W Villi kręci się cash
W Birmingham tego lata nudy nie ma, szczególnie w... gabinecie księgowej. Czy to pomoże ograć „najlepszą drużynę świata”?
Nie zdziwcie się – fryzura Matty'ego Casha stała się ostatnio nieco... krótsza. Fot. Nexpher/SIPA USA / Press Focus
ASTON VILLA
Ponad 230 mln euro – tyle zarobili The Villans na sprzedaży sześciu graczy, a wynik ten wyśrubował rzecz jasna Morgan Rogers, który za 138 mln powędrował do Chelsea. Oprócz reprezentanta Anglii z tych istotnych ubytków należy wymienić rządzącego w środku pola Yuriego Tielemansa (41 mln euro do Manchesteru United), ale oczywiście w drugim kierunku klub też nie próżnował. O ile przed rokiem włodarze nie dokonali właściwie żadnych wzmocnień (w realiach Premier League to tak, jakby pojechać do Kołobrzegu i nie zobaczyć morza), ale teraz już podziałali. Przede wszystkim dokonali transferu mundialowego, tj. wzięli z Freiburga za 60 mln euro 20-letniego reprezentanta Szwajcarii Johana Manzambiego. Czy było warto? Czas pokaże.
Aston Villa to klub utytułowany. Na długo przed tym, jak w Paryżu poznali słowo „szejk”, klub z Birmingham tryumfował w Pucharze Mistrzów – w 1982 roku. Potem dołożył też do tego europejski Superpuchar, pokonując Barcelonę. Tegoroczne zwycięstwo w Lidze Europy było więc kolejnym międzynarodowym sukcesem The Villans (w finale pokonali zresztą... Manzambiego i jego kumpli z Freiburga). Wiadomo, że dla Anglików zawsze najważniejsza będzie ich Premier League, ale Matty Cash i spółka mają pewne rachunki do wyrównania z Paris Saint-Germain. W kwietniu 2025 roku te drużyny rywalizowały w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, gdzie koniec końców Aston Villa okazała się gorsza tylko o jedną bramkę.
– Chęci są ogromne – opisał nastroje w szatni obrońca reprezentacji Polski. – Trener poruszał ten wątek w ostatnich dniach. Sezon się niby zakończył, ale jest jeszcze superpuchar, który jest dokończeniem pracy wykonanej w poprzednim – powiedział Cash. – Zagramy z fantastyczną drużyną, według mnie w tej chwili zdecydowanie najlepszą na świecie. Mam nadzieję, że przeciwstawimy im naszą dobrą grę. Gdy rywalizowaliśmy z nimi w Lidze Mistrzów, poprzeczkę powiesiliśmy wysoko – przypomniał piłkarz, który zagrał 25 razy w polskiej kadrze.
Piotr Tubacki
3 MECZE o Superpuchar Europy przegrał trener Unai Emery. Prowadząc Sevillę, uległ Realowi Madryt (2014) i Barcelonie (2015), a jako szkoleniowiec Villarrealu przegrał z Chelsea (2021). Jak będzie z Aston Villą przeciwko jego byłemu klubowi, w którym pracował w latach 2016-18?
Czy wiesz, że...
Sędzią meczu o Superpuchar będzie Omar Artan – 34-letni Somalijczyk, o którym głośno było w trakcie mundialu, gdy władze Stanów Zjednoczonych... nie chciały wpuścić go na swój teren. W efekcie najlepszy arbiter Afryki wrócił do domu i stracił mistrzostwa świata. Artan będzie pierwszym sędzią spoza Europy, który poprowadzi spotkanie o Superpuchar Europy, a jego nominacja nie jest przypadkowa. Nad mundialem patronat sprawuje globalna FIFA, z kolei Superpuchar to wewnętrzna kwestia europejskiej UEFA. Zapraszając Somalijczyka, UEFA zagrała na nosie FIFA, z którą w ostatnim czasie znajduje się w otwartym konflikcie.
NIE PRZEGAP!
Superpuchar Europy
(Red Bull Arena Salzburg)
PSG – Aston Villa
Środa, godz. 21.00 - Canal+ Sport
Sędzia – Omar Artan (Somalia).
