TRZY PYTANIA DO…

LUKASA KLEMENZA, piłkarza GKS-u Katowice

Lukas Klemenz utrzymuje dobrą formę strzelecką. Fot. Tomasz Błaszczyk/PressFocus

1. GKS Katowice przegrał, ale pan zapisał się na kartach historii, zdobywając pierwszą po 23 latach bramkę dla tego klubu w europejskich pucharach. Jak smakuje takie trafienie?

- W tamtym momencie czułem się niezwykle. Smak gola jest nie do opisania. Szkoda, że stało się to w przegranym meczu... Mam nadzieję, że ta pierwsza bramka w sezonie nie będzie ostatnią.

2. Przy okazji jest to pierwsza pana bramka w europejskich pucharach.

- Forma strzelecka z poprzedniego sezonu jest podtrzymywana i myślę, że jeszcze z Arkiem Jędrychem trochę bramek zdobędziemy. Bartek Nowak dał mi – jak zwykle zresztą – świetne podanie z rzutu rożnego i szkoda było tego nie wykorzystać.

3. Mecz z MSK Żylina był również dla pana debiutem w europejskich pucharach. Ma pan 30 lat, ale chyba nigdy nie jest za późno na taki mecz?

- Jeszcze najstarszy nie jestem (uśmiech)! Fajnie, że udało się zadebiutować, bo to naprawdę jest spełnienie marzeń. W dniu meczu  myślałem o tym, że gdy byłem dzieckiem, marzyłem o takich chwilach. To szczęście znalazłem w GKS-ie Katowice.

Rozmawiał Kacper Janoszka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się