Twierdza zdobyta
Niepokonany na własnym terenie beniaminek musiał uznać wyższość Górników z Dolnego Śląska.
Takiej radości w szatni gości na stadionie w Rybniku nie było od blisko 10 miesięcy. Fot. FB/KS Górnik Polkowice
Jak tu nie wierzyć w przesądy? Od 2 listopada 2025 roku, czyli porażki z Orłem Łękawica, Rybniczanie budowali twierdzę przy Gliwickiej. Do minionej soboty podjęli 13 rywali i wszystkich odprawili z kwitkiem, w mniej lub bardziej przekonujący sposób. Zdecydowaną większość przeciwników stanowili czwartoligowcy, od których Zielono-czarni okazali się lepsi w znaczeniu globalnym, skoro z przytupem wywalczyli awans. W nowym towarzystwie szli za ciosem, o czym boleśnie przekonały się Warta Gorzów Wielkopolski (5:1), Zagłębie Sosnowiec (4:1) i Carina Gubin (4:0). Wydawało się więc, że dobra seria będzie kontynuowana, tym bardziej że do zmazania była plama po ostatnim 0:4 w Sułowie z Baryczą.
Początek nie wskazywał, że ROW zostanie z niczym. Odważna akcja Nikodema Juraszczyka zakończyła się podaniem do Igora Rogowskiego, który jednym zwodem położył dwóch rywali i uderzył nie do obrony. - Mieliśmy później kilka dobrych sytuacji, ale niestety nie udało się ich zamienić na gole - żałował krótko po końcowym gwizdku kapitan miejscowych Marcin Grolik, mając na myśli m.in. swoją „główkę”. Kluczowa dla wyniku okazała się... przerwa. W szatni Polkowiczan zapadła bowiem decyzja, że od początku drugiej połowy na boisko wejdzie Bartosz Zynek. Co prawda zawodnik ten gola nie strzelił, ale asystował przy obu trafieniach Szymona Skrzypczaka, wrzucając mu piłkę raz z lewej i raz z prawej strony, a doświadczony piłkarz z łatwością uwalniał się spod opieki obrońców. - Co jest? - pytała ławka gospodarzy, ale odpowiedzi nie uzyskała. Żeby tego było mało, w 74 minucie rybnicką defensywę w pole wyprowadził Michał Nagrodzki, który mocnym uderzeniem lewą nogą posłał piłkę w „długi” róg, postawił pieczęć na wygranej Górników i wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji strzelców.
Marek Hajkowski
◼ ROW 1964 Rybnik - Górnik Polkowice 1:3 (1:0)
1:0 - Rogowski, 8 min, 1:1 - Skrzypczak, 48 min, 1:2 - Skrzypczak, 55 min (głową), 1:3 - Nagrodzki, 74 min
ROW 1964: Plewka - Kunka (80. Kaduk), Grolik, Świetlicki, Budzik - Rogowski (64. Szczepanik), Herman, Mandrysz (64. Włodarczyk), Lubowiecki, Juraszczyk (83. Balcer) - Kuczera (64. Chłodek). Trener Jacek TRZECIAK.
GÓRNIK: Furtak - Sobczak (46. Zynek), Stawny (70. Kowalski-Haberek), Rymaniak, Bogacz, Kotala (84 Fink) - Skrzypczak (84. Jóźwiak), Marszalik, Wireński (75. Strzelecki), Soszyński - Nagrodzki. Trener Andrzej SAWICKI.
Sędziował Mateusz Czerwień (Kraków). Widzów 400.
Żółte kartki: Kunka - Nagrodzki, Fink.
