W cieniu blamażu z legendą

W poniedziałek przygotowania do sezonu rozpoczęli mistrzowie Polski. W pierwszych dniach będą poddawani m.in. badaniom wydolnościowym oraz testom szybkościowym i mocy.

Historyczne już zdjęcie - Krzysztof Lijewski (drugi z lewej) w otoczeniu rodziny Dujszebajewów. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

INDUSTRIA KIELCE

Wstępny etap przygotowań będzie miał miejsce w Kielcach, gdzie przez trzy tygodnie zawodnicy skoncentrują się przede wszystkim na pracy nad motoryką i wytrzymałością. W połowie sierpnia podopieczni trenera Krzysztofa Lijewskiego rozpoczną serię sprawdzianów podczas zagranicznych turniejów towarzyskich.

Najpierw Tatabanya, potem Santander

Pierwszym przystankiem będzie węgierska Tatabanya (12–15 sierpnia), gdzie Żółto-biało-niebiescy zmierzą się z gospodarzami, słoweńskim Celje Pivovarną Lasko oraz chorwackim RK Zagrzeb. To mocne zespoły, które regularnie grają w europejskich pucharach, na poziomie Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej. Następnie kielecki zespół uda się do Hiszpanii na turniej ICT Cantabria Infinita w Santander (17–23 sierpnia). W rywalizacji weźmie udział sześć zespołów, w tym węgierski One Veszprem oraz francuski PAUC Aix-en-Provence oraz trzy zespoły z Hiszpanii. Po powrocie Industria rozpocznie bezpośrednie przygotowania do walki o pierwsze trofeum w nowym sezonie. W sobotę 29 sierpnia w łódzkiej Atlas Arenie jej rywalem będzie Orlen Wisła Płock, a stawką Superpuchar Polski.

Mocna przebudowa

Nadchodzący sezon będzie okresem wielkiej przebudowy kadrowej. Z drużyny odeszło sześciu zawodników, w tym synowie byłego już trenera Tałanta Dujszebajewa, tórzy przenieśli się do Niemiec. Starszy Alex, kapitan i legenda Industrii, zagra w barwach VfL Gummersbach, z którym podpisał kontrakt do 2029 roku, a starszy Daniel będzie występował w MT Melsungen. Odeszli też Jorge Maqueda, Łukasz Rogulski oraz bramkarze Klemen Ferlin i Bekir Cordalija. W ich miejsce w kieleckich barwach zadebiutują: reprezentant Francji Julien Bos, który z HBC Nantes zdobył wicemistrzostwo kraju i brązowy medal w Lidze Mistrzów; 28-letni prawy rozgrywający podpisał w Kielcach trzyletni kontrakt. Również prawym rozgrywającym jest 23-letni reprezentant Chorwacji Luka Klarica, który związał się umową do 2030 roku. Scyzorykami będą także jeden z najlepszych bramkarzy na Starym Kontynencie, Serb Dejan Milosavljev, który przez sześć ostatnich sezonów był zawodnikiem Fuechse Berlin. Mistrz Niemiec i srebrny medalista Ligi Mistrzów podpisał umowę do czerwca 2030, a utalentowany lewy rozgrywający Kirył Rabczyński związał się z klubem na cztery lata; Białorusin grał ostatnio w SKA Mińsk. Kolejną nową twarzą jest utalentowany, ponaddwumetrowy lewy rozgrywający Czarnogórzec Milorad Bakić, który ostatnie dwa sezony spędził w szwedzkim Eskilstuna Guif IF.

Z „Lijekiem” u steru

Z wypożyczenia powrócił natomiast – grał m.in. we francuskim Limoges - 22-letni nigeryjski prawy rozgrywający Faruk Yusuf, a na zasadzie „użyczenia szkoleniowego” w kieleckiej bramce pojawi się pochodzący z Ostrowca Świętokrzyskiego, 20-letni młodzieżowy reprezentant Polski, Kacper Kaleta. Zespół poprowadzi Krzysztof Lijewski, który po wywalczeniu 21. tytułu mistrzowskiego, podpisał z klubem kontrakt na dwa kolejne sezony.

A miało być spokojnie

Industria w ostatnim sezonie wróciła na krajowy tron, zdobywając mistrzostwo Polski (był też Superpuchar Polski, w obu przypadkach w finale pokonała Wisłę Płock). Po największym od trzech lat sukcesie mogło się wydawać, że w kieleckim klubie będzie spokojnie, wręcz sielsko. Stało się jednak inaczej, a to za sprawą dymisji Michała Jureckiego, który z końcem sierpnia przestanie pełnić funkcję dyrektora sportowego mistrzów Polski. Decyzję o rozstaniu podjęły zarząd, rada nadzorcza oraz przedstawiciele właściciela klubu, a poprzedziła ją „rzetelna analiza bieżącego funkcjonowania pionu sportowego”. „Po niespełna trzech latach współpracę z Klubem Sportowym Iskra Kielce SA na stanowisku dyrektora sportowego zakończy Michał Jurecki. Jego umowa wygaśnie z końcem sierpnia 2026 roku” – poinformował klub w komunikacie, zapowiadając, że wraz z odejściem Jureckiego zmieni się sposób zarządzania pionem sportowym. Ma to - jak podkreślono - stworzyć lepsze warunki do realizacji celów wyznaczonych na najbliższy okres.

