Usłyszał zarzuty, straci stanowisko?

W związku z zatrzymaniem prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki wezwał do zwołania zarządu tego stowarzyszenia i odwołania Radosława P.

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego doprowadzany do siedziby Prokuratury w Katowicach. Fot. PAP / Kasia Zaremba

W czwartek rano policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa P. – przekazał minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Czynności ws. zatrzymania szefa PKOl prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej. Sprawa dotyczy śledztwa w sprawie Zondacrypto. Jak poinformowało TVN 24, wieczorem Radosław P. usłyszał dwa zarzuty – z art. 230 Kodeksu karnego (płatnej protekcji biernej) oraz art. 302 Kodeksu karnego (faworyzowania wierzycieli). Wiążą się one z tym, że P. trzymał środki na giełdzie Zondacrypto, jednak przed kryzysem dostał informację, by je wypłacić.

Apel o działania naprawcze

Do sytuacji odniósł się minister Rutnicki, mówiąc, że „Polski Komitet Olimpijski jest w tej chwili w najtrudniejszej sytuacji w swojej historii”. – Nigdy jeden człowiek nie doprowadził do tak dramatycznego naruszenia wizerunku PKOl-u, który budowany jest przez dziesiątki lat przez sukcesy naszych olimpijczyków – ocenił. Podkreślił, że „muszą nastąpić bardzo szybkie działania”. – Mam taką nadzieję, że zarząd bardzo szybko się zbierze i takie decyzje będzie podejmować, bo każdy dzień P. na tym stanowisku, to jest absolutna katastrofa nie tylko wizerunkowa, ale katastrofa polskiego olimpizmu – oświadczył. 

Rutnicki zwrócił uwagę, że od tygodni „P. robi wszystko, aby nie doprowadzić, aby mógł zebrać się zarząd, a potem, aby podjąć decyzję dotyczącego wolnego zgromadzenia”. – To jest w tej chwili rzecz absolutnie kluczowa – oświadczył minister. Jak zaznaczył, „musimy zrobić wszystko, żeby ochronić wizerunek polskich sportowców”. – Wzywam całe środowisko sportowe. Wzywam przede wszystkim zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego o podjęcie natychmiastowych działań naprawczych. To musi się stać jak najszybciej – zaapelował Rutnicki.

Kiedy nastąpi odwołanie?

Zatrzymaniem P. nie był zaskoczony Krzysztof Wiłkomirski. – Już wcześniej słyszeliśmy o zarzutach dotyczących przestępstwa vatowskiego – powiedział prezes Polskiego Związku Judo. Dodał, że właściwie trzeba było się prędzej czy później spodziewać takiej akcji służb. Przypomniał, że P. umowę ze strategicznym sponsorem firmą Zonacrypto ukrywał nie tylko przed zarządem, ale nawet przed prezydium PKOl. – Pan P. od początku miał świadomość, jaka to firma. Pomimo to zdecydował się na współpracę z nią i z osobami powiązanymi z tą firmą. Jednocześnie akceptował jej sposób działania – stwierdził działacz, będący na czele grupy, która jest w opozycji do prezesa PKOl. Prezes PZJudo przyznał, że chęć odwołania P. nadal jest aktualna. W tym celu pod koniec maja w siedzibie PKOl-u złożony został wniosek o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia PKOl, którego jedynym punktem merytorycznym miało być odwołanie prezesa PKOl. Pod dokumentem podpisało się 82 ze 106 członków PKOl. Wniosek został następnie przegłosowany 15 czerwca podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego PKOl. – Wciąż nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Pan P. przeciąga sprawę z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc. Można powiedzieć jednoznacznie, że ma w pogardzie członków PKOl-u, w tym mistrzów olimpijskich, którzy działają w strukturach organizacji. Ma pełną świadomość tego, że nie tylko łamie prawo, ale też zachowuje się nieetycznie, niemoralnie, niehonorowo, nie zwołując walnego – podkreślał Wiłkomirski.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się