W Lubinie wrze

Marcel Reguła nie jest na razie zainteresowany transferem do Burnley. Miedziowym przechodzi koło nosa rekordowa kasa za 19-latka.

Utalentowany Marcel Reguła przedkłada występy w ekstraklasie ponad grę na Wyspach. Fot. Tomasz Folta / Press Focus

ZAGŁĘBIE LUBIN

Marcel Reguła jest jednym z najbardziej utalentowanych młodych polskich piłkarzy i wielką nadzieją naszej piłki. Nic dziwnego, że grającym w Zagłębiu Lubin 19-latkiem zainteresowały się czołowe europejskie kluby. Wśród nich wymieniano Benficę, Borussię Dortmund, tureckie Corum czy FC Koeln, które wydawało się najbliższe pozyskania przebojowego, dynamicznego zawodnika z ofensywy Miedziowych. Ostatecznie temat Bundesligi upadł, po tym jak Kozłom nie udało się wytransferować młodej gwiazdy, Saida El Malego, do Dortmundu.

Prezes przesądza transfer

Mimo to wydawało się, że młodzieżowy reprezentant kraju pukający do bram pierwszej reprezentacji Polski jednak już w tym okienku transferowym trafi do dobrej zachodniej ligi, ponieważ do gry po urodzonego w Legnicy wychowanka AKS-u Strzegom wkroczyło angielskie Burnley, spadkowicz z Premier League, mający plany po rocznej banicji powrotu do ligowej rywalizacji z Liverpoolem, Manchesterami czy Chelsea. – Oferta z Burnley jest na stole już od kilku tygodni. Jesteśmy po szeregu negocjacji i bardzo blisko ostatecznych ustaleń finansowych. Transfer zdecydowanie przewyższy nasz rekord. Są bardzo duże bonusy, będzie powyżej 7 milionów euro – ujawnił prezes klubu z Dolnego Śląska, Paweł Jeż, w rozmowie z Kanałem Sportowym. Również trener Leszek Ojrzyński przed ostatnim ligowym wyjazdowym meczem z Radomiakiem zdawał się przesądzać odejście swego podopiecznego, acz z pewnym zastrzeżeniem. – Do transferu potrzebna jest zgoda trzech stron. Oczywiście chciałbym, by Marcel z nami został, jednak oba kluby zgodziły się już na zaproponowane warunki. Pozostaje czekać na decyzję Marcela i jego środowiska – stwierdził „Ojrzyna”.

Ogromna kasa na stole

Anglicy położyli na stole kwotę, która nie jest codziennością w polskiej ekstraklasie. Miedziowi już księgowali rekordowy, transferowy przypływ – 6,5 mln euro kwoty bazowej i 1,5 mln euro w bonusach. I gdy wydawało się, że transfer do Anglii wydarzy się lada chwila i jest wręcz nieunikniony, charakterny młodziak nie wyraził przekonania co do przenosin do zespołu prowadzonego przez Nicky’ego Hayena. Zapytany o przenosiny do Burnley w rozmowie z Canal+ Sport (czytaj obok) mocno zaskoczył podejściem, stwierdzając, że nie jest do końca przekonany, czy jest to najlepszy moment do wyjazdu za granicę, a liga Angielska i Burnley są najlepszym wyborem.

Okno powoli się zamyka

Dla trenera Ojrzyńskiego nic lepszego zdarzyć się nie mogło. Jego gwiazdor najpewniej zostanie w drużynie i nadal będzie silnym punktem ofensywy Zagłębia – Miedziowi kolejny ligowy mecz zagrają w sobotę u siebie z Pogonią Szczecin. Tymczasem w Lubinie zawrzało, gdyż działaczom, co nie dziwi, bardzo zależało na sprzedaży za rekordowe pieniądze najlepszego młodzieżowca ubiegłego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Zależało im na czasie także z powodu tego, że musieliby znaleźć szybko następcę Reguły, a koniec okna transferowego jest coraz bliżej; w Polsce kończy się 9 września, natomiast na Wyspach Brytyjskich osiem dni wcześniej.

Zbigniew Cieńciała

Fot. Tomasz Folta / Press Focus 

Na 90 procent zostaję

Cztery pytania do Marcela Reguły, młodzieżowego reprezentanta Polski i Zagłębia Lubin.

1. Na jakiej pozycji najlepiej się czujesz, bo z Radomiakiem zagrałeś na wahadle i na „dziewiątce”?

– Na wszystkich pozycjach dobrze się czuję. Czy gram na „dziewiątce”, czy na skrzydle, to dla mnie żaden problem.

2. Tydzień temu na pytanie o zagraniczny transfer odpowiedziałeś „pomidor”. Czy teraz można już stwierdzić, że był to ostatni mecz Marcela Reguły w ekstraklasie?

– Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Natomiast jestem ukierunkowany na to, by zostać jeszcze na ten sezon w Lubinie i zobaczyć, co dalej będzie, gdyż po prostu nie czuję tego wyjazdu w tym okienku i tak to zostawię.

3. Nie czujesz tego Burnley, a gdyby była Bundesliga, to twoja decyzja, którą zakomunikowałeś, byłaby inna?

– Nie chodzi o Burnley, a o zaaklimatyzowanie się w nowym kraju. Muszę też poćwiczyć trochę z nowym językiem i będzie dobrze.

4. Czyli możesz powiedzieć, że na 99 procent zostajesz w Zagłębiu?

- Na 90 procent na pewno.

ZC

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się