi Hamiltonowi do Russella na 7 pkt, a doAntonellego na 32 „oczka”. Sobotnie kwalifikacje rozpoczną się o godz. 16, a niedzielny wyścig o 15.
Ulewy nie będzie?
Na weekend prognoza pogody przewiduje temperaturę w granicach 22 st. Celsjusza i spodziewane są tylko przelotne opady deszczu. Organizatorzy mają nadzieję, że aura nie pokrzyżuje im planów, tak jak to było w ubiegłym roku, gdy procedura startu została przerwana z powodu obfitych opadów. Kolumna bolidów po starcie przejechała jedno okrążenie za samochodem bezpieczeństwa i zjechała do strefy serwisowej. Postój i oczekiwanie na poprawę pogody trwały prawie półtorej godziny.
Klasyfikacja generalna (po 9 z 22 wyścigów):
1. Kimi Antonelli (Włochy/Mercedes) 179 pkt2. George Russell (W. Brytania/Mercedes) 154
3. Lewis Hamilton (W. Brytania/Ferrari) 147
4. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 108
5. Lando Norris (W. Brytania/McLaren) 97
6. Oscar Piastri (Australia/McLaren) 82
7. Max Verstappen (Holandia/Red Bull Racing) 76
8. Isack Hadjar (Francja/Red Bull Racing) 52
9. Pierre Gasly (Francja/Alpine) 42
10. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 39
Klasyfikacja konstruktorów:
2. Ferrari 255
3. McLaren 179
4. Red Bull Racing 128
5. Alpine 60
6. Racing Bulls 59
Miłosz Derda