Środowisko zaskoczone

Takie postanowienie władz Industrii, szukających oszczędności kosztem swojej legendy - delikatnie ujmując – zaskoczyło całe środowisko piłki ręcznej i nie spotkało się z pozytywnym odbiorem. W poniedziałek do tego postanowienia odniósł się sam Michał Jurecki. W obszernym oświadczeniu zaznaczył, że zawsze wykonywał swoje obowiązki sumiennie, zarówno jako zawodnik, a następnie dyrektor sportowy. Podniósł, że w pełni szanuje i nigdy nie kwestionował prawa właściciela oraz władz klubowych do podejmowania decyzji personalnych, natomiast nigdy nie przedstawiono mu oceny jego pracy. Poniżej przytaczamy pełne odniesienie Michała Jureckiego do komunikatu klubu dotyczącego jego odejścia z klubu.

Zbigniew Cieńciała

OŚWIADCZENIE MICHAŁA JURECKIEGO

Przez wiele lat miałem zaszczyt reprezentować ten klub jako zawodnik, a następnie pełnić funkcję dyrektora sportowego. Każdego dnia wykonywałem swoje obowiązki z pełnym zaangażowaniem, kierując się przede wszystkim dobrem klubu oraz odpowiedzialnością za jego rozwój sportowy. Na wstępie chcę podkreślić, że w pełni szanuję prawo właściciela i władz klubu do podejmowania decyzji personalnych. Jest to ich wyłączna kompetencja i nigdy tego nie kwestionowałem. Z przedstawionym w oficjalnym komunikacie uzasadnieniem trudno mi się jednak zgodzić, ponieważ nigdy nie zostało mi ono przedstawione w trakcie wykonywania moich obowiązków. Nie przedstawiono mi wyników jakiejkolwiek analizy mojej pracy ani funkcjonowania pionu sportowego. Nie odbyła się rozmowa podsumowująca wykonywane przeze mnie obowiązki, nie przekazano mi ich oceny oraz nie umożliwiono mi odniesienia się do jakichkolwiek zastrzeżeń przed opublikowaniem komunikatu. Jako dyrektor sportowy zawsze byłem gotów ponosić odpowiedzialność za swoją pracę. Gdyby przedstawiono mi wyniki takiej analizy, z pełną otwartością odniósłbym się do wszystkich uwag, odpowiedział na każde pytanie i przedstawił argumenty dotyczące podejmowanych przeze mnie działań. Taka możliwość nigdy nie została mi dana. Uważam, że każda rzetelna ocena pracy osoby pełniącej tak odpowiedzialnąfunkcję powinna opierać się na dialogu, przedstawieniu wniosków oraz umożliwieniu zainteresowanej osobie odniesienia się do nich przed publicznym formułowaniem ocen. Warto również przypomnieć, że cele sportowe postawione przed zespołem na sezon 2025/26 zostały osiągnięte. Drużyna awansowała z fazy grupowej Ligi Mistrzów, a przede wszystkim zrealizowała najważniejszy cel sezonu – odzyskanie tytułu mistrza Polski. Są to obiektywne fakty będące efektem pracy wielu osób: zawodników, sztabu szkoleniowego, pracowników klubu oraz wszystkich osób zaangażowanych w codzienne funkcjonowanie pionu sportowego. Nie zamierzam prowadzić publicznego sporu z klubem ani odnosić się do kwestii, które powinny pozostać przedmiotem wewnętrznych rozmów. Uważam jednak, że wobec kibiców, partnerów oraz wszystkich osób, z którymi przez lata miałem przyjemność współpracować, mam prawo przedstawić fakty dotyczące sposobu zakończenia naszej współpracy. Do końca obowiązywania mojej umowy pozostaję dyrektorem sportowym KS Iskra Kielce SA i nadal będę wykonywał swoje obowiązki z pełnym profesjonalizmem oraz zaangażowaniem, kierując się wyłącznie dobrem klubu. Jestem sportowcem. Jestem olimpijczykiem. Gram fair play.


KIM JEST „DZIDZIA”?

Prawie 42-letniMichał Jurecki jest wychowankiem Tęczy Kościan. W latach 2003-06 był rozgrywającym Chrobrego Głogów, a przez dwa kolejne sezony grał w Kielcach. Przez następne trzy lata występował na parkietach niemieckiej Bundesligi (HSV Hamburg, TuS N-Lubbecke). W 2010 roku ponownie wrócił do stolicy regionu świętokrzyskiego i barwy kieleckiej drużyny reprezentował przez kolejne 9 lat. W 2016 roku odniósł największy sukces w historii polskiej klubowej piłki ręcznej, wygrywając Ligę Mistrzów. Później grał jeszcze w niemieckim SG Flensburg-Handewitt i Azotach Puławy. „Dzidzia” przez 12 lat występował w reprezentacji Polski (2005-17), w której rozegrał 198 spotkań, zdobywając 547 bramek. Jest wicemistrzem świata z 2007 roku i brązowym medalistą mistrzostw globu w 2009 i 2015 roku. Dwukrotnie z drużyną narodową występował w turniejach olimpijskich: w Pekinie (2008) i Rio de Janeiro (2016), w których Polacy zajęli 5. i 4. miejsce.

(ZC)

Michał Jurecki nie kryje zdziwienia, że misja w klubie, z którym jako zawodnik osiągał największe sukcesy, powoli dobiega końca. Fot. Paweł Bejnarowicz/PressFocus

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się