W cieniu dramatu

Piast wyszarpał remis w doliczonym czasie i po raz pierwszy w tym sezonie stracił mniej niż dwie bramki.

Leandro Sanca (przy piłce) strzelił trzecią bramkę w sezonie i już wyrównał swój dorobek z zeszłego sezonu. Fot. PAP/Art Service

Wybiła 70 minuta spotkania, kiedy sędzia Bartosz Frankowski przerwał rywalizację na boisku, bo ważniejsza walka toczyła się na trybunach. Spiker przekazał, że trwa reanimacja jednego z kibiców Piasta… Na stadionie zapadła cisza, każdy nerwowo zerkał w stronę rozłożonego parawanu i śledził media społecznościowe w poszukiwaniu jakichkolwiek komunikatów. Jedno było oczywiste – piłka nożna w tamtym momencie kompletnie nie była istotna…

Gra wznowiona, trybuna opuszczona

Po kilku minutach piłkarze zeszli do szatni, a na boisko wrócili po ponad godzinie. Najbardziej zagorzali kibice gospodarzy, na znak protestu przeciwko kontynuowaniu meczu w tych przykrych okolicznościach, podjęli decyzję o opuszczeniu trybun. Początkowo oglądali spotkanie pod płotem, ale po chwili wyszli w ogóle ze stadionu. Z kolei przyjezdni z Warszawy zdjęli wszelkie flagi i nie prowadzili dopingu. Już po zakończeniu spotkania rzecznik gliwickiego klubu, Kajetan Piotrowski, przekazał, że kibic został przetransportowany do szpitala.

W takich okolicznościach dograno spotkanie, ale ci, którzy zostali, nie mogli narzekać. Piłkarze Piasta wyszli na boisko z większą energią. Ta była już widoczna od początku drugiej połowy. Trener Daniel Myśliwiec reagował zmianami i jeszcze bardziej próbował pobudzić swoich zawodników, którzy mieli jedną bramkę do odrobienia.

Już bowiem na początku spotkania Rafał Augustyniak rzutem z autu posłał piłkę w pole karne, a w tłoku najlepiej odnalazł się Łukasz Zjawiński, który głową umieścił futbolówkę w siatce. Dla 25-latka to już trzeci gol w barwach Legii.

Pomógł rykoszet

Oba zespoły nie stworzyły zbyt wielu sytuacji. Jednak gdy wydawało się, że gospodarze zanotują trzecią porażkę z rzędu, z pomocą przyszedł im… Augustyniak. Leandro Sanca uderzył na bramkę, ale piłka odbiła się jeszcze od pleców warszawskiego defensora i zmyliła bramkarza. Piast po raz pierwszy w tym sezonie nie stracił więcej niż dwóch bramek.

– Biorąc pod uwagę okoliczności tego meczu myślę, że musimy uszanować ten wyrwany remis. W drugiej połowie rozkręcaliśmy się z minuty na minutę. Ten moment przerwania rywalizacji był bardziej na naszą niekorzyść, ale dobrze weszliśmy w te 20 minut, które dogrywaliśmy. Dalej robiliśmy swoją robotę, naciskaliśmy i to przyniosło efekt. Chciałbym pochwalić moją drużyną za charakter, bo to dzięki niemu wyrwaliśmy ten jeden punkt. Tym meczem chciałbym zacząć budować, bo być może potrzebowaliśmy takiego punktu zwrotnego – powiedział po meczu kapitan Piasta, Jakub Czerwiński.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU ⭐⭐

◼ Piast Gliwice – Legia Warszawa 1:1 (0:1)

0:1 – Zjawiński, 7 min (głową, asysta Augustyniak), 1:1 – Sanca, 90+5 min (asysta Lima)

PIAST: Gril 3 – Twumasi 4, Czerwiński 5, Rivas 5, Fikaj 4 (56. Lewicki 3) – Lokilo 3 (56. Lima 5), Leśniak 2 (56. Boisgard 5), Łabojko 5, Vallejo 3 – Ntamack 3 (90. Katsantonis niesklas.), Sanca 6. Trener Daniel MYŚLIWIEC. Rezerwowi: Mendes-Dudziński, Borowski, Felix, Kucharski, Maziarz, Mucha, Pitan.

LEGIA: Hindrich 5 – Piątkowski 5, Augustyniak 4, Deziel Jr 5 – Wszołek 3 (57. Reca 4), Sevcik 4 (81. Urbański niesklas.), Arreiol 4 (81. Szymański niesklas.), Kapustka 4, Vinagre 5 (90+1. Chodyna niesklas.) – Zjawiński 6 (81. Rajović niesklas.), Adamski 4. Trener Marek PAPSZUN. Rezerwowi: Brkić, Arsenić, Kuchta, Mikanowicz, Przybyłko, Szczepaniak.

Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń) – 5. Sędzia VAR Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 7008. Czas gry 101 min (46+55). Żółte kartki: Juande (50. faul), Lima (90+10. faul), Katsantonis (90+10. niesportowe zachowanie) – Deziel (42. faul).


MÓWIĄ LICZBY
PIAST LEGIA
59  posiadanie piłki  41
14  strzały  13
3  strzały celne  3
4  rzuty rożne  6
10  faule 4
0  spalone  2
3  żółte kartki  1

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się