Usprawiedliwień nie szukać!

LIGOWIEC - Michał Zichlarz

Niektórzy jeszcze nie przystąpili do rozgrywek, a za dwoma najlepszymi ekipami poprzedniego sezonu, Lechem i Górnikiem, już trzy mecze - Superpuchar Polski, kwalifikacje Ligi Mistrzów, a teraz liga. Jakie są pierwsze wnioski?

Jak się chce grać na kilku frontach i walczyć o czołowe lokaty, to trzeba być naprawdę mocnym kadrowo i perfekcyjnie przygotowanym. Kolejorz w dobrym stylu rozpoczął rozgrywki w porównaniu do tego, co było rok temu, kiedy przegrał u siebie Superpuchar z Legią 1:2, a potem w lidze też przy Bułgarskiej z Cracovią 1:4. Teraz jest lepiej, bo trzy gole zaaplikowane Górnikowi w Superpucharze, a przede wszystkim aż cztery wbite Aarhus GF w eliminacjach LM. To przepustka do kolejnej rundy, bo raczej nie należy się spodziewać, że Duńczycy w środę wieczorem w Poznaniu odrobią taką stratę. Pary nie starczyło jednak na ligę i starcie mistrza Polski z Pasami skończyło się bezbramkowo.

O tym, że liga jest wyrównana i nieprzewidywalna, wiemy od kilku lat, ale jak chcesz się liczyć w Europie, to musisz być mocny, dlatego podobają mi się słowa nowego właściciela Górnika Lukasa Podolskiego i trenera Michala Gasparika, którzy – mimo kadrowych osłabień zespołu po odejściu kilku liderów – nie szukają usprawiedliwień. Piłkarze mają grać nawet co trzy dni i nie silić się na żale, że zmęczenie, że coś jeszcze, że inni są lepsi.  

Zabrzanie przegrali dwa pierwsze mecze sezonu, w Poznaniu i Stambule, ale pokazali się – szczególnie w rywalizacji z Fenerbahce w 2. rundzie eliminacji LM - z dobrej strony. Za nimi też trudny mecz ze Śląskiem, w którym odwrócili wynik. Oby tak w środę w rewanżu z wicemistrzem Turcji, który naszpikowany jest gwiazdami... Nie wiem, czy Górnik da radę odrobić stratę, ale na pewno powalczy. Przydałoby się jeszcze więcej mocy z przodu i w przypadku mistrza Polski, i w przypadku zabrzańskiej drużyny. To wszystko jednak w gestii samych piłkarzy i… operatywności działaczy, którzy w letnim okienku mogą się jeszcze wykazać pozyskaniem  jakiejś gwiazdy, jak Fenerbahce, które za 39 mln euro sprowadziło Masona Greenwooda.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się