Uff, jak gorąco

Mistrzowie Polski zakończyli trudny sportowo i emocjonalnie tydzień wygraną z beniaminkiem.

Allahyar Sayyadmanceh strzelił pierwszego gola w ekstraklasie. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus

Lech zyskał trzy punkty, ale prawdopodobnie na dwa-trzy tygodnie stracił Filipa Jagiełłę, który doznał kontuzji przy próbie pokonania bramkarza.

Jak w saunie

Odpadnięcie z walki o Ligę Mistrzów mocno podniosło temperaturę w poznańskim klubie. Trzy dni po blamażu drużyna w iście saunowych warunkach grała w Krakowie. Stadion Wisły, na którym Wieczysta jest gospodarzem, słynie z dobrej cyrkulacji powietrza, ale w sobotę trudno było na nim wysiedzieć, a co dopiero biegać za piłką. 

Nie z powody przegrzania, a pechowego urazu szybko udział w zawodach zakończył Filip Jagiełło. Wymyślił sobie, że spróbuje otworzyć wynik z niemal połowy boiska. Gola nie było, za to naciągnął mięsień dwugłowy i trzeba było go zmienić. 

Kolejorz strzelił zwycięskie gole w ostatnim kwadransie przed przerwą. Allahyar Sayyadmanesh uderzył z dystansu, piłka otarła się od krótko ściętych włosów Aleksandara Djermanovicia i zaskoczyła bramkarza. 8 min wcześniej Yannick Agnero wyprowadził w pole obrońców i także z dalszej odległości przymierzył przy słupku.

Zdecydowanie za mało

Wieczysta znalazła się w sytuacji podobnej do debiutanckiego występu w Radomiu. Tak jak wtedy, zdołała odpowiedzieć i miała sporo czasu, by poszukać wyrównania. Dośrodkowanie z prawego skrzydła Kamila Dankowskiego zdecydowanym atakiem na piłkę zamienił na gola Lucas Piazon. Był to jednak jedyny celny strzał gospodarzy w drugiej połowie. Odpowiedzią na kontuzję Stefana Feiertaga była godzinna gra bez typowego napastnika. Wysoko ustawiony Tobias Christensen był nieskuteczny, a rezerwowy Paulino też nie błysnął. 

Kwietniowa cierpliwość

Wieczystej do punktowania brakuje balansu. Potrafi strzelić gola, nawet zepchnąć do defensywy mistrza Polski, ale musi sporo popracować nad dyscypliną w grze obronnej. Na żywo widział to sponsor Wojciech Kwiecień, dla którego słaby początek będzie testem cierpliwości. Wielokrotnie szybko zmieniał trenerów, ale mówi się, że Moskal bardzo mu odpowiada i obdarzył go większym kredytem zaufania. Kwiecień oglądał mecz razem z Jarosławem Królewskim, który ma ostatnio nadmiar podróży i postanowił nie jechać za Wisłą do Gliwic. A Lech? Nie wygrał lekko, łatwo i przyjemnie, ale dał oznaki życia po ostatnim nokaucie.

Michał Knura

OCENA MECZU ⭐

◼ Wieczysta Kraków – Lech Poznań 1:2 (0:2)

0:1 – Agnero, 35 min (asysta Palma), 0:2 – Sayyadmanesh, 43 min (asysta Rodriguez), 1:2 – Piazon, 66 min (głową, asysta Dankowski)

WIECZYSTA: Mikułko 5 – Dankowski 6, Djermanović 4, Milić 4 (87. Dujmović niesklas.), Vojtko 4 (61. Pestka 3) – Semedo 5, Lederman 2 (46. Kneżević 5), Maigaard 3, Piazon 6, Lungoyi 4 (75. Villar niesklas.) – Christensen 3 (61. Paulinho 3). Trener Kazimierz MOSKAL. Rezerwowi: Czavlina, Mras, Puszić, Szymonowicz, Wieteska, Zagrodzki.

LECH: Lis 4 – Pereira 3, Skrzypczak 3, Mońka 5, Moutinho 3 (46. Gurgul 4) – Walemark 3 (46. Murawski 4), Kozubal 4, Jagiełło niesklas. (11. Rodriguez 6), Palma 5 (77. Gumny niesklas.) – Agnero 5, Sayyadmanesh 5 (61. Hakans 4). Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Mrozek, Ishak, Obremski, Thordarsin, Yegbe.

Sędziował Wojciech Myć (Lublin) – 3. Sędzia VAR Tomasz Musiał (Kraków). Czas gry - 100 min (50+50). Widzów 6755. Żółte kartki: Christensen (4. faul), Piazon (76. niesp. zachow.) – Piazon (76. niesp. zachow.).


GŁOS TRENERÓW

Niels FREDERIKSEN: - Wróciliśmy na odpowiednie tory po tym trudnym doświadczeniu ze środy. To było ważne także pod kątem fizycznym. Mieliśmy 120 minut w nogach, długą podróż autokarem, a do tego było niewiarygodnie gorąco. Pociłem się, stojąc przy linii, a co dopiero piłkarze... Trudno mi sobie przypomnieć mecz, po którym praktycznie wszyscy zawodnicy upadli na murawę.

Kazimierz MOSKAL: - Lech był lepszy, aczkolwiek my też mieliśmy sytuacje. Druga połowa była lepsza, w pierwszej trochę wystraszyliśmy się Lecha, momentami graliśmy zbyt nerwowo. Myślałem, że po golu na 1:2 będzie więcej emocji, pójdziemy za ciosem i stworzymy więcej zagrożenia.

MÓWIĄ LICZBY
WIECZYSTA   LECH
52 posiadanie piłki  48
12  strzały  21
2 strzały celne 7
4  rzuty rożne  7
3  spalone  0
11  faule  9
2  żółte kartki  1

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się