Ulga i żart
Czy fenomenalna atmosfera panująca w szatni Anglików przyniesie zwycięstwo z Norwegią?
Morgan Rogers (na zdjęciu) i Djed Spence pokazali, że Anglikom dopisują humory. Fot. Marty Jean-Louis/SIPA USA/PressFocus
ANGLIA
W reprezentacji Anglii przed meczem z Norwegią panuje znakomita atmosfera. Widać, że selekcjoner Thomas Tuchel dba o dobre relacje między zawodnikami, co przekłada się też na boisko. O tym, że Anglicy starają się być rozluźnieni przed starciem ze skandynawską ekipą, mogliśmy się przekonać podczas oficjalnej konferencji prasowej, na której wystąpił napastnik Aston Villi, Morgan Rogers. Gdy dziennikarze zadawali pytania, nagle do mikrofonu podszedł prawy obrońca, reprezentacyjny kolega Rogersa, Djed Spence.
– Kto jest najszybszym zawodnikiem w kadrze? Czy to prawda, że tym zawodnikiem jest Djed Spence? – zadał pytanie z uśmiechem na ustach piłkarz Tottenhamu.
– Powiem tyle: nigdy nie postawiłbym na siebie pieniędzy w pojedynku z tobą! Znam parę osób, które mówią, że to ty jesteś najszybszy – odpowiedział „dziennikarzowi” Rogers.
Wielu podejrzewa, że Anglia po doświadczeniach z 1/8 finału, gdy od 54 minuty grała w osłabieniu przeciwko Meksykowi, ale wygrała 3:2, stała się jeszcze silniejsza, że piłkarze Thomasa Tuchela stworzyli nieprawdopodobnie silny kolektyw. – To był jeden z najlepszych scenariuszy na wygraną, jeżeli popatrzymy na to, ile przeszliśmy, ile było trudnych momentów w meczu. Doświadczyliśmy wyjątkowego poczucia ulgi, gdy sędzia zakończył mecz. A gdy ulga mija, dochodzi do nas ekscytacja i czysta radość z tego, co udało nam się osiągnąć. Dobrze było być z drużyną w takim momencie, to była piękna chwila – przekazał Rogers.
A czy Anglicy spodziewali się, że w ćwierćfinale zmierzą się właśnie z Norwegią? – W ogóle nie jestem tym zaskoczony. Norwegowie mają jednego z najlepszych napastników na świecie. Gdy Haaland jest na boisku, wszystko może się zdarzyć. Nie szokuje nas to, gdy zdobywa dwa gole, samodzielnie wygrywając mecz, bo zrobił to wiele razy w trakcie kariery – dodał, podkreślając siłę ofensywną Norwegów.
Przed mundialem pewnie powiedzielibyśmy, że Anglicy będą najlepszą reprezentacją, która mogłaby zatrzymać Erlinga Haalanda, bo w eliminacjach nie straciła ani jednego gola. W trakcie mistrzostw ich defensywa jest jednak znacznie mniej szczelna – w pięciu dotychczasowych meczach straciła pięć goli.
Kacper Janoszka
