W Polsce ciągle smok
WYDARZENIE KOLEJKI
Karol Delikat cieszy się z bramki w debiucie przeciwko Piastowi. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Po traumatycznych przeżyciach w europejskich pucharach powrót do ekstraklasy jest dla mistrza Polski ukojeniem. Tutaj niewiele traci ze swojej klasy, ba - potrafi pokazać, że objawiają się w nim nowe talenty, takie, które potrafią strzelić gola w debiucie, po ledwie minucie przebywania na boisku...
W meczu Lecha z Piastem nie widać było po gospodarzach zdumienia, że goście dotrzymują im kroku, a gdyby Samuel Ntamack spisał się lepiej w sytuacji sam na sam - Gliwiczanie mogli nawet prowadzić. W polskich warunkach Lechici są maszyną do zabijania i powoli, miarowo, bez emocji zbliżają się do celu, a kiedy opór pęka, chcą wbić goli jak najwięcej. Są zachłanni - w zawodowym futbolu tak to właśnie powinno wyglądać. Gospodarze pokazali, że wszelkie zawirowania europejskie nie mają przełożenia na ligę polską, bo miejscowi konkurenci nie są w stanie skorzystać z sytuacji. W dodatku opłaciło się nie przekładać spotkania, bo punkty zostały na miejscu i wszystko w Poznaniu się zgadza.
Klub musi myśleć wielotorowo i... myśli. Finalizuje właśnie transfer, który w założeniu ma wzmocnić środek pola. Chodzi o piłkarza, którzy bardzo dobrze zna polską ligę. Kolejorz zabiega o Gustava Berggrena. Ten były pomocnik Rakowa występuje obecnie w New York Bulls z MLS. W grę wchodzi trzyletni kontrakt, a koszt to pół miliona euro. Warunkiem jest pomyślne przejście testów medycznych. Piłkarz jest tańszy od czasów,gdy z Polski wyfruwał o 1,3 mln euro. Czy rzeczywiście okaże się wzmocnieniem? Na tak banalne pytanie można odpowiedzieć jedynie frazą z magicznego pudełka ripost: „czas pokaże". Wcześniej Lech przymierzał się do Tomasa Svetlina z Korony Kielce, ale ten ma przejść za co najmniej 2,5 mln euro do St. Etienne. Lech miał zaproponować ponad dwa razy mniej, więc obszedł się smakiem.
Jeszcze jedno: Lech poinformował o przełożeniu niedzielnego meczu z Wisłą Płock, a jeśli nie dojdzie też do spotkania z Jagiellonią (oba zespoły walczą w Europie) to ekipa z Poznania wróci do ekstraklasowego grania dopiero za trzy tygodnie - 31 sierpnia z Widzewem w Łodzi.
(pacz)
