Wartki nurt Odry

Beniaminek z Bytomia Odrzańskiego rozłożył na łopatki już trzeciego rywala.

Eryk Pieczarka (z prawej) i Krzysztof Drzazga to dziś motory napędowe lidera. Fot. FB/Odra Bytom Odrzański

Dwa sezony temu Odra z Bytomia Odrzańskiego zbierała cięgi od większości trzecioligowych rywali. Z meczów wygrała zaledwie 8, a do tego dołożyła 9 remisów i aż 17 porażek. Wlekła się w ogonie tabeli i nic dziwnego, że znalazła się w gronie spadkowiczów. - My tu jeszcze wrócimy! - odgrażali się działacze, niczym legendarny porucznik Franz Maurer z równie legendarnych „Psów” i... słowa dotrzymali. Latem 2025 roku zbudowali zespół, który rozstawiał po kątach poszczególnych rywali, więc grająca w 4. lidze lubuskiej Odra mogła się pochwalić nie tylko ładnym stadionem, ale również świetnie zbilansowanym i dobrze rozumiejącym się zespołem. W efekcie w 34 kolejkach zdobyli 93 punkty (31-0-3) i z bilansem bramkowym... 123:23 weszli do 3. ligi razem z futryną. - Drugi awans smakuje zupełnie inaczej. Powiedziałbym, że jest awansem bardziej świadomym. Wiemy, co nas czeka, jest mniej niewiadomych. Kocham Oderkę i za wynik sportowy na koniec sezonu naprawdę wiele bym oddał.To pozytywne emocje i gdy ktoś mnie pyta, czemu zaangażowałem się w piłkę nożną, to właśnie dla takich chwil - mówił ponad dwa miesiące temu Piotr Michalewicz, prezes klubu.

Ci, którzy Odrze źle życzyli, spodziewając się powtórki z sezonu 2023/24, teraz są zmuszeni to wszystko odszczekać. Po trzech kolejkach w nowym towarzystwie Bytomianie Odrzańscy, jako jedyny zespół w stawce, mają komplet punktów. Sporym wzmocnieniem okazał się Eryk Pieczarka. Kojarzony z Dolnym Śląskiem pomocnik ostatnie dwa sezony spędził w Sandecji Nowy Sącz i Broni Radom. Latem skorzystał z oferty działaczy Odry, a w dwóch ostatnich meczach trafiał do siatki na wagę zwycięstw. W sobotę radość 21-latka była szalona, bo zdobył bramkę w ostatniej akcji meczu, a kilka minut później w szatni zdzierał gardło, śpiewając zwycięski hymn klubu, którego barw obecnie broni. - Buona sera, buona sera senorina”... - niosło się jeszcze długo. Beniaminek jest na fali wznoszącej i kolejne wygrane będą go tylko nakręcały. Ma jednak świadomość, że nie wszystkie mecze rozstrzygnie na swoją korzyść.

Odmienny nastrój panował w zespole gości. - Jesteśmy bardzo zawiedzeni wynikiem, ale trzeba jasno powiedzieć, że drużyna walczyła. Samą walką jednak trudno wygrać mecz - trzeba dołożyć do tego jakość piłkarską, a pod tym względem nie był to nasz dobry występ. Stać nas na zdecydowanie lepszą i szybszą grę. Zabrakło konkretów. Przeciwnik miał więcej z gry i myślę, że bezbramkowy remis byłby chyba naszym maksimum - podsumował szczerze Łukasz Ganowicz, trener ekipy z Kluczborka.

Marek Hajkowski


Odra Bytom Odrzański - MKS Kluczbork 1:0 (0:0)

1:0 - Pieczarka, 90+4 min

ODRA: Szafer - Szafrański (68. Berkowski), Cyfer, Górski (62. Koppenhagen) - Połap, Pieczarka, Mucha, Łoboda (62. Staszkowian), Draczyński (85. Duczmal) - Skoczylas (68. Skałecki), Drzazga. Trener Michał KOWBEL.

KLUCZBORK: Warszakowski - Maj, Trojanowski, Napora - Lewandowski, Niziołek, Jurek (65. Bzdyk), Neison (90+2. Mucha) - Wojtyra (78. Wiszniowski), Tuszyński, Rachel (65. Muller). Trener Łukasz GANOWICZ.

Sędziował Eliasz Pawlak (Poznań). Widzów 700.

Żółte kartki: Cyrek, Łoboda - Trojanowski.


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się