VARtościowa inwestycja
PZPN zaprezentował mieszczące się w siedzibie federacji Centrum VAR, które już od pierwszej kolejki będzie pomagać arbitrom w piłkarskiej ekstraklasie.
Agnieszka Kiełbicka z Orange Polska, partnera technologicznego związku, w towarzystwie Łukasza Wachowskiego (z lewej) i Adama Kaźmierczaka w nowym Centrum VAR. Fot. Łukasz Grochala / PZPN
Siedemdziesiąt milionów złotych – tyle PZPN przeznaczył już od roku 2017 na wprowadzenie i obsługę systemu „video assistant referee” – wyjaśniał wiceprezes ds. organizacyjno-finansowych związku, Adam Kaźmierczak, podczas prezentacji umieszczonego w siedzibie krajowej federacji centrum stacjonarnego VAR. Jego stworzenie to koszt 10 mln złotych, a rocznie jego funkcjonowanie kosztować będzie 5,5 mln zł. – Chcemy podnosić jakość sędziowania w Polsce i przejść na wyższy poziom – dodał.
Dotychczas sędziowie VAR siedzieli w specjalnych wozach pod stadionami, gdzie rozgrywane były mecze ekstraklasy. Teraz będą pracować na czwartym piętrze siedziby PZPN w klimatyzowanych pomieszczeniach. Tych sal – wyposażonych w 30 monitorów dotykowych i dwa kilometry kabli – jest pięć (szósta w przygotowaniu), każda dedykowana historycznym wydarzeniom z udziałem polskich arbitrów. „Cordoba '78” honoruje Alojzego Jarguza, pierwszego polskiego sędziego na mundialu. „Roma '90”, poświęcona jest Michałowi Listkiewiczowi, który 36 lat temu tamże uczestniczył (jako asystent z chorągiewką) w wielkim finale MŚ. Ryszard Wójcik, który poprowadził mecz o Superpuchar Europy, ma swoją „Monaco '99”. Dwie ostatnie – „Lusail '22” i „Istanbul '23” – przypominają o sukcesach Szymona Marciniaka (finały: MŚ w Katarze oraz Ligi Mistrzów).
Centrum już od 1. kolejki sezonu 2026/27 będzie odpowiedzialne za wszystkie spotkania w ekstraklasie. W ostatniej kolejce, kiedy dziewięć meczów rozgrywanych będzie równolegle, cztery z nich obsłużone zostaną „tradycyjnie” z wozów VAR.
(DaL, PAP)
